Playmobil zamyka fabrykę w Niemczech. Koniec pewnej epoki

Niemiecki krajobraz przemysłowy traci kolejny ważny punkt na swojej mapie. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez bawarskiego nadawcę publicznego BR24, produkcja w zakładzie Playmobil w miejscowości Dietenhofen została oficjalnie wstrzymana na tydzień przed formalnym terminem zamknięcia fabryki.

High street toy shop exterior with an oversize Playmobil people fireman figure on 24th July 2025 in Leominster, United Kingdom. (photo by Mike Kemp/In Pictures via Getty Images)Playmobil przenosi produkcję
Źródło zdjęć: © GETTY | Mike Kemp
Robert Kędzierski

Pracownicy, którzy pozostali w firmie do samego końca, zostali zwolnieni ze świadczenia pracy, zachowując przy tym prawo do wynagrodzenia. To symboliczny koniec wieloletniej tradycji wytwarzania słynnych na całym świecie figurek na terytorium Niemiec.

Produkcja stoi – przekazał w krótkim komunikacie dla mediów rzecznik prasowy Horst Brandstätter Group, korporacji, do której należy marka Playmobil.

"Polski w Waszyngtonie nie ma". Michta ostro o bezpieczeństwie

Koszty zmuszają do przeprowadzki

Głównym powodem radykalnej relokacji są kwestie finansowe. Przedstawiciele firmy otwarcie przyznają, że utrzymanie linii montażowych w kraju stało się nieopłacalne. Wpływ na to miały przede wszystkim wysokie obciążenia związane z kosztami pracy oraz rosnącymi cenami nośników energii, co stanowi obecnie wyzwanie dla wielu przedsiębiorstw z sektora przetwórczego u naszych zachodnich sąsiadów.

Sytuacja Playmobil nie jest odosobniona, gdyż niemiecki przemysł od kilku kwartałów zmaga się z rosnącym ryzykiem deindustrializacji. Wielu gigantów decyduje się na podobne kroki, przenosząc produkcję do państw o niższych kosztach operacyjnych. To budzi obawy o przyszłość całego modelu, który historycznie opierał się na silnym sektorze produkcyjnym i eksporcie, a dziś musi mierzyć się z nowymi realiami rynkowymi.

Produkcja przenosi się do Czech i na Maltę

Od teraz cały ciężar produkcji zostanie przeniesiony do już istniejących zagranicznych ośrodków przedsiębiorstwa. Wytwarzanie zabawek zostanie skoncentrowane w zakładach zlokalizowanych na Malcie oraz w Czechach, co w założeniach zarządu ma przynieść grupie znaczące oszczędności i poprawę rentowności.

Nie oznacza to jednak całkowitego opuszczenia ojczystego rynku przez korporację. W Niemczech nadal funkcjonować będą kluczowe działy odpowiedzialne za rozwój nowych produktów, administrację, marketing, sprzedaż oraz logistykę. Jak zapewnił cytowany przez portal BR24 rzecznik firmy: – Playmobil jako producent zabawek z tradycjami pozostanie zakorzeniony w Niemczech.

Decyzja o likwidacji zakładu w okolicach Norymbergi dotyka kilkusetosobowej załogi. Zarząd porozumiał się już ze stroną społeczną w kwestii planu socjalnego. Obejmuje on między innymi powołanie specjalnej spółki transferowej, która ma pomóc zwalnianym w znalezieniu nowego zatrudnienia, a także wypłatę odpraw. Mimo tych finansowych zabezpieczeń sposób przeprowadzenia restrukturyzacji spotkał się z ostrym sprzeciwem.

Związki zawodowe krytykują politykę zarządu

Związek zawodowy IGBCE od początku krytykował nie tylko sam fakt zamknięcia fabryki, ale przede wszystkim politykę informacyjną zarządu. Kontrowersje budzi zwłaszcza chronologia wydarzeń z początku roku. Zaledwie tydzień przed lutowym ogłoszeniem decyzji o relokacji, podczas największych na świecie targów zabawek w Norymberdze, członek zarządu Playmobil Bahri Kurter sugerował publicznie, że widać szanse na odwrócenie negatywnych trendów w firmie. Niewiele dni później pracownicy usłyszeli o przeniesieniu produkcji za granicę.

Przewodniczący rady zakładowej Playmobil, Michael Ulbrich, w wypowiedzi dla agencji prasowej dpa, nie krył rozczarowania postawą kierownictwa. – To była katastrofa, dla wielu z nas zawalił się świat – stwierdził związkowiec, przypominając, że znaczna część załogi była związana z zakładem od wielu lat.

Ulbrich zwrócił również uwagę na sposób komunikacji na linii zarząd-pracownicy, zaznaczając, że rada zakładowa dowiedziała się o planach likwidacji zaledwie na chwilę przed oficjalnym poinformowaniem całej załogi. – Absolutnie zabrakło pełnego szacunku traktowania – podsumował w rozmowie z dpa.

Wybrane dla Ciebie