Czesi skarżą się na hałas z Polski. PGE odpowiada

Spółka PGE, do której należy kopalnia węgla Turów, kwestionuje zarzuty czeskich władz lokalnych.

Kopalnia Turów.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons CC BY-SA | Anna Uciechowska
Przemysław Ciszak

Czesi składają skargi w związku z planem poszerzenia terenu kopalni Turów w stronę granicy. Tym razem problem dotyczy hałasu – pisze Polska Agencja Prasowa. Tamtejsza łużba sanitarna mierzy poziom hałasu z kopalni Turów. Lokalne władze twierdzą, że przekroczone zostały normy.

Tymczasem Spółka PGE, do której należy kopalnia węgla Turów, przekonuje, że pomiary poziomu hałasu prowadzone są co dwa lata i nie wykazały przekroczenia norm.

"Ostatnie badania były przeprowadzone w maju 2018 roku przez certyfikowane Laboratorium Pomiarów Akustycznych - Zakład Ochrony Środowiska DECYBEL z Jeleniej Góry. Wyniki pomiarów nie wykazały przekroczeń wartości dopuszczalnych równoważnego poziomu hałasu w porze dziennej i nocnej" - przekazała PAP rzeczniczka PGE.

Obejrzyj: Polskie firmy uciekają do Czech nie tylko dla pieniędzy

Spółka zaznacza, że nie planuje rozszerzenia wydobycia poza granice ustalone 25 lat temu w koncesji. Dodała również, że "nie istnieją dowody potwierdzające wpływ działalności górniczej w Niecce Żytawskiej na osiem czynnych ujęć wody znajdujących się na terenie Czech".

Mimo tych zapewnień, Czesi skarżą się, że w niektóre dni poziom jest tak wysoki, że przeszkadza mieszkańcom Kraju Libereckiego, z którym graniczy polska kopalnia Turów, w normalnym funkcjonowaniu. Jak wskazuje rozmówca PAP, sytuacja uległa pogorszeniu, gdy Polacy zaczęli ścinać drzewa, przygotowując powiększenie terenu wydobycia węgla.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie