Komornik zabrał pieniądze niewłaściwej osobie. Emeryt czeka na zwrot

Dwóch mężczyzn o tym samym imieniu i nazwisku, jeden błąd w pozwie i egzekucja skierowana do niewłaściwej osoby. Choć sąd uchylił później klauzulę wykonalności, blisko 5 tys. zł pobrane z konta emeryta nie wróciły. Sąd i komornik przekonują, że działali zgodnie z procedurami - opisują "Wrocławskie Fakty".

Komornik zabrał pieniądze niewłaściwej osobie. Emeryt czeka na zwrotKomornik zabrał pieniądze niewłaściwej osobie. Emeryt czeka na zwrot
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Bartlomiej Magierowski
Magda Żugier

Dwóch mieszkańców Dolnego Śląska nosi to samo imię i nazwisko. Jeden rzeczywiście miał zapłacić odszkodowanie za zalanie mieszkania sąsiadki. Drugi od lat mieszka w Żarowie i nie miał z tą sprawą nic wspólnego. Mimo to właśnie z jego konta komornik wyegzekwował blisko 5 tys. zł - opisują "Wrocławskie Fakty".

Po kilku miesiącach Sąd Rejonowy w Świdnicy uchylił zarówno klauzulę wykonalności, jak i zarządzenie o prawomocności nakazu zapłaty. Pieniądze były jednak już na koncie wierzyciela.

Błąd miał znaleźć się w pozwie

Jak wyjaśnia rzeczniczka Sądu Okręgowego w Świdnicy Donata Nowocień-Pluta, źródłem problemu były błędne dane wskazane przez stronę składającą pozew. Sąd podkreśla, że doręcza korespondencję pod adres wskazany przez powoda, a na etapie nadawania klauzuli wykonalności zweryfikował dane w systemie PESEL.

Co kiedy pilot "nawywija"? "Mamy wzór pokazywania rozwiązań"

Po wpisaniu imienia, nazwiska i miejscowości system wskazał tylko jedną osobę. Jak tłumaczy sąd, nie było więc podstaw do dalszej weryfikacji.

Działania sądu były prawidłowe, nie było podstaw do powzięcia wątpliwości co do osoby dłużnika. Błędne natomiast były dane wskazane w pozwie – przekazała rzeczniczka.

Sąd zaznacza jednocześnie, że wyegzekwowane środki nigdy nie trafiły na jego rachunek. – Po skutecznej egzekucji środki przekazywane są wierzycielowi, a więc to do niego należy się zwrócić o ich zwrot – podkreśla Donata Nowocień-Pluta.

Komornik: działaliśmy na podstawie tytułu wykonawczego

Podobne stanowisko przedstawia Izba Komornicza we Wrocławiu. Jak wskazuje, komornik prowadzi postępowanie wyłącznie na podstawie prawomocnego tytułu wykonawczego i nie może samodzielnie oceniać, czy wskazana w nim osoba rzeczywiście jest dłużnikiem.

Izba zwraca uwagę, że przez siedem dni od zajęcia rachunku pieniądze pozostają na rachunku depozytowym kancelarii komorniczej. W tym czasie możliwe jest skorygowanie ewentualnych błędów. W tej sprawie do kancelarii nie wpłynęła jednak informacja, że egzekucja prowadzona jest wobec niewłaściwej osoby.

Zdaniem Izby Komorniczej późniejsze uchylenie klauzuli wykonalności nie oznacza, że komornik działał nieprawidłowo, ponieważ w chwili prowadzenia egzekucji dysponował ważnym tytułem wykonawczym.

Oznacza to, że choć sąd potwierdził pomyłkę, emeryt nadal nie odzyskał swoich pieniędzy. Zgodnie ze stanowiskiem obu instytucji powinien dochodzić ich zwrotu od wierzyciela, który otrzymał wyegzekwowaną kwotę.

Wybrane dla Ciebie