Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
MAG
|

Czynsz w górę? Właściciel nie zawsze może to zrobić

16
Podziel się:

Stawki najmu mieszkań rosną w szybkim tempie. Średnio rok do roku jest drożej o 28 proc. Wpływ na to ma wzmożony popyt, galopująca inflacja i wzrost rat kredytów. Właściciele reagują, zapowiadając podwyżki. Nie mogą jednak podnosić czynszu, kiedy chcą i o ile chcą - pisze "Gazeta Wyborcza".

Czynsz w górę? Właściciel nie zawsze może to zrobić
Właściciele mieszkań nie mogą podnosić czynszu, kiedy chcą i o ile chcą - pisze "GW" (Adobe Stock, Roman Babakin)

Dziennik, powołując się na dane Expandera i Rentier.io, podaje, że wrześniu stawki czynszu były średnio wyższe o 28 proc. "Ale w niektórych miastach, na przykład Krakowie, skoczyły o 46 proc." - zauważa. Powodów jest kilka. To m.in. większy popyt, wzrost rat kredytów czy opłat za mieszkanie.

Aby właściciel mógł zgodnie z prawem podnieść nam czynsz, musi na piśmie wypowiedzieć jego dotychczasową wysokość. I zrobić to najpóźniej do końca miesiąca. Okazuje się jednak, że stawki nie mogą rosnąć zbyt często.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Gotówka za kawalerkę. "Mieszkania powyżej 60 m kw. to już margines rynku"

Czynsz w górę? Właściciel nie zawsze może to zrobić

Jak wyjaśnia w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Emilia Łobińska-Szyc, radczyni prawna, zgodnie z kodeksem cywilnym podwyższanie czynszu, z wyjątkiem opłat niezależnych od właściciela, nie może być dokonywane częściej niż co sześć miesięcy. - Termin ten biegnie od dnia, w którym podwyżka zaczęła obowiązywać - zaznacza.

Ustawa reguluje również wysokość podwyżek. – Za uzasadnioną uważa się podwyżkę czynszu albo innych opłat za używanie lokalu w wysokości nieprzekraczającej w danym roku kalendarzowym średniorocznego wskaźnika inflacji – dodaje prawniczka.

Czynsz w górę. Co może zrobić lokator?

Emilia Łobińska-Szyc dodaje, że jeśli wynajmujący podnosi wysokość czynszu zgodnie z przepisami, to najemca ma prawo odmowy pisemnej, w ciągu dwóch miesięcy od przedstawienia mu przez właściciela nowych stawek.

Odmowa przyjęcia zmian w czynszu skutkuje rozwiązaniem umowy najmu w terminie trzech miesięcy, licząc od ostatniego dnia miesiąca, w którym nastąpiło doręczenie wypowiedzenia. Do końca tego czasu najemca uiszcza czynsz w niezmienionej wysokości - tłumaczy.

A co jeśli naszym zdaniem podwyżka jest niezgodna z prawem?

Najemca ma prawo żądać od wynajmującego przedstawienia przyczyn podwyżki wraz z kalkulacją na piśmie. Wynajmujący ma na to termin 14 dni - mówi prawniczka.

Oczywiście najemca może też zwrócić się do sądu z pozwem. "Lokator ma na to dwa miesiące, licząc od dnia doręczenia wypowiedzenia wysokości czynszu" - pisze "Wyborcza" i dodaje, że warunki podwyżki czynszu można ustalić przy podpisywaniu umowy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(16)
b.k.
rok temu
W normalnym kraju to to ceny mieszkań kształtują się proporcjonalnie do zarobków. A stare umowy jeśli chodzi o wysokość czynszu się nie zmieniają. Dopiero nowym lokatorom się daje wyższą stawkę za wynajęcie.Kraków w podwyżkach przoduje mieszkań kwaterunkowych.
victor
rok temu
Blokowisko jest blokowiskiem - miastowi i obojetnie na jaki kolor to pomalowac.
Dziki zachód.
rok temu
Dziki kraj dzikie przepisy ! Idzie zima więc wynajmuję wielką chatę i nie płacę , eksmitować mnie nie można bo jest zima do wiosny czyli parę miesięcy mieszkam za friko 🤣
Post men
rok temu
Jak cena za wynajem będzie absurdalna to mieszkanie będzie puste ważne by obie strony były zadowolone. Nikt nie chce dopłacać do interesu dodatkowe opłaty skutkują tym że jest większy czynsz kiedy to zrozumiecie. Firmy i część właścicieli mieszkań nie ma osłonki od państwa muszą płacić zwiększone opłaty za gaz energię smieci. Podejście większości z wynajmujących to skoro stać kogoś na mieszkanie za 1mln zł to nie zbiednieje. To jest kradzież ktoś inwestuje swoje oszczędności i MUSI się nim dzielić bo trafi na cwaniaka.
Kuba
rok temu
W normalnym kraju jeśli najemca nie płaci za mieszkanie to go opuszcza, albo odpowiednie służby mu w tym pomagają. A u nas? Może mieszkać tak latami, nie płacąc, a system prawno-egzekucyjny Państwa skutecznie mu w tym pomaga. Państwo pomaga nie biednym ludziom, ale sprytnym łajdakom. A politykom brak odwagi, żeby wprowadzić proste, logiczne zasady najmu. Takie jakie są w cywilizowanych krajach. Prochu nie trzeba wymyślać.