Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gus
16.05.2020 12:21

Dane GUS o inflacji. Są dwie niespodzianki

Mimo, że w ujęciu miesięcznym ceny paliw spadły najmocniej od dwóch dekad, ceny usług transportowych poszły mocno w górę. Jak będzie w kolejnym miesiącach? Niestety, ekonomiści nie mają dobrych wiadomości.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Pixabay)
Dane GUS o inflacji. Są dwie niespodzianki

Pierwszą niespodzianką w danych GUS są wciąż bardzo dynamicznie rosnące ceny wywozu śmieci, które w porównaniu z marcem były w kwietniu wyższe o 6,7 proc. – Wydawało się, że podwyżki w tej kategorii zrealizowały się w pierwszym kwartale, tymczasem widać, że wciąż jeszcze miały one miejsce – ocenia Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego.

Drugim zaskoczeniem jest bardzo wysoki wzrost cen usług transportowych, bo aż o 24,8 proc. w stosunku do marca. – Na pewno przyczyną nie były tu ceny paliw, gdyż te spadły o 12,9 proc. w ujęciu miesięcznym i jest to wręcz spadek rekordowy. Być może powodem były podwyżki cen usług w transporcie publicznym w niektórych miastach – dodaje Kurtek.

Zaskoczeniem mogą być wzrosty cen w branżach zamkniętych na skutek restrykcji: usługi transportowe (+24,8 proc. w porównaniu z marcem), turystyka zorganizowana, w tym zagraniczna (2,2 proc.), restauracje i hotele (+0,4 proc.). Jednak może to wynikać z braku dostępu do danych i metodyki ich szacowania przez GUS, uważają ekonomiści z PKO BP.

Wyraźny wpływ pandemii koronawirusa widać na branżę odzieżową. – Wzrost cen, mimo wprowadzania nowych kolekcji wiosenno-letnich, wyniósł tylko 1,4 proc. w stosunku do marca, a więc istotnie mniej niż w analogicznych okresach w latach poprzednich. – ocenia Monika Kurtek.

W porównaniu z kwietniem ubiegłego roku, ceny wzrosły o 3,4 proc. Oczywiście wskaźnik inflacji pokazuje tylko średni wzrost cen bardzo różnych towarów i usług. W przypadku np. żywności podwyżki są zdecydowanie większe. I to blisko dwukrotnie. Mowa o wzroście cen w skali roku na poziomie prawie 8 proc.

Najbardziej zdrożały owoce (o 22 proc.), mięso wieprzowe (o 17 proc.) oraz wędliny (o 13 proc.). Jak oceniają ekonomiści z PKO BP, ceny owoców, z uwagi na wiosenne przymrozki, mogą hamować spadek dynamiki cen żywności w najbliższych miesiącach.

Inflacja byłaby wyższa, gdyby nie paliwa, które w ostatnim czasie podążyły za nurkującymi cenami ropy naftowej i są zdecydowanie tańsze niż w analogicznym okresie poprzedniego roku. – Głównym motorem spadku inflacji były ceny paliw (…). Spadki cen postępowały w maju, który może się okazać najlepszym w tym roku miesiącem na zakup benzyny do samochodu – uważają ekonomiści PKO BP.

Z kolei analitycy z Credit Agricole zwracają uwagę, że w ujęciu miesięcznym ceny paliw obniżyły się o 12,9 proc., co jest ich najsilniejszym miesięcznym spadkiem przynajmniej od stycznia 1999 roku.

O ile wzrosną ceny w kolejnych miesiącach? Zdaniem Moniki Kurtek spadek inflacji w okolice 1 proc., a tym bardziej deflacja, wydają się mało prawdopodobne. – Mamy wciąż dynamiczny wzrost cen usług i pomimo recesji ich ceny mogą nie spadać. Mogą wręcz rosnąć, jeśli okaże się np. że część usługodawców zamknie działalność, a z kolei pozostali będą podnosić ceny w związku z wyższymi kosztami świadczenia tychże usług (np. w związku z zapewnieniem pracownikom i klientom maseczek, rękawiczek, dezynfekcji) – ocenia ekonomistka.

Dodaje, że pod dużym znakiem zapytania stoją ponadto ceny żywności w związku z suszą hydrologiczną w pierwszych czterech miesiącach tego roku i majowymi przymrozkami. Zatem średnioroczny wskaźnik inflacji może w tym roku wynieść 3,2 proc. wobec 2,3 proc. w roku poprzednim. Z kolei zdaniem ekonomistów z PKO BP, w średnim okresie inflacja będzie oscylować w okolicy 3 proc.

W kwietniu, z powodu obostrzeń związanych z epidemią, GUS gromadził dane drogą zdalną, za pośrednictwem telefonu, e-maili i portali internetowych. W przypadkach, w których nie było możliwości uzupełnienia cen z wykorzystaniem tych metod, brakujące ceny zostały oszacowane. Do szacunków wykorzystano przede wszystkim zmiany cen podobnych produktów zanotowanych w innych punktach sprzedaży lub innych obszarach kraju. GUS oszacował ponad 50 proc. cen w kategoriach "edukacja” oraz "restauracje i hotele”, blisko 50 proc. w kategorii "rekreacja i kultura” i ponad 25 proc. w kategoriach "zdrowie” oraz "odzież i obuwie”.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Tagi: gus, inflacja, wzrost cen, inflacja w kwietniu, koronawirus, gospodarka, wiadomości, ceny
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
15-05-2020

MarcinTaka inflacja jest od kiedy PIS objął rządy w Polsce, ale teraz bezie mógł zrzucić winę na Covid. Tym samym usprawiedliwi osłabienie gospodarki i nowe … Czytaj całość

16-05-2020

....Czyli drukujemy jeszcze więcej forsy bo i tak już jest g. warta. Brawo rządowe drukarki

15-05-2020

maxco za bzdury o tych cenach usług transportowych, stawki przed koronawirusem były średnio po 3.5 zł za kilometr, a teraz po 2.5zł za kilometr i mniej.

Rozwiń komentarze (18)