Decyzja TSUE ws. kopalni Turów. PGE: "To droga do dzikiej transformacji energetycznej"

"Decyzja TSUE to droga do dzikiej transformacji energetycznej. Unijny zielony ład na naszych oczach ponosi porażkę" - takie oświadczenie w reakcji na postanowienie TSUE opublikowano na oficjalnym koncie PGE Polska Grupa Energetyczna na Twitterze. W piątek unijny trybunał nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia.

kopalnia
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons | Werni1 CC-BY-SA-4.0

"Decyzja TSUE to droga do dzikiej transformacji energetycznej. Unijny zielony ład na naszych oczach ponosi porażkę" – głosi wpis PGE Polskiej Grupy Energetycznej na Twitterze.

"Tymczasowe wstrzymanie wydobycia, to jest do czasu wydania wyroku. Jak długo? Rok? Półtora? Nie nakazał zamknięcia? To czym ma się kopalnia zajmować? Co z górnikami? Ideologia przesłania myślenie. Po prostu" - tak wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk odniósł się w piątek do decyzji TSUE w sprawie kopalni Turów.

Zobacz także: Likwidacja kopalń. "To się po prostu nie opłaca"

Minister środowiska Czech Richard Brabec pod koniec lutego zapewniał, że złożony do TSUE pozew niezbędny dla ochrony czeskich obywateli, ponieważ Polska nie spełniła postulatów Pragi dotyczących ochrony środowiska. Brabec podkreślił, że rozmowy z Polską będą kontynuowane, ale Czechy traktują obecne wydobycie w Turowie jako nielegalne.

Kopalnia i elektrownia Turów należą do spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna, będącej częścią PGE Polskiej Grupy Energetycznej. W 2020 r. polski minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka przedłużył koncesję na wydobywanie w Turowie węgla brunatnego na kolejne sześć lat, do 2026 r.

Wybrane dla Ciebie