Robert Lewandowski przeszedł do Chicago Fire na zasadzie wolnego transferu po wygaśnięciu jego kontraktu z FC Barceloną. Tym samym amerykański klub nie zapłacił za polskiego piłkarza, ale i tak sporo pieniędzy wyda na jego pensję. Lewy zapewnił sobie płacę na poziomie 12 mln dolarów rocznie - najwyższą w historii klubu.
Finansowy potentat. Kim jest właściciel Chicago Fire?
Chicago Fire stać jednak na takie wydatki. Właścicielem klubu jest 70-letni miliarder i finansista Joseph Mansueto. Pieniędzy dorobił się dzięki firmie inwestycyjnej Morningstar, którą założył w latach 80. XX wieku. Stworzył firmę w swoim domu, za posiadane wówczas oszczędności: 80 tys. dolarów. Warto jednak podkreślić, że Mansueto miał solidny start w życiu - jego ojciec był lekarzem laryngologiem, a matka pielęgniarką.
Morningstar zajmuje się analizami i zarządzaniem inwestycjami. Działa w 29 krajach i zarządza aktywami szacowanymi na ok. 300 mld dolarów. Gros majątku Mansueto to posiadane akcje Morningstar - firma zadebiutowała na giełdzie w 2005 roku. Obecnie jej akcje kosztują ok. 165 dol., co daje kapitalizację na poziomie 6,39 mld dol.
Zaczynał od układania płytek. Dziś ma pół miliarda zł przychodów
Roczne przychody Morningstar to ok. 2,2 mld dol. w 2024 roku. Firma jednak nie ma najlepszej passy na giełdzie w ostatnich latach - tylko od początku obecnego roku jej kurs spadł o 19,9 proc., a w ciągu ostatnich pięciu lat o ponad 32 proc. Mansueto posiada 39,7 proc. udziałów w stworzonej przez siebie firmie. Do 2017 r. prowadził ją jako prezes, a następnie przeszedł na stanowisko przewodniczącego rady dyrektorów spółki.
Miliarder ma w swoim portfolio także media - magazyny biznesowe Inc. i Fast Company. Obecnie "Forbes" wycenia majątek Mansueto na 4,6 mld dol., co daje mu 917. miejsce na liście najbogatszych.
Właściciel klubów piłkarskich. Awantura o teren na ośrodek
W 2018 r. Mansueto przejął 49 proc. udziałów w klubie piłkarskim Chicago Fire, grającym w amerykańskiej lidze MLS. Raptem rok później dokończył przejęcie całości klubu. W 2021 r. zaś kupił udziały w szwajcarskiej drużynie FC Lugano.
To właśnie w przypadku Chicago Fire w 2022 i 2023 roku Mansueto znalazł się na celowniku części mediów i polityków.
Wszystko przez plany budowy nowego ośrodka treningowego. Mansueto chciał to zrobić na terenach przeznaczonych pod zabudowę mieszkaniową dla ubogich osób. Klub otrzymał zgodę na dzierżawę tego terenu od Chicago Housing Authority.
ProPublica podkreślała wówczas, że teren ten od dawna był przeznaczony na zabudowę mieszkaniową, a wspomniane Chicago Housing Authority nie przeprowadziło formalnej aukcji. Odmówiło również pokazania umowy z Chicago Fire ani sposobu, w jaki określono wartość ziemi.
Według ProPublici, rada miasta przez lata obiecywała zrealizować publiczne inwestycje mieszkaniowe. I z początku radni w specjalnym komitecie odrzucili plan dzierżawienia ziemi drużynie piłkarskiej. Raptem w 24h jednak politycy powiązani z burmistrz Lightfoot wezwali do powtórzenia głosowania - i tym razem już cała rada miasta zagłosowała za zmianą, która pozwoliła wydzierżawić teren Chicago Fire.
Jednocześnie burmistrz przyjęła 25 tys. dolarów dofinansowania od Mansueto na swoją kampanię wyborczą, choć nigdy wcześniej nie wspierał on finansowo polityczki.
Miały być mieszkania, powstał ośrodek treningowy
Serwis zaznaczał, że ziemia ta była wcześniej częścią ABLA Homes - publicznego osiedla mieszkaniowego, gdzie mieszkało 3,6 tys. rodzin. Chicago Housing Authority zburzyło większość tej zabudowy i przeniosło tysiące osób, obiecując zarazem budowę 2400 nowych domów w okolicy. Ostatecznie wybudowano około jedną trzecią tego, co obiecano.
Rzecznik prasowy Mansueto nie odnosił się do finansowania kampanii burmistrz, a jedynie wyjaśniał, że miliarder "wierzy w inwestowanie historycznie niedofinansowanych części Chicago".
W 2025 r. właściciel klubu ogłosił zaś plany sfinansowania nowego stadionu w innej części miasta za 650 mln dolarów, który miałby pomieścić 22 tys. osób.