Decyzja USA ws. rosyjskiej ropy. Przedstawiciel Putina zabrał głos
Specjalny przedstawiciel przywódcy Rosji Władimira Putina ds. inwestycji Kiriłł Dmitrijew oświadczył, że ogłoszone przez władze USA częściowe zwolnienie rosyjskiej ropy naftowej z nałożonych na nią sankcji będzie dotyczyć 100 mln baryłek.
"W obliczu narastającego kryzysu energetycznego dalsze złagodzenie ograniczeń dotyczących dostaw rosyjskiej energii wydaje się coraz bardziej nieuniknione, mimo oporu ze strony niektórych brukselskich biurokratów" - napisał Dmitrijew w poście opublikowanym w nocy z czwartku na piątek w aplikacji Telegram. Dodał, że amerykańskie zwolnienie będzie dotyczyć 100 mln baryłek.
W czwartek Stany Zjednoczone ogłosiły 30-dniowe zwolnienie dla krajów chcących kupować rosyjską ropę i produkty ropopochodne objęte sankcjami, załadowane na tankowce przed 12 marca.
Były ambasador RP: upadek Putina może wywołać rozpad Rosji
Opublikowana licencja zawiesza sankcje na rosyjską ropę naftową załadowaną na statki do czwartku i obowiązuje do 11 kwietnia. To już drugie podobne działanie od rozpoczęcia wojny przeciwko Iranowi. Wcześniej, 5 marca, ministerstwo finansów zwolniło z sankcji transakcje zakupu rosyjskiej ropy załadowanej wówczas na statki. To zwolnienie dotyczyło jedynie kupców w Indiach.
Minister finansów (skarbu) Scott Bessent wyjaśnił, że jest to krok mający na celu ustabilizowanie światowych rynków energii, które rozchwiały się po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran.
Tymczasowy wzrost cen ropy naftowej to krótkotrwałe i przejściowe zakłócenie, które w dłuższej perspektywie przyniesie ogromne korzyści naszemu krajowi i gospodarce - zapewnił.
Jest to kolejny krok - po m.in. ofercie ubezpieczenia tankowców i zwolnieniu 174 mln baryłek ropy z rezerwy strategicznej USA - podjęty przez administrację Donalda Trumpa, by obniżyć ceny ropy naftowej rosnące na skutek irańskich ataków na statki w Cieśninie Ormuz.
Demokraci potępiają zawieszenie sankcji
Bessent w czwartek po raz kolejny zapowiedział, że siły USA - oraz być może również i międzynarodowe siły - będą eskortować tankowce przez cieśninę. W wywiadzie dla Sky News deklarował jednak, że "absolutnie" nie będzie doradzać prezydentowi zakończenia wojny, niezależnie od tego, jak bardzo wzrosną ceny.
Zawieszenie sankcji na rosyjską ropę naftową jeszcze w ubiegłym tygodniu potępiali politycy Demokratów, domagając się unieważnienia poprzedniej. Decyzję krytykował też m.in. unijny komisarz ds. gospodarki Valdis Dombrovskis.