Patrycjusz Wyżga

Dlaczego zarabiasz za mało? Ekspert wskazuje jeden nawyk

Gościem najnowszego odcinka "Horyzontów" Patrycjusza Wyżgi był Mateusz Samołyk - inwestor, bloger i autor książek o finansach. W rozmowie opowiedział m.in. o tym, jak w ciągu 10 lat zdobył 15 podwyżek i dlaczego jego zdaniem klucz do finansów osobistych zaczyna się nie od inwestowania, a od… rozmowy o wynagrodzeniu.

Większość Polaków zarabia mniej, niż mogłaby - nie dlatego, że pracuje gorzej, ale dlatego, że nie rozmawia o pieniądzach. - To jeden z najdroższych nawyków w życiu - mówi w "Horyzontach" Mateusz Samołyk, inwestor i autor bloga Inwestomat.eu. Jak podkreśla, kluczem nie jest ani talent, ani szczęście, tylko odwaga i przygotowanie.

W Polsce rozmowa o podwyżce wciąż traktowana jest jak prośba o przysługę, a to - zdaniem Samołyka - podstawowy błąd. - Sprzedajemy nasz czas i umiejętności. To nie jest proszenie o łaskę, tylko negocjowanie ceny - tłumaczy, dodając, że unikanie takich rozmów ma konsekwencje nie tylko finansowe, ale też psychologiczne. - Wracamy do domu mniej zadowoleni z siebie, czujemy, że jesteśmy niedocenieni - wskazuje.

15 podwyżek i jeden schemat

Choć jego kariera obejmowała różne firmy, stanowiska i kraje, schemat działania był zawsze podobny. Kluczowe są trzy elementy: przygotowanie, regularność i dane zamiast emocji. - Godzina lub dwie wystarczą, żeby sprawdzić rynek i przyjść z konkretnymi argumentami - podkreśla. Jak dodaje, optymalna częstotliwość takich rozmów to nawet raz na pół roku, bo - jak zaznacza - najgorsze, co można zrobić, to nie rozmawiać przez kilka lat.

Samołyk na spotkania z przełożonym przychodził z analizą wynagrodzeń, opiniami współpracowników i konkretnymi przykładami swojej pracy. - Pokazywałem też słabości. Transparentność buduje wiarygodność - mówi.

Odmowy zdarzały się często - nawet co trzecia rozmowa kończyła się niepowodzeniem. To jednak nie zatrzymywało procesu. - Ustalałem konkretną datę kolejnej rozmowy i mówiłem, czego oczekuję - tłumaczy. Jeśli sytuacja się nie zmieniała, zaczynał rozglądać się za ofertami na rynku.

Jak przyznaje, to właśnie zmiana pracy lub posiadanie alternatywnej oferty najczęściej prowadziło do największych podwyżek. - Największe wzrosty wynagrodzenia dostawałem właśnie wtedy - mówi.

Ekspert: rozmawiaj o pieniądzach

W wielu firmach pracownicy trafiają na przełożonych, którzy nie mają realnego wpływu na wynagrodzenia. - Usłyszałem kiedyś, że w moim wieku nie da się zarabiać więcej. Rok później zarabiałem dwa razy więcej - opowiada.

W takich sytuacjach, jego zdaniem, są tylko dwa wyjścia: albo próbować przebić się wyżej w strukturze, albo zmienić pracę.

Jednym z kluczowych elementów jego strategii były rozmowy z innymi pracownikami o wynagrodzeniach. - Zawsze zaczynałem od siebie. Najpierw dawałem informację, dopiero potem pytałem - mówi.

Jak podkreśla, mimo zapisów w umowach takie rozmowy są legalne i pozwalają realnie ocenić swoją wartość na rynku.

Najmocniejszy wniosek? Wynagrodzenie to nie tylko kompetencje. - Dwie osoby na tym samym stanowisku mogą zarabiać 9 i 16 tys. zł. Różnica wynika z tego, kto częściej rozmawia o podwyżkach - tłumaczy.

Podwyżka ważniejsza niż inwestowanie

Zdaniem Samołyka zwiększanie zarobków to pierwszy i najważniejszy krok w budowaniu finansów. - Ludzie wolą ciąć wydatki albo ryzykować na giełdzie, zamiast pójść po podwyżkę. To błąd - mówi.

Przywołuje przykład osoby, która zamiast negocjować wynagrodzenie, próbowała zarabiać na ryzykownych inwestycjach i straciła oszczędności. - Zarobki to paliwo dla inwestowania - podkreśla.

Najprostsza zasada: nie wydawać wszystkiego. - Jeśli dostajesz podwyżkę, podziel ją na pół - część na życie, część na oszczędności - radzi. Sam często odkładał nawet 100 proc. wzrostu wynagrodzenia, dzięki czemu szybko zwiększał majątek.

Jednym z największych zagrożeń jest tzw. inflacja stylu życia. - Ludzie czują, że muszą się nagrodzić za podwyżkę: droższe auto, większe mieszkanie - i wszystko znika - mówi. Jak dodaje, to mechanizm bez końca. - Zawsze znajdzie się coś droższego. Nie ma sufitu - podsumowuje.

Więcej wideo
Wygranie z inflacją w 12 miesięcy? "Gwarancji nikt nie powinien dawać"Wygranie z inflacją w 12 miesięcy? "Gwarancji nikt nie powinien dawać"
Pieniądze na zwykłym koncie? Ekspert tłumaczy, co się wtedy dziejePieniądze na zwykłym koncie? Ekspert tłumaczy, co się wtedy dzieje
"Generalnie przestrzegam". Mówi o błędzie, który popełniają przedsiębiorcy"Generalnie przestrzegam". Mówi o błędzie, który popełniają przedsiębiorcy
"Zwykle popełnia się ten błąd". Kiedy wprowadzać produkt na rynek?"Zwykle popełnia się ten błąd". Kiedy wprowadzać produkt na rynek?
Tak wygląda codzienność w biznesie. "Częściej się nie udaje, niż udaje"Tak wygląda codzienność w biznesie. "Częściej się nie udaje, niż udaje"
"Niestety słabo". Tak ocenia sprzedawców w Polsce"Niestety słabo". Tak ocenia sprzedawców w Polsce
Wsiadłem do autonomicznej taksówki. W USA już jeżdżąWsiadłem do autonomicznej taksówki. W USA już jeżdżą
Wybrane dla Ciebie