Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Przemysław Ciszak
Przemysław Ciszak
|

Dostęp do broni. Kolekcjonerzy obawiają się nowej ustawy MSWiA. "Coś kombinują"

359
Podziel się:

Szykują się zmiany w dostępnie do broni w Polsce. Rząd opublikował na razie jednie opis projektu, ale to wystarczyło, by zelektryzować kolekcjonerów i miłośników broni. - PiS idzie w kierunku ograniczenia dostępu do broni - mówi Andrzej Turczyn, prawnik i prezes zarządu Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni.

Dostęp do broni. Kolekcjonerzy obawiają się nowej ustawy MSWiA. "Coś kombinują"
Resort spraw wewnętrznych pracuje nad przepisami, które zmienią warunki dostępu do broni w Polsce. (East News, Damian Klamka/East News)

Środowiska strzeleckie, miłośników broni i jej kolekcjonerzy biją na alarm - rząd po cichu próbuje przepchnąć przepisy jeszcze bardziej zaostrzające ograniczenia w dostępnie do broni. A robić to ma pod płaszczykiem dostosowania się dyrektywy unijnej.

- Ustawa o broni i amunicji jest solą w oku rządzących. Od 2011 roku, kiedy dano odpowiednimi regulacjami dostęp kolekcjonerom do broni i amunicji, pojawiają się kolejne próby ograniczania - komentuje w rozmowie z money.pl mecenas Andrzej Turczyn, prawnik i prezes zarządu Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni. - PiS szczególnie wrogi wobec obywatelskiej odpowiedzialności prze w kierunku wprowadzenia przepisów znacznie bardziej radykalnych niż przywoływana przez MSWiA dyrektywa.

Zobacz także: Ukrywał przedwojenną broń. Zaskakujące, co policja znalazła w domu 72-latka

Na stronie Kancelarii Premiera opublikowany został opis projektu ustawy o zmianie dotychczasowej ustawy o broni i amunicji. To właśnie on zelektryzował środowiska strzeleckie, które nie mogą doprosić się pełnego projektu zapowiadanego przez rząd.

My również zwróciliśmy się do MSWiA z prośbą o udostępnienie projektu i komentarz. Niestety do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi z resortu.

- Coś kombinują. Ukrywa się ją, aby zminimalizować niezadowolenie społeczne, nie dać szansy na ustosunkowanie się środowiskom strzeleckim. Nie mam wątpliwości, że ustawa zostanie wrzucona jako projekt poselski, na ostatnią chwilę i w dwa dni zostanie uchwalona - przekonuje prezes zarządu Ruchu Obywatelskiego Miłośników Broni.

Rozbroić kolekcjonerów

W opisie regulacji MSWiA podkreśla, że nowelizacja jedynie dostosowuje polskie przepisy do dyrektywy unijnej. Wśród nowych rozwiązań wprowadza m.in. trójstopniowy podział broni i amunicji na kategorie A, B i C, gdzie kategoria A to broń szczególnie niebezpieczna.

Chodzi również o zakaz posiadania wraz z bronią mechanizmów ładujących do samopowtarzalnej broni palnej centralnego zapłonu, które mogą pomieścić ponad 20 nabojów lub ponad 10 nabojów w przypadku długiej broni palnej.

I to właśnie brak ścisłości w tych przepisach niepokoi kolekcjonerów. "Gdyby podjąć się wdrożenia w polskim prawie zmian zgodnych z wytycznymi dyrektywy, nastąpiłby wzrost swobód obywatelskich w zakresie dostępu do broni i amunicji. Rząd zamierza jednak zrobić coś zupełnie odwrotnego: użyć dyrektywy, aby jeszcze bardziej ograniczyć Polakom dostęp do broni!" - przekonuje w komentarzu Fundacja Ad Arma.

- W szczególności dotyczy to braku wzmianki o możliwości posiadania broni kat. A przez kolekcjonerów broni palnej - co dyrektywa przewiduje - wyjaśnia Sebastian Zieleziński, koordynator stowarzyszenia Arma.

- Kwestia ta nie sprowadza się tylko do pojemności magazynków - choć również jest to zagadnienie istotne - ale także do długości broni ze składaną kolbą oraz broni przerobionej z tzw. broni wojskowej samoczynnej, na broń cywilną samopowtarzalną - co stanowi przecież istotę kolekcjonowania broni współczesnej - podkreśla.

Kolejna próba zmian

- W Polsce tworzeniem przepisów dotyczącym broni i amunicji zajmuje się Policja, niechętna dla liberalnego podejścia w dostępie do broni wśród obywateli - zaznacza mecenas Andrzej Turczyn.

Przypomina też, że to nie pierwsza próba zmian w przepisach. Ostatni raz w 2019 roku resort podjął pracę nad ustawą, która mogła ograniczyć dostęp do działających replik dawnej broni - o czym przeczytasz na łamach money.pl.

Jednak i wcześniej podejmowano próby ograniczenia dostępu, co podkreśla stowarzyszenie Ad Arma.

- W środowisko kolekcjonerów - będących przecież niekaranymi, zweryfikowanymi w toku badań i sprawdzeń, pełnoprawnymi obywatelami - próbowano uderzyć już w roku 2018, kiedy podjęto skandaliczną próbę przemycenia nowelizacji ustawy o broni i amunicji w ramach ustawy o obrocie koncesjonowanym - zwraca uwagę Sebastian Zieleziński.

Warto zaznaczyć, że ze statystyk wynika, że Polska jest jednym z najbardziej zdemilitaryzowanych społeczeństw. Statystycznie 1,3 sztuki broni przypada na 100 mieszkańców. Dla porównania w Niemczech 30 sztuk przypada na 100 obywateli, 45 w Szwajcarii, nie mówiąc już o USA gdzie aż 90 sztuk broni.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(359)
D do hfd
2 dni temu
Jesteśmy e zasadzie bezbronni biorąc pod uwagę zdolności obronne przecietnego polaka. Nie ma w zasadzie dostepu do strzelnic, szkoleń, cwiczen. Nie wspominam juz nawet o regularnych zajeciach taktyczno bojowych jak chociazby w Dani czy Szwecji, gdzie kazdy chetny moze zapoznac sie z bronia surwiwalem i taktyka obronna.
Radzi
3 miesiące temu
I bardzo dobrze, niech zaostrzają. "Kolekcjonerska" broń to jak "kolekcjonerskie" dowody osobiste albo "kolekcjonerskie" substancje zwane popularnie dopalaczami.
dddd
3 miesiące temu
mamy dużo pisowskich ołtarzy bojowych wystarczy dla każdego
janlis
3 miesiące temu
Będziemy strzelać z procy broniąc naszego miru domowego bo tylko tą możesz posiadać legalnie.
Bomberdriver
3 miesiące temu
A dlaczego UE w ogóle ma tu mieć cokolwiek do gadania ze swoimi dyrektywami ? W ogóle powinien być powszechny dostęp do broni dla polskiego obywatela, a jedyne ograniczenia to powinny być według mnie: wiek, niekaralność i obywatelstwo polskie od powiedzmy 2-3 pokoleń (co mogłoby się wydawać dziwne, ale przynajmniej omijałoby sytuacje uzyskiwania obywatelstwa i prawa do posiadania jednocześnie), a zresztą przecież niekwalifikujący się mogliby się starać na poprzednich zasadach. Co do badań to nie na zasadzie, że ktoś ma udowadniać, że nie jest wielbłądem, jeżeli nie ma problemów natury psychicznej. Ogólnie broń dla każdego niekaranego polskiego obywatela - podobnie chyba jest w Szwajcarii, choć nie orientuję się dokładnie jak to wygląda, ale w każdym razie chodzi o możliwość do posiadania w swoim domu broni przez KAŻDEGO, a nawet są tam chyba treningi i szkolenia w używaniu.
...
Następna strona