Drugie mieszkanie Nawrockiego. Posłowie PiS grzmią: rzecz bez precedensu

Posłowie PiS Andrzej Śliwka i Anna Gembicka w poniedziałek udali się z kontrolą poselską do biura ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. Śliwka, komentując sprawę mieszkania Karola Nawrockiego, ocenił, że do ataku na kandydata zaangażowano służby specjalne.

Karol Nawrocki
Przemys�aw Pi�tkowski
briefing, kampania, PiS, polityk, polityka, prezydencka, prezydenckie, rokietnicy, wiec wyborczy, wiecu wyborczym, wizyta krajowa, wyborcza, wybory, wybory prezydenckieKarol Nawrocki, prezes IPN, kandydat na prezydenta popierany przez PiS
Źródło zdjęć: © PAP | Przemys�aw Pi�tkowski
Katarzyna Kalus

Śliwka i Gembicka o planowanej kontroli poinformowali na konferencji prasowej przed siedzibą KPRM, gdzie znajduje się także biuro ministra koordynatora służb specjalnych. Jak przekazali, zdecydowali się na takie kroki, ponieważ w ich opinii "służby we współpracy z politykami PO" atakują popieranego przez PiS kandydata na prezydenta.

Chodzi o sprawę mieszkania w Gdańsku, w którego posiadanie Nawrocki wraz z żoną Martą wszedł w 2017 roku. Zdaniem polityków PiS o mieszkaniu prezesa IPN oraz okolicznościach jego pozyskania media dowiedziały poprzez wyciek informacji z jego oświadczenia majątkowego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polak buduje satelity i systemy kwantowe - wprowadza Polskę do kosmicznej elity - Grzegorz `Brona

To jest sytuacja absolutnie bez precedensu, że cały aparat państwa, wszystkie organy, wszystkie służby zaangażowały się, żeby uderzyć w Karola Nawrockiego - powiedział Śliwka. - Rzeczą bez precedensu i absolutnie skandaliczną jest również to, że doszło do przecieku, jeżeli chodzi o jego oświadczenie majątkowe (jako prezesa IPN) - dodał poseł PiS.

Gembicka oceniła, że służby specjalne miały dostęp do oświadczenia Nawrockiego. - To, co teraz obserwujemy, to bezprecedensowe zaangażowanie służb w kampanie wyborczą - mówiła Gembicka. Jej zdaniem w przypadku Nawrockiego zostały ujawnione "informacje z ankiety bezpieczeństwa", które zostały wykorzystane przez "dziennikarzy polskojęzycznych mediów z kapitałem niemieckim".

- Będziemy pytać o to, kto miał dostęp do ankiety bezpieczeństwa dr. Nawrockiego, ile kopii zostało wykonanych, czy odbywały się w tej sprawie spotkania w KPRM, czy to w siedzibie ABW - dodała Gembicka. Śliwka podkreślił natomiast, że "nie można godzić się na to, żeby służby ingerowały w demokratyczne procesy", dlatego też oczekują od szefa MSWiA, koordynatora służb specjalnych "konkretnych odpowiedzi" w sprawie "wycieku".

Odnosząc się do zarzutów w tej sprawie, szef MSWiA napisał w poniedziałek na X, że "okres, gdy służby specjalne angażowały się w politykę, skończył się w grudniu 2023 r.".

Ci, którzy mają to we krwi, usiłują spiskowymi teoriami tłumaczyć fatalną przeszłość jednego z kandydatów. A Nawrocki jaki jest, każdy widzi. Też dzięki pracy dziennikarzy, których rolą w demokracji jest zadawanie pytań i dochodzenie do prawdy - napisał Siemoniak.

W ubiegłym tygodniu Onet napisał, że kandydat na prezydenta popierany przez PiS - wbrew deklaracjom - jest właścicielem dwóch mieszkań, a nie jednego; poza mieszkaniem, w którym mieszka wraz z rodziną, posiada również kawalerkę w Gdańsku.

"Sąsiad prezesa IPN". Mnożą się pytania

W poniedziałek portal podał, że w 2017 roku Jerzy Ż. - ówczesny właściciel kawalerki - przekazał ją Nawrockim i jego żonie w zamian za opiekę i utrzymanie, czyli na zasadzie umowy dożywocia. "Nie ulega wątpliwości, że w tej chwili Nawrocki panem Jerzym się nie opiekuje ani mu nie pomaga. Ustaliliśmy, że mężczyzna został umieszczony w jednym z państwowych DPS-ów w Gdańsku i to pracownicy tej placówki się nim zajmują" - poinformował Onet.

Jeszcze przed poniedziałkową publikacją Onetu rzeczniczka sztabu Nawrockiego Emilia Wierzbicki napisała w oświadczeniu, że pan Jerzy to sąsiad szefa IPN, któremu ten od wielu lat pomagał oraz że to on przekazał mężczyźnie pieniądze na wykup mieszkania, które ten obiecał przekazać Nawrockiemu za świadczoną pomoc.

Zaznaczyła, że szef IPN nigdy w tym mieszkaniu nie mieszkał ani go nie wynajmował, nie czerpał też z niego jakiejkolwiek korzyści majątkowej, a opłaty za nie uiszcza do dziś. Dysponentem mieszkania jest wciąż pan Jerzy. "Kontakt z Panem Jerzym urwał się w grudniu 2024 roku. Karol Nawrocki próbował odnaleźć go poprzez sąsiadów i znajomych, jednak bezskutecznie" - napisała rzeczniczka Nawrockiego w oświadczeniu na X.

Wybrane dla Ciebie
Brzoska chwali się wynikami. "Rekordowy rok dla InPostu"
Brzoska chwali się wynikami. "Rekordowy rok dla InPostu"
Nawet 20 bomb jądrowych rocznie. Prezydent Li ostrzega świat
Nawet 20 bomb jądrowych rocznie. Prezydent Li ostrzega świat
Wall Street w cieniu Grenlandii. Groźby Trumpa wywołały najgorszą sesję od miesięcy
Wall Street w cieniu Grenlandii. Groźby Trumpa wywołały najgorszą sesję od miesięcy
Nie płacą czynszów. Polacy zalegają miliardy. Chcą zmian w prawie
Nie płacą czynszów. Polacy zalegają miliardy. Chcą zmian w prawie
Umowa UE-Mercosur. Producenci: ochroną objęto polskie alkohole, nie produkty regionalne
Umowa UE-Mercosur. Producenci: ochroną objęto polskie alkohole, nie produkty regionalne
Karnety na siłownię pod lupą urzędu. Klienci mieli dość. Są zarzuty dla Benefit Systems
Karnety na siłownię pod lupą urzędu. Klienci mieli dość. Są zarzuty dla Benefit Systems
Prognozy walutowe na lata 2026-27. Stabilizacja złotego w cieniu "grenlandzkiej bitwy" Trumpa
Prognozy walutowe na lata 2026-27. Stabilizacja złotego w cieniu "grenlandzkiej bitwy" Trumpa
Złoto bije rekord za rekordem. Na horyzoncie cena 7 tys. dolarów?
Złoto bije rekord za rekordem. Na horyzoncie cena 7 tys. dolarów?
Ulga na rynku mieszkań w USA. Trump podpisał dekret
Ulga na rynku mieszkań w USA. Trump podpisał dekret
Zakład upadł, miasto przejęło wielki teren. Teraz ujawnia plany
Zakład upadł, miasto przejęło wielki teren. Teraz ujawnia plany
Nowe "czternastki" dla emerytów. Rząd wyda więcej, niż planował
Nowe "czternastki" dla emerytów. Rząd wyda więcej, niż planował
Miał być tani wykup. Lokatorzy liczą: nawet 2 mln zł. "To absurd"
Miał być tani wykup. Lokatorzy liczą: nawet 2 mln zł. "To absurd"