Drzewa sąsiada zasłaniają słońce? Prawo mówi jasno
Wysokie drzewa sąsiada mogą zacieniać ogród, ograniczać dostęp światła czy utrudniać uprawę roślin. Nie oznacza to jednak automatycznie naruszenia prawa. Dopiero gdy uciążliwości przekraczają tzw. przeciętną miarę, właściciel sąsiedniej działki może domagać się podjęcia konkretnych działań - opisuje trojmiasto.pl.
Wysokie drzewa rosnące na sąsiedniej działce często stają się źródłem konfliktów. Zacieniają ogród, ograniczają dostęp światła lub utrudniają rozwój roślin. Sam fakt, że drzewo jest wysokie, nie oznacza jednak, że jego właściciel łamie prawo.
Przepisy nie określają maksymalnej wysokości drzew, które mogą rosnąć na prywatnych posesjach. W wielu miejscach znajdują się okazałe egzemplarze sadzone kilkadziesiąt lat temu, jeszcze zanim okolica została intensywnie zabudowana. Ich rozmiary mogą przeszkadzać nowym mieszkańcom, ale nie stanowią same w sobie podstawy do żądania wycinki.
Nie każde zacienienie daje podstawę do działania
Kluczowe znaczenie ma nie wysokość drzewa, lecz skutki, jakie wywołuje ono na sąsiedniej nieruchomości. Zgodnie z art. 144 Kodeksu cywilnego właściciel nieruchomości powinien powstrzymywać się od działań zakłócających korzystanie z sąsiednich gruntów ponad przeciętną miarę.
"Słabo wygląda". Oto jak polska dyplomacja radzi sobie w USA
Oznacza to, że samo zacienienie działki zwykle nie wystarczy. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy drzewa powodują trwałe i odczuwalne utrudnienia, np. uniemożliwiają rozwój roślin, powodują nadmierną wilgoć lub znacząco ograniczają dostęp światła.
Nie istnieją też przepisy nakazujące utrzymywanie określonej odległości wysokich drzew od granicy działki. Spotykane czasem zalecenia mówiące o zachowaniu kilku metrów odstępu mają charakter wyłącznie orientacyjny i nie są prawnie wiążące.
Co można zrobić?
Pierwszym krokiem powinna być rozmowa z sąsiadem. W wielu przypadkach właściciel drzewa nie zdaje sobie sprawy ze skali problemu i zgadza się na przycięcie gałęzi lub wykonanie innych prac pielęgnacyjnych.
Jeżeli polubowne rozwiązanie nie przyniesie efektu, właściciel działki może skorzystać z uprawnień przewidzianych w art. 150 Kodeksu cywilnego. Przepis pozwala na usunięcie korzeni przechodzących z sąsiedniego gruntu, a także gałęzi zwieszających się nad działką, jeśli wcześniej wyznaczono sąsiadowi odpowiedni termin na ich usunięcie.
Dopiero w sytuacji, gdy problem pozostaje nierozwiązany, możliwe jest skierowanie sprawy do sądu i powołanie się na przepisy dotyczące zakłócania korzystania z nieruchomości.
Kiedy możliwe jest usunięcie drzewa?
Całkowita wycinka drzewa jest rozwiązaniem stosowanym wyjątkowo rzadko. Zazwyczaj celem postępowania jest doprowadzenie do stanu, który pozwoli sąsiadom normalnie korzystać z nieruchomości. W praktyce oznacza to najczęściej przycięcie gałęzi lub ograniczenie rozmiarów korony.
Usunięcia drzewa można domagać się przede wszystkim wtedy, gdy stanowi ono realne zagrożenie dla ludzi lub mienia. Dotyczy to zwłaszcza starych, chorych lub spróchniałych drzew, które mogą przewrócić się podczas silnego wiatru albo uszkodzić budynek czy ogrodzenie.
Ekspertyza potwierdzająca zagrożenie może wówczas stać się podstawą do podjęcia działań przez właściciela nieruchomości. W pozostałych przypadkach sądy zwykle dążą do znalezienia rozwiązania mniej radykalnego niż całkowita wycinka drzewa.