Fala uderzeń w Iranie. Czerwień zalewa giełdy
Izraelska armia rozpoczęła w nocy z niedzieli na poniedziałek "szeroką falę uderzeń" na cele w Teheranie. Media donoszą o "bezprecedensowych eksplozjach" w stolicy. W reakcji na eskalację konfliktu główne indeksy giełdowe w Azji na otwarciu zanotowały ostre spadki.
Komunikat IDF o celowaniu w "infrastrukturę terrorystyczną reżimu" nastąpił krótko po relacjach irańskiej agencji Fars o "straszliwych odgłosach eksplozji" w pięciu dzielnicach Teheranu. Korespondenci telewizji Al-Dżazira z kolei przekazali, że skala i siła wybuchów w stolicy Iranu są "bezprecedensowe", zwłaszcza we wschodniej części miasta. Liczba ewentualnych ofiar nie jest znana.
Ogień objął niemal cały region
Celem wspólnych uderzeń USA i Izraela na Iran stała się także stacja nadawcza w Bandar Abbas, gdzie odnotowano co najmniej jedną ofiarę śmiertelną.
Tej nocy ogień objął niemal cały region. Wcześniej resort obrony Arabii Saudyjskiej potwierdził strącenie pocisku balistycznego nad Rijadem, a systemy przeciwpowietrzne w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zneutralizowały zagrożenie nad Abu Zabi. Również Bahrajn i Kuwejt ogłosiły alarmy rakietowe w związku z nadlatującym ostrzałem z Iranu, choć nie jest jasne, czy salwy te spowodowały bezpośrednie szkody.
Amerykanie w Iranie? "Desant na wyspę Chark może być niezbędny"
Eskalacja konfliktu grozi paraliżem kluczowych szlaków energetycznych. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi odrzucił zarzuty o celową blokadę Cieśniny Ormuz.
- Wolność żeglugi nie może istnieć bez wolności handlu. Szanujcie obie, albo nie oczekujcie żadnej - oświadczył. To odpowiedź na ultimatum prezydenta Donalda Trumpa, który zagroził atakiem na elektrownie, jeśli przeprawa nie zostanie otwarta.
Giełdy w Azji mocno tracą
Napięcie geopolityczne przełożyło się na nastroje inwestorów. Japoński Nikkei i koreański Kospi traciły w poniedziałek rano ponad 5 proc. Wyraźne spadki dotknęły też chińskie parkiety: indeks Hang Seng w Hongkongu stracił 2,4 proc., a giełda w Szanghaju 2 proc.
Kurs koreańskiego wona spadł do najniższego poziomu od 17 lat.
- Cena ropy Brent wzrosła do 112,62 dol. za baryłkę (skok o 0,4 proc.), co oznacza wzrost o 55 proc. w marcu.
- Cena amerykańskiej WTI wzrosła do 8,98 dol. (o 0,8 proc.).
Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol ocenił ostatnio bieżącą sytuację jako "poważniejszą niż kryzysy z lat 70.".
Źródło: PAP, Al Jazeera