Do nowo wybudowanej stacji elektroenergetycznej Choczewo w Osiekach Lęborskich na Pomorzu doprowadzono moc z pierwszej polskiej morskiej farmy wiatrowej Baltic Power, budowanej przez Orlen i kanadyjskie Northland Power.
Tusk: technologiczne zwycięstwo Polski
Będzie to pierwsza morska farma wiatrowa w Polsce. Na morzu zainstalowano już 54 z planowanych 76 turbin.
"Od 2032 roku zabraknie prądu". Sołowow ostrzega przed kryzysem
To historyczny moment, właśnie popłynął pierwszy prąd z polskiej morskiej farmy wiatrowej. To technologiczne zwycięstwo Polski - powiedział w piątek premier Donald Tusk
- Ta stacja elektroenergetyczna i 76 turbin wiatrowych na Bałtyku będą kolejnym kluczowym elementem naszego bezpieczeństwa energetycznego. Widzimy, jak ważne jest to, żebyśmy mieli niezależne od kaprysów historii i geopolityki źródło energii - powiedział premier Donald Tusk.
Historyczny moment na Bałtyku. Pierwsza turbina już pracuje
Osiągnięty obecnie etap tzw. first power oznacza uruchomienie produkcji energii przez pierwszą turbinę oraz rozpoczęcie stopniowego oddawania farmy do eksploatacji. Jak podaje Orlen, w kolejnych tygodniach następne turbiny będą przechodzić rozruch i testy. Na terenie farmy ułożono też wszystkie kable wewnętrzne i eksportowe o łącznej długości 350 km oraz zakończono montaż obu morskich stacji elektroenergetycznych. Gotowa jest również cała infrastruktura lądowa.
Docelowo na farmie Baltic Power będzie pracować 76 turbin o mocy 15 MW każda, co zapewni łączną moc około 1,2 GW. Baltic Power będzie wytwarzać około 4 TWh energii elektrycznej rocznie, co pokryje ok. 3 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na prąd (dla ok. 1,5 mln gospodarstw domowych).
Zakończenie budowy farmy wiatrowej Baltic Power planowane jest na jesień tego roku.