Efekt wow na zdjęciu z ogłoszenia
Wystarczy wejść na dowolny portal z ogłoszeniami nieruchomości i przewinąć kilkadziesiąt ofert. Standardowy apartament wygląda… standardowo. Szare płytki, biała kuchnia, neutralne ściany. Nic złego, ale też nic, co zatrzyma kciuk na ekranie smartfona.
A teraz wyobraźmy sobie, że na jednym ze zdjęć pojawia się taras z wanną z hydromasażem, ciepłym oświetleniem i drewnianym dekingiem. I dzieje się magia – nagle chce się tam mieszkać, wypoczywać, nawet imprezować.
Na rynku nieruchomości, gdzie kupujący przeglądają setki ogłoszeń, pierwsze wrażenie jest chyba jeszcze ważniejsze niż w przypadku rynku matrymonialnego. Agenci wiedzą o tym doskonale i nie bez powodu mówią, że sprzedaje się styl życia, a nie metraż.
A trudno znaleźć element wyposażenia domu, który wzbudza więcej emocji – pozytywnych, rzecz jasna – niż wanna spa, czyli popularne jacuzzi. To jeden z tych sprzętów, które pracują na dwa fronty jednocześnie.
Z jednej strony podnoszą wartość nieruchomości i wyróżniają ją na rynku. Z drugiej zaś dają właścicielowi coś bardzo osobistego, coś, z czego korzysta po ciężkim dniu, po treningu, w weekend z rodziną. Nadaje się i do domku w Górach Izerskich, który obsługuje wynajem krótkoterminowy, i na własny taras. Wszędzie się spłaci, tyle że w inny sposób.
Segment wellness real estate, czyli nieruchomości projektowanych z myślą o zdrowiu i regeneracji mieszkańców, jest najszybciej rosnącym sektorem globalnej gospodarki wellness. Zauważalna jest zmiana oczekiwań inwestorów i gości.
Widać to szczególnie na rynku najmu krótkoterminowego. Krzysztof Ramza, właściciel firmy KrasResort, od lat obserwuje rynek nieruchomości turystycznych w polskich kurortach. Impuls do zmiany strategii przyszedł z nieoczywistego miejsca.
Podczas pobytu w Świnoujściu Ramza zwrócił uwagę, że w jednym z nadmorskich apartamentowców identyczne lokale o tym samym metrażu i standardzie generowały skrajnie różne przychody.
Apartament z prywatnym jacuzzi na tarasie był droższy od pozostałych, a mimo to rezerwowany z wielomiesięcznym wyprzedzeniem. Sąsiednie miały luki w kalendarzu. Kalkulacja nasuwa się sama.
Współczesny gość nie szuka już tylko łóżka i widoku. Szuka doświadczenia i prywatności, za które jest gotów zapłacić znacznie więcej. Te obserwacje mają potwierdzenie w raportach branżowych. Według danych AirDNA oferty z wanną z hydromasażem osiągają średnio o 14,3 proc. wyższe stawki dobowe niż porównywalne obiekty bez niej. Średnio – bo czasami to zdecydowanie więcej.
Ciało wie, za co płacisz
A co z tym drugim rodzajem spłaty? Można go odczuć na własnej skórze. Dosłownie.
Dwadzieścia minut w ciepłej wodzie o temperaturze 37 do 40 stopni obniża poziom kortyzolu, głównego hormonu stresu, o około 30 procent [1]. Są to wyniki twardych badań.
To oczywiście nie wszystko. Systematyczny przegląd badań potwierdza, że kąpiele w ciepłej wodzie skutecznie łagodzą ból przewlekły, poprawiają jakość snu i redukują objawy depresyjne. Ciepła woda rozszerza naczynia krwionośne, poprawia krążenie i wymusza na organizmie przejście w tryb regeneracji.
Kto regularnie trenuje, ten wie, jak cenne jest szybkie zejście z napięcia mięśniowego po ciężkiej sesji. Kto nie trenuje, ale żyje w ciągłym biegu między spotkaniami, mailami i deadlinami, potrzebuje tego równie mocno.
Hydromasaż łączy jedno z drugim. Ciepło i ruch wody działają jednocześnie na układ mięśniowo-szkieletowy i na układ nerwowy, a to przekłada się na lepszą regenerację i głębszy sen. A lepszy sen to lepsza koncentracja, więcej energii i mniej chorób. Proste równanie, które wielu ludzi ignoruje, dopóki organizm nie wystawi im rachunku.
Luksus, który zszedł z piedestału
Jeszcze kilkanaście lat temu domowe SPA było synonimem przepychu dostępnego dla garstki szczęśliwców. Wanna z hydromasażem kojarzyła się z rezydencjami należącymi do śmietanki biznesowo-towarzyskiej. Ten obraz zdążył się zdezaktualizować. Dzisiaj za takimi rozwiązaniami rozglądają się w zasadzie wszyscy. A ci, którzy tego nie robią – powinni.
Według badania America at Home Study [2], realizowanego we współpracy z Kantar na próbie blisko szesnastu tysięcy respondentów, w 2025 roku aż 60 procent Amerykanów wskazało zdrowie i wellness jako główny motywator przy podejmowaniu decyzji mieszkaniowych. W 2023 roku ten wskaźnik wynosił 43 procent.
I jasne, ktoś może podważyć te liczby, wskazując, że USA to nie Europa czy Polska, ale bądźmy szczerzy – ten trend prędzej czy później zawędruje na Stary Kontynent. Zresztą uważni obserwatorzy rynku – jak choćby właściciele apartamentów i domków na wynajem – już go dostrzegają. Coś się w podejściu do domowego wellness po prostu zmieniło. To teraz pożądany towar.
A skoro jest popyt, jest też podaż. Powstają firmy oferujące domowe wanny z hydromasażem i inne instalacje z rodziny SPA. Zanim jednak ktoś sięgnie do portfela i zdecyduje się na konkretnego dostawcę, warto wybrać takiego, którego nazwę zapisuje się przez wielkie D. Do takich z pewnością należy Sundance Spas.
Marka powstała w 1979 roku w Kalifornii i od tamtej pory systematycznie przesuwała granice tego, czym może być wanna z hydromasażem. To oni w 1980 roku wprowadzili zagłębione dysze, które dziś są oczywistością w całej branży. To oni cztery lata później postawili na elektroniczne sterowanie, zanim ktokolwiek inny pomyślał, że spa w ogrodzie może mieć coś wspólnego z elektroniką.
OK, ale dlaczego właśnie ich warto wybrać? To, co wyróżnia Sundance Spas na tle konkurencji, nie jest łatwo uchwycić w tabelce porównawczej. Można policzyć dysze, ale dużo trudniej zmierzyć jakość masażu.
Ich autorskie dysze Fluidix wykorzystują przepływ powietrza i wody zamiast klasycznych ruchomych mechanizmów. Daje to bardziej precyzyjny charakter hydromasażu. Do tego dochodzą systemy filtracji MicroClean i technologia ClearRay Active Oxygen, które upraszczają codzienną obsługę wanny do minimum.
A w nowszych modelach jest jeszcze SmartTub, czyli zdalne sterowanie z poziomu aplikacji – ma to szczególny sens, gdy wanna stoi przy domu na wynajem albo w obiekcie noclegowym.
Montaż nie wymaga przebudowy ani specjalistycznych instalacji. Nowoczesne wanny Sundance Spas są kompaktowe, energooszczędne i zaprojektowane tak, żeby wpasować się w istniejącą przestrzeń, od niewielkiego tarasu po rozbudowany ogród. Warto przy okazji rzucić okiem na realizacje Sundance Spas, żeby zobaczyć, jak to wygląda w praktyce. A wygląda bardzo dobrze.
I zanim ktoś podniesie argument, że w naszym klimacie to gadżet na trzy miesiące w roku, to uprzedzam, że to strzał kulą w płot. Wanna SPA to nie basen. Można z niej korzystać nawet, kiedy lato za oknem dawno jest już wspomnieniem [3].
Zresztą zdaniem wielu użytkowników paradoksalnie te urządzenia pokazują swoje zalety właśnie jesienią lub nawet zimą, gdy gorąca woda i zimne powietrze tworzą kontrast, którego nie da się opisać.
Modele Sundance Spas są projektowane do pracy w różnych warunkach klimatycznych, z rozbudowaną izolacją i pokrywami ograniczającymi straty ciepła. Polski klimat nie jest dla nich przeszkodą.
Inwestycja, z której korzystasz codziennie
Większość inwestycji w nieruchomość ma charakter czysto użytkowy. Nowa elewacja poprawia wygląd budynku, ale właściciel jej nie dotyka. Wymiana okien obniża rachunki za ogrzewanie, ale nikt nie siada przy oknie z poczuciem, że właśnie odzyskuje siły.
Wanna z hydromasażem to zupełnie inna historia. Jedna z niewielu inwestycji w nieruchomość, z których korzystasz osobiście, codziennie, i która jednocześnie pracuje na wartość tego, co posiadasz. Wchodzisz do niej po ciężkim dniu, a ona w tym samym czasie podnosi twoją cenę za metr kwadratowy. Trudno o bardziej komfortowy zwrot z inwestycji.
Rynek wellness rośnie dziś szybciej niż światowe PKB i nic nie wskazuje na to, żeby miał zwolnić. Nieruchomości z elementami wellness biją rekordy cenowe, oferty z jacuzzi na portalach z wynajmem nieruchomości zarabiają więcej niż propozycje pozbawione bąbelków. To dobry moment, żeby skorzystać na tym trendzie.
Źródła
[1] https://link.springer.com/article/10.1007/s00484-023-02471-x, https://www.mdpi.com/1660-4601/16/7/1280
[2] https://www.kantar.com/north-america/company-news/america-at-home-press-release
[3] https://sundance.pl/o-marce/blog/wanna-spa-zima/