Groźby odcięcia od pomocy za wznowienie działalności. Prawnik: "to argument siły"

Ministrowie i PFR straszą przedsiębiorców, że ci, którzy wznowią działalność wbrew zakazowi, stracą dostęp do pomocy państwa. Prawnicy pytają jednak, jak rząd wyobraża sobie karanie za coś, co nie jest przestępstwem. Przypominają, że rozporządzeniem nie można ograniczyć prowadzenia działalności.

Część restauracji otworzyła sie w weekend. Oprócz gości zawitali do nich policjanciCzęść restauracji otworzyła się w weekend. Oprócz gości zawitali do nich policjanci
Źródło zdjęć: © Pixabay
Martyna Kośka

W weekend policjantom w wielu miejscowościach przypadł w udziale nieprzyjemny obowiązek podjęcia interwencji w otwartych mimo zakazu restauracjach, kawiarniach i barach. Nie bacząc na ograniczenia, coraz więcej przedsiębiorców mówi "basta" i otwiera działalność, licząc się jednak z tym, że ledwie otworzą drzwi klientom, a już pojawia się w nich funkcjonariusze. Wychodząc, nie zostawiają napiwku, lecz wezwanie do zapłaty lub skierowanie sprawy do sądu, jeśli przedsiębiorca nie zgodzi się z nałożonym mandatem.

A przedsiębiorcy coraz mniej boją się sądu. Ośmielił ich wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu, który stwierdził, że sanepid niesłusznie ukarał fryzjera z Prudnika 10 tysiącami złotych grzywny. Uznał, że takie kwestie nie mogą być regulowane w rozporządzeniu, a rząd nie wprowadził stanu klęski żywiołowej, więc nie może ograniczać konstytucyjnych praw i wolności.

Sąd uchylił decyzję sanepidu, umorzył postępowanie administracyjne w całości, a ponadto zasądził od opolskiego sanepidu zwrot kosztów postępowania sądowego. Więcej o wyroku, który tchnął nadzieję w przedsiębiorców, piszemy w tym tekście.

Restauracje się otwierają. Rzecznik MŚP radzi, czy do nich pójść

"Sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" – tak chciałoby się skwitować działania najważniejszych urzędników państwowych, którzy na wszelkie sposoby próbują zniechęcić przedsiębiorców do samowoli.

Regularnie przypominają, że przedsiębiorcy, którzy wznowią działalność wbrew zasadom, stracą prawo do pomocy z tarcz antykryzysowych i branżowych. O ile jeszcze wiosną takie straszenie przyniosłoby pożądany skutek, teraz coraz częściej trafia w próżnię. I prawnicy, i przedsiębiorcy pytają, dlaczego rząd chce penalizować zachowania, które nie są sprzeczne z prawem.

Po tym, jak przed kilkoma dniami prezes PFR Paweł Borys postraszył nieposłusznych przedsiębiorców utratą wsparcia, na jego profilu na Twitterze pojawiły się oskarżenia, że to bezpodstawny szantaż.

Wiceprezes zarządu Forum Obywatelskiego Rozwoju Marek Tatała zapytał, czy jeśli sądy będą uznawać, że są to obostrzenia nielegalne, to czy takie wyroki będą przez PFR respektowane? 

Paweł Borys poradził mu, by "nie szedł tą drogą".

- Skutkiem takiego podejścia będzie z jednej strony wzrost ryzyka dla zdrowia, a z drugiej firmy stracą pomoc publiczną, bo przepisy są jednoznaczne w tym zakresie i jako PFR jesteśmy zobowiązani je stosować – napisał Paweł Borys.

Argument siły

Zdaniem adwokata Krzysztofa Ławrynowicza, z którym rozmawiała "Rzeczpospolita", tego rodzaju słowa to swoista "biała flaga", gdyż nie mając argumentów merytorycznych, rząd i PRF uciekają się do zastraszania.

Jego zdaniem przedsiębiorcy powinni podjąć decyzje o ewentualnym otwarciu po dogłębnym przemyśleniu sprawy, bo gra toczy się o bardzo wysoka stawkę. Odmowa wsparcia to brak pieniędzy już teraz. Niewykluczone, że sąd przyzna im rację, ale to dopiero po kilku miesiącach. Do tego czasu będą musieli sobie poradzić bez wsparcia.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
MON wzywa kierowców na ćwiczenia. Branża boi się paraliżu
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
CPK wybrało inżyniera kontraktu. Oferta na 1,6 mld zł
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Będą badać jakość życia. GUS apeluje do Polaków
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Rozbudowa autostrady A2. Krytyczny moment dla terminu rozpoczęcia prac
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Wiercenie za ścianą. Polacy planują remonty. Ruszą wiosną i latem
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Gotowy na "wielką umowę" z USA. Łukaszenka spotka się z Trumpem?
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Sześciu chętnych do budowy pierwszego odcinka kolei dużych prędkości
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Ceny najmu mieszkań spadają. Oto co się dzieje na rynku
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Nowy projekt ustawy o kryptoaktywach. Petru i Ćwik ruszają do pracy
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Ósme wybory w pięć lat. Bułgarzy idą do urn. "Trzy bieguny"
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Wybory na Węgrzech: Partia Tisza odsuwa Fidesz od władzy. Są pełne wyniki
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu
Co dalej z cieśniną Ormuz? Wszystko, co wiemy o eskalacji konfliktu