IKEA zwalnia pracownika za cytowanie Biblii. Są prokuratorskie zarzuty, jest reakcja firmy

Prokuratura Okręgowa z Warszawy nie zamierza odpuszczać sprawy zwolnionego w czerwcu 2019 roku pracownika firmy IKEA. Utrzymuje on, że stracił pracę za cytowanie Biblii. Teraz prokurator postawił zarzuty kierowniczce ds. zasobów ludzkich, a firma komentuje: "zapewniamy pełne wsparcie tej menadżerce".

IKEA zamierza wspierać pracownicę, która usłyszała prokuratorskie zarzuty
Źródło zdjęć: © pixabay.com
Mateusz Ratajczak

- Zapewniamy pełne wsparcie menedżerce, której w środę postawiono zarzuty w związku ze zwolnieniem pracownika sklepu IKEA w Krakowie. Udzielamy jej wszelkiej pomocy, jaka jest potrzebna - informuje w rozmowie z money.pl Aneta Gil, liderka ds. komunikacji zewnętrznej w IKEA.

Tak firma reaguje na informacje o prokuratorskich zarzutach dla jednego z pracowników. O sprawie informowaliśmy tutaj. Wszystko zaczęło się ponad rok temu, gdy pracę w krakowskim sklepie stracił jeden z zatrudnionych. Poszło o wpisy na wewnętrznym forum spółki. Zwolniony przekonuje, że został zwolniony z pracy za cytowanie Biblii, firma odpowiada, że Biblia nie miała tutaj nic do rzeczy.

Jak informuje Polska Agencja Prasowa, Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga uznała, że w sprawie byłego już pracownika IKEA przedstawi zarzuty kierowniczce działu HR w tej firmie.

Obejrzyj: Siłownie i kluby fitness ruszają 6 czerwca. Będzie się lał pot i płyny dezynfekujące

- Na tym etapie nie komentujemy sprawy. Pragniemy jedynie podkreślić, że współpracujemy z prokuraturą - dodaje Aneta Gil.

W skrócie historia wygląda tak: "Tomasz" (imię zmienione) stracił pracę po tym, gdy sprzeciwił się polityce firmy, która wspierała akcję Miesiąca Dumy LGBT. I zachęcała do udziału w niej również swoich pracowników, głównie na internetowym, wewnętrznym forum.

Pracownicy byli zachęcani - choć nie zmuszani - by na przykład stosować inne zwroty w rozmowach z kolegami czy klientami. Zamiast "mąż" i "żona" mogliby stosować neutralne słowo "partner".

"Akceptacja i promowanie homoseksualizmu i innych dewiacji to sianie zgorszenia" - tak rozpoczął swoją internetową wypowiedź były już pracownik IKEA.

Dalej faktycznie zacytował fragmenty Starego Testamentu. "Pismo Święte mówi: biada temu, przez którego przychodzą zgorszenia, lepiej by mu było uwiązać kamień młyński u szyi i pogrążyć go w głębokościach morskich". A także: "Ktokolwiek obcuje cieleśnie z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą, popełnia obrzydliwość. Obaj będą ukarani śmiercią, a ich krew spadnie na nich" - napisał. Pod komentarzem pojawiło się kilka polubień (na wzór znanych z Facebooka lajków).

Do sprawy szybko odniosła się firma. Umieściła krótki komentarz. "W imieniu firmy: W IKEA cenimy różnorodność i równość wszystkich pracowników. Postawa wyrażona w powyższym komentarzu jest niezgodna z wartościami IKEA i tym samym nie jest akceptowana w nasze organizacji. Sprawa tego komentarza zostanie rozpatrzona indywidualnie" - odpowiedzieli przedstawiciele firmy. Wiadomość również zebrała kilkanaście polubień.

Dyskusja na tym wcale się nie skończyła. "Rozumiem, że w naszej firmie osoba LGBT ma prawo wyrażać swoje poglądy i przekonania (jest wręcz do tego zachęcana) a katolik już nie? Fajna 'równość'" - napisał "Tomasz".

Odpowiedź? Inny pracownik napisał, że "pomiędzy wyrażaniem swoich poglądów a postawą ocierającą się o promowanie nienawiści i życzenia śmierci jest olbrzymi dystans, który nie został zachowany".

IKEA w krótkich słowach - już po zwolnieniu - wyjaśniła w oświadczeniach swoją decyzję. "W przypadku, gdy istnieje chociażby ryzyko naruszenia dóbr lub godności osobistej innych pracowników podejmujemy działania, zawsze zgodnie z prawem pracy i naszymi wartościami. We wspomnianym w piśmie przypadku, w naszej ocenie, taka właśnie sytuacja miała miejsce".

- Pracownik faktycznie wykorzystał cytaty ze Starego Testamentu mówiące o śmierci, krwi w kontekście tego, jaki los powinien spotkać osoby homoseksualne. Wielu pracowników poruszonych tym wpisem kontaktowało się z naszym działem kadr - argumentowała spółka. - Nie poglądy stanowiły problem, ale sposób wyrażania swoich opinii, który wyklucza inne osoby. Podobne działania podjęlibyśmy w przypadku naruszenia godności każdej innej grupy, np. katolików - dodawała.

Prokuratura ma jednak inne zdanie. "Wpis pracownika z podaniem cytatów nie był atakiem na określoną osobę spośród współpracowników, a odpowiedzią na wcześniejsze działanie pracodawcy" - poinformował Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga. Jego słowa cytuje Polska Agencja Prasowa.

Zwolnienie było więc zdaniem prokuratury naruszeniem konstytucyjnych praw pracownika. I stąd decyzja o postawieniu zarzutów kierowniczce ds. zarządzania zasobami ludzkimi. Grozi jej grzywna, kara ograniczenia wolności lub nawet 2 lata więzienia.

O sprawie pisaliśmy w materiale pt. "IKEA zwalnia pracownika za cytowanie Biblii. Dotarliśmy do pełnych wpisów z wewnętrznego forum firmy". Prezentowaliśmy również pełną korespondencję pomiędzy byłym pracownikiem a resztą załogi.

Wybrane dla Ciebie
Sąd zdecydował ws. ceł Trumpa. Natychmiastowa reakcja giełdy w USA
Sąd zdecydował ws. ceł Trumpa. Natychmiastowa reakcja giełdy w USA
Sąd Najwyższy zdecydował ws. ceł Donalda Trumpa
Sąd Najwyższy zdecydował ws. ceł Donalda Trumpa
Media: dzieci Zygmunta Solorza planują znów wejść w polską energetykę jądrową
Media: dzieci Zygmunta Solorza planują znów wejść w polską energetykę jądrową
NBP podał nowe dane o rezerwach złota. Można mówić o zaskoczeniu
NBP podał nowe dane o rezerwach złota. Można mówić o zaskoczeniu
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Ultimatum Trumpa winduje ceny paliw. "Kierowcy powinni się szykować"
Ultimatum Trumpa winduje ceny paliw. "Kierowcy powinni się szykować"
Afera z działką pod CPK. Jest finał sprawy
Afera z działką pod CPK. Jest finał sprawy
Premierka Japonii obiecała "wcisnąć przycisk". Czas na silną armię
Premierka Japonii obiecała "wcisnąć przycisk". Czas na silną armię
Amazon grożą pozwy. Sprawa dotyczy sprzedaży środka, który posłużył do samobójstw
Amazon grożą pozwy. Sprawa dotyczy sprzedaży środka, który posłużył do samobójstw
Pusta kasa w rządowym programie. Zamknięto nabór
Pusta kasa w rządowym programie. Zamknięto nabór
Euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badań
Euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badań