Inflacja odjeżdża NBP i to na długo. Wydatki 4-osobowej rodziny wzrosną o 176 zł

Skala wzrostu cen w marcu zaskoczyła ekonomistów, którzy ostrzegają, że drożyzna jeszcze się nasili. Inflacja może przekroczyć 4 proc. i już do końca roku pozostanie powyżej granicy akceptowanej przez NBP. Drożeje m.in. paliwo i żywność. Sprawdziliśmy, o ile mogą przez to wzrosnąć miesięczne wydatki rodziny.

Ceny idą coraz mocniej w górę, co odbiją się na budżecie domowym.Ceny idą coraz mocniej w górę, co odbiją się na budżecie domowym.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | pressmaster
Damian Słomski

Nie trzeba nikogo przekonywać, że ceny rosną. Widać to choćby w codziennych zakupach. Jednak najnowsze statystyki dotyczące tempa podwyżek zaskoczyły nawet ekonomistów, którzy spodziewali się wysokiej inflacji, ale nie aż tak.

Po tym jak drożyzna chwilowo odpuściła na początku roku, w marcu inflacja przebiła prognozy ekonomistów i powróciła powyżej 3 proc. Ceny były średnio o 3,2 proc. wyższe niż rok wcześniej - wynika z najnowszych danych GUS.

Procenty procentami, ale nasuwa się zasadnicze pytanie: jak mocno dostanie po kieszeni przeciętny Kowalski lub Nowak? Z wyliczeń money.pl wynika, że rodzina składająca się z rodziców i dwójki dzieci przy inflacji na poziomie 4 proc. może wydać na towary i usługi konsumpcyjne więcej o około 176 zł miesięcznie.

Skąd ten wynik? Ostatnie dostępne szczegółowe dane statystyczne (GUS) dotyczące przeciętnych miesięcznych wydatków gospodarstw domowych z 2019 roku pokazują, że w 4-osobowej rodzinie na towary i usługi konsumpcyjne wydawało się średnio 4389 zł.

Warto jednak zaznaczyć, że na tę kwotę składają się wydatki na żywność, mieszkanie, rachunki, sprzęty rtv/agd, a także wydatki związane ze zdrowiem, transportem, rekreacją czy edukacją.

Jak bolesne mogą być tegoroczne podwyżki cen paliw? Dobrze pokazuje to udział wydatków na transport w całości pieniędzy wydawanych przez gospodarstwa domowe. Z danych GUS wynika, że stanowią one około 11 proc. W 2019 roku było to średnio blisko 490 zł w 4-osobowej rodzinie.

Na żywność przypada około 23 proc. wydatków, czyli prawie 1000 zł. To idealna liczba, by łatwo przeliczyć, że np. 2-procentowa inflacja oznacza miesięczny wzrost wydatków o 20 zł, 3-procentowa - o 30 zł itd.

Co dalej? Ceny nadal w górę

Co więcej, ekonomiści ostrzegają, że podwyżki cen przyspieszą w kolejnych miesiącach i drożyzna szybko nie odpuści.

- Marzec to ostatni miesiąc inflacji w Polsce w statutowo dopuszczalnym przez NBP przedziale od 1,5 do 3,5 proc. W kwietniu inflacja będzie wyżej i zostanie tam długo. Pewnie bardzo długo - wskazuje w rozmowie z money.pl Wojciech Stępień, ekonomista BNP Paribas.

Dodaje, że jest trochę za wcześnie, żeby precyzyjnie mówić o podwyżkach w kwietniu, ale spodziewa się, że inflacja wyniesie od 3,5 do 4 proc., przy czym będzie raczej bliżej górnej granicy.

Inflacja w Polsce się rozpędza. Dane potwierdzają, wydatki rodzin znacznie wzrosły

- Już w drugim kwartale może przebić 4 proc. W kolejnym jest szansa na lekką korektę, ale pozostanie powyżej górnego limitu NBP. A w końcówce roku znowu inflacja może przyspieszyć - ocenia ekspert BNP Paribas.

Marnym pocieszeniem może być fakt, że raczej nie grożą nam podwyżki rzędu 5 proc. rok do roku. Maksymalnie inflacja będzie z czwórką z przodu.

Podobnie patrzą w przyszłość ekonomiści PKO BP czy mBanku. Ci drudzy swoje przybliżone wartości inflacji rozpisali już na cały rok.

Drogie paliwo

- Podwyżki cen będą szły szeroko. Wszystkie główne kategorie towarów i usług powinny pokazać wzrosty w porównaniu z odpowiednimi miesiącami ubiegłego roku - uważa Wojciech Stępień.

Wskazuje m.in. na dużą presję ze strony cen paliw. Zauważa, że w kwietniu ubiegłego roku miało miejsce największe załamanie cen ropy na światowych giełdach i baryłka przez moment była wyceniana na kilka dolarów. Teraz jest na poziomie około 60 dolarów.

Wykres
źródło: © money.pl | money.pl

W maju 2020 roku ceny litra benzyny spadły w Polsce poniżej 4 zł. W kolejnych miesiącach rosły, ale do listopada średnie stawki nie przekraczały 4,50 zł. Teraz jesteśmy grubo powyżej 5 zł i nic nie wskazuje na to, by nagle miało się to zmienić na korzyść kierowców.

Według najświeższych szacunków ekonomistów Banku Ochrony Środowiska (BOŚ), w kwietniu i maju roczna dynamika wzrostu cen paliw zwiększy się z obecnych niecałych 8 proc. nawet powyżej 20 proc.

Trzeba pamiętać, że akurat tu podwyżki cen mają bardzo poważne konsekwencje nie tylko w tym, ile pieniędzy zostawiamy na stacjach paliw. Wyższe koszty transportu ogółem przekładają się na większość branż. To sprawia, że finalnie znajdują swoje odzwierciedlenie także w cenach innych produktów i usług.

Droga żywność

- Można się też spodziewać wyraźnie wyższych cen żywności względem ubiegłego roku. Będzie to wynikać z globalnych trendów. Drożeją m.in. podstawowe produkty rolne takie jak zboża - wskazuje Wojciech Stępień.

Ekonomiści BOŚ precyzują, że inflację w tej kategorii mogą podbijać też wyższe ceny mięsa i żywności przetworzonej.

"Jednocześnie potencjał do silniejszego wzrostu cen żywności tonować będą owoce i warzywa. W tych kategoriach widzimy sporo przestrzeni do spadku dynamiki cen, biorąc pod uwagę np. korzystne warunki hydrologiczne na początku sezonu (śnieżna zima)" - oceniają.

Za to eksperci Credit Agricole prognozują, że w drugiej połowie roku zwiększeniu dynamiki cen żywności dodatkowo sprzyjać będą podwyżki w kategorii "mleko, sery i jaja". Uzasadniają to spodziewanym ożywieniem światowego popytu na produkty mleczne wraz z wygasaniem pandemii.

Wykres
źródło: © Credit Agricole | Credit Agricole

Z kolei eksperci PKO BP zwracają uwagę, że nagromadzenie zmian regulacyjno-podatkowych na przełomie roku nie oznacza, że to koniec administracyjnego wpływu na ceny w 2021 roku. Wyliczają, że czekają nas jeszcze podwyżki czynszów, w tym m.in. taryf wodnych i cen wywozu śmieci.

Wybrane dla Ciebie
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Nie dostał Nobla, dlatego grozi Grenlandii? Wypłynął list Trumpa
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Krajowa Grupa Spożywcza nie planuje przejęcia Carrefoura
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Rynek reaguje na ultimatum Trumpa? Złoto bije historyczne rekordy
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Likwidacja działek ROD jest nieunikniona? Apel do rządu o pilne zmiany
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Sensacyjny wynik odwiertu na Podhalu. Tego nikt się nie spodziewał
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Gigant na krawędzi. Spółka może utracić płynność finansową
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Spada dzietność, przybywa zgonów. Co się dzieje w Chinach?
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Emeryci coraz bardziej zadłużeni. Oto nowe dane
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości
Chiński smok złapał zadyszkę. Eksperci nie mają wątpliwości