Iran grozi ostrzałem tankowców i ropą po 200 dolarów za baryłkę
Rzecznik Kwatery Głównej armii Iranu Ebrahim Zolfakari zapowiedział, że świat powinien liczyć się z ceną ropy na poziomie 200 dolarów za baryłkę. Ostrzegł też, że tankowce zmierzające do USA, Izraela i ich sojuszników mogą stać się celem ataków.
Ebrahim Zolfakari oświadczył, że cena ropy zależy od bezpieczeństwa w regionie, które -jego zdaniem - Zachód naruszył. Przedstawiciel irańskiej armii zapowiedział, że Iran nie dopuści do eksportu ropy z regionu Bliskiego Wschodu do USA, Izraela i ich sprzymierzeńców.
- Nie pozwolimy, aby nawet jeden litr ropy trafił do Stanów Zjednoczonych, Izraela i ich partnerów. Każdy statek lub tankowiec zmierzający do nich będzie legalnym celem - zagroził Zolfakari. Wcześniej groził także atakami na banki i instytucje finansowe powiązane z tymi państwami.
Przygotujcie się na cenę baryłki ropy na poziomie 200 dolarów. Cena ropy zależy od regionalnego bezpieczeństwa, które zdestabilizowaliście - powiedział rzecznik armii, cytowany przez agencję Reutera.
Eskalacja na Bliskim Wschodzie. Ekspert mówi, co dzieje się na rynkach
Według ONZ Kwatera Główna, którą reprezentuje Zolfakari, podlega Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej i koordynuje kluczowe operacje wojskowe Iranu. Od 28 lutego trwają naloty Izraela i USA na cele w Iranie, a Teheran odpowiada ostrzałami Izraela i innych państw regionu. Na tle tych napięć cena ropy Brent sięgnęła na początku tygodnia blisko 120 dolarów za baryłkę, po czym spadła do ok. 90 dolarów.
W środę państwa członkowskie Międzynarodowej Agencji Energetycznej zgodziły się na uruchomienie największych rezerw ropy w historii - ponad 400 mln baryłek. W reakcji na tę zapowiedź cena ropy WTI obniżyła się, ale nieznacznie, do poziomu ok. 86 dolarów za baryłkę.
Źródło: PAP, money.pl