Izrael zaatakował rafinerię w Teheranie
Izraelskie siły powietrzne przeprowadziły atak na irańską infrastrukturę naftową w rejonie Teheranu - poinformował portal Times of Israel, powołując się na oświadczenie armii. Państwowe media irańskie przekazały, że atak wywołał pożar rafinerii na południu Teheranu.
Według Times od Israel był to pierwszy przypadek od początku obecnej wojny, kiedy Izrael zaatakował infrastrukturę narodową Iranu.
Irański emigracyjny i antyrządowy portal Iran International powiadomił, powołując się na agencję Fars, że zaatakowany został magazyn ropy naftowej w południowym Teheranie. Jak przekazała irańska agencja Mehr obiekt znajduje się w pobliżu rafinerii ropy naftowej.
Napięcie w regionie wzrosło
Wcześniej izraelska armia poinformowała o rozpoczęciu nowej fali ataków na infrastrukturę kontrolowaną przez reżim irański w stolicy - przypomniał Times of Israel.
Ekspert o sytuacji na Bliskim Wschodzie. "Najgorszy scenariusz"
Irańska Gwardia Rewolucyjna podała wcześniej w sobotę, że w odpowiedzi na izraelskie ataki uderzyła w rafinerię w Hajfie – przekazały państwowe irańskie media.
Napięcie w regionie wzrosło wraz z kolejną serią nocnych uderzeń na kraje arabskie. Ministerstwo obrony Kuwejtu potwierdziło atak "wrogich" dronów na zbiorniki paliwa na międzynarodowym lotnisku, określając cel jako "kluczową infrastrukturę". Z kolei władze Bahrajnu poinformowały o pożarze w porcie Mina Salman, wywołanym "irańską agresją".
Agencja Reutera podała, że w sobotę została zaatakowana pociskami Katiusza ambasada USA w stolicy Iraku, Bagdadzie.
Według powiązanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC) agencji Fars, irańskie Zgromadzenie Ekspertów ogłosiło w sobotę, że "spotka się w ciągu jednego dnia", by wybrać nowego przywódcę, który zastąpi ajatollaha Alego Chameneia, zabitego w amerykańsko-izraelskim ataku.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w sobotę, że nie ma wiedzy, czy Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze pomocne przy uderzeniach na siły USA. – Jeśli jednak to robią, niewiele im to pomaga – dodał. Specjalny wysłannik prezydenta, Steve Witkoff, powiedział, że "stanowczo" ostrzegł Rosjan przed takim działaniem.