Według Times od Israel był to pierwszy przypadek od początku obecnej wojny, kiedy Izrael zaatakował infrastrukturę narodową Iranu.
Irański emigracyjny i antyrządowy portal Iran International powiadomił, powołując się na agencję Fars, że zaatakowany został magazyn ropy naftowej w południowym Teheranie. Jak przekazała irańska agencja Mehr obiekt znajduje się w pobliżu rafinerii ropy naftowej.
Napięcie w regionie wzrosło
Wcześniej izraelska armia poinformowała o rozpoczęciu nowej fali ataków na infrastrukturę kontrolowaną przez reżim irański w stolicy - przypomniał Times of Israel.
WIDEOTrzy prace, trzy klęski. Trudne początki Patrycjusza Wyżgi II Pierwsza Praca #1
Irańska Gwardia Rewolucyjna podała wcześniej w sobotę, że w odpowiedzi na izraelskie ataki uderzyła w rafinerię w Hajfie – przekazały państwowe irańskie media.
Napięcie w regionie wzrosło wraz z kolejną serią nocnych uderzeń na kraje arabskie. Ministerstwo obrony Kuwejtu potwierdziło atak "wrogich" dronów na zbiorniki paliwa na międzynarodowym lotnisku, określając cel jako "kluczową infrastrukturę". Z kolei władze Bahrajnu poinformowały o pożarze w porcie Mina Salman, wywołanym "irańską agresją".
Agencja Reutera podała, że w sobotę została zaatakowana pociskami Katiusza ambasada USA w stolicy Iraku, Bagdadzie.
Według powiązanej z Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej Iranu (IRGC) agencji Fars, irańskie Zgromadzenie Ekspertów ogłosiło w sobotę, że "spotka się w ciągu jednego dnia", by wybrać nowego przywódcę, który zastąpi ajatollaha Alego Chameneia, zabitego w amerykańsko-izraelskim ataku.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w sobotę, że nie ma wiedzy, czy Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze pomocne przy uderzeniach na siły USA. – Jeśli jednak to robią, niewiele im to pomaga – dodał. Specjalny wysłannik prezydenta, Steve Witkoff, powiedział, że "stanowczo" ostrzegł Rosjan przed takim działaniem.