Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Jak technologia 5G zmieni świat

19
Podziel się:

Przeciętny użytkownik smartfona sięga po niego około 100 razy w ciągu dnia. Te dane potwierdzają, że współczesny człowiek nie jest w stanie na długo odłączyć się od internetowej rzeczywistości. Technologia 5G, gwarantująca szybszy mobilny transfer danych, ma być odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na ich wymianę.

Technologia 5G, gwarantująca szybszy mobilny transfer danych, ma być odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na ich wymianę
Technologia 5G, gwarantująca szybszy mobilny transfer danych, ma być odpowiedzią na rosnące zapotrzebowanie na ich wymianę (123RF)

Analitycy Deutsche Bank Research dowodzą jednak, że sieć 5G nie wzbudza żywych reakcji klientów indywidualnych. W przeciwieństwie do przedsiębiorców - zwłaszcza tych z sektora przemysłowego.

Jednym z głównych zarzutów stawianych technologii 5G, z perspektywy indywidualnego użytkownika smartfona, jest brak nowej, unikalnej opcji uzasadniającej jej zakup. Sieci 4G, czy wcześniej 3G, na starcie oferowały swoim użytkownikom streaming materiałów video w dobrej jakości, czy możliwość dzielenia się zdjęciami. Tymczasem technologia 5G nie będzie – zdaniem ekspertów – fundamentalnie zmieniać jakości doświadczenia użytkownika korzystającego przez nią z internetu.

To sprawia, że konsumenci, którzy już dziś mają dostęp do technologii 5G, nie chcą za nią więcej płacić. Przykładowo, jak pokazują dane analizowane przez Deutsche Bank Research, w Stanach Zjednoczonych jedynie 10 proc. klientów deklaruje chęć płacenia 6 dolarów lub więcej miesięcznie za możliwość korzystania z 5G.

Zobacz także: Obejrzyj też: Sieć 5G od Huawei. "Nie pokazujmy palcem jednego dostawcy"

Wyjątek stanowią Chiny, gdzie 2/3 konsumentów wyraziło chęć inwestycji w tę technologię pod warunkiem, że umożliwi ona szybsze korzystania z mediów społecznościowych czy skróci czas ładowania gier na telefon. Powód tego zapału może być jednak prozaiczny. Mieszkańcy Chin częściej niż w innych krajach mają problemy z jakością sygnału komórkowego na terenach podmiejskich.

Technologia generująca problemy

Kolejnym zarzutem pod adresem technologii 5G jest emisja promieniowania. Głośno stało się o niej m.in. po tym, jak stolica Belgii jakiś czas temu wdrożyła surowe przepisy ochrony przed promieniowaniem z powodów zdrowotnych. Według władz Brukseli, oszacowanie wpływu 5G na skutki zdrowotne dla obywateli jest niemożliwe. I z tego właśnie powodu nie godzą się na jej uruchomienie

– Nie mogę wdrożyć takiej technologii, jeśli standardy promieniowania, które mają chronić obywatela, nie są przestrzegane - skomentowała belgijska minister środowiska, Céline Fremault. – Mieszkańcy Brukseli nie są królikami doświadczalnymi, których zdrowie można sprzedać dla zysku. Tu nie ma miejsca na wątpliwości – dodała minister. Obawy Belgii mogą nie być bezpodstawne. Obecnie eksperci nie są w stanie wykluczyć negatywnego wpływu 5G na organizm człowieka i środowisko naturalne.

Obiekcje mają również sami dostawcy usługi, którzy zwracają uwagę na to, że nowa technologia to dla nich większe koszty. W przeciwieństwie do poprzednich sieci, fale wykorzystywane przez 5G są krótsze. Mają więc mniejszy zasięg, co powoduje trudności z przenikaniem obiektów stałych, takich jak np. ściany.

Aby wyeliminować ten problem, dostawcy usługi muszą zbudować więcej stacji bazowych, narażając się na dodatkowe wydatki. Biorąc pod uwagę niskie zainteresowanie siecią 5G wśród klientów indywidualnych, dostawcy mogą mieć ograniczoną motywację do ponoszenia ponadplanowych kosztów.

Fabryka przyszłości

Wątpliwości usługodawców może jednak rozwiać zainteresowanie siecią 5G ze strony klientów biznesowych. Mimo, że na zaskarbienie sobie serc prywatnych użytkowników smartfonów liczyć na razie nie można, technologia ta zyskuje popularność wśród przedsiębiorców w branży produkcyjnej.

Przykładem może być niemiecka firma Siemens, która planuje wdrożenie 5G w celu stworzenia tzw. inteligentnej fabryki (smart factory). Idea ta polega na samoistnym dostosowaniu się maszyn do warunków panujących w fabryce, co ułatwi wymianę informacji między pracownikami i zwiększy ich efektywność.

Wynika to z faktu, że szybkość sieci 5G i niskie opóźnienia w transmisji danych zmniejszają ryzyko popełnienia błędów. Robot będzie w stanie np. samodzielnie przerwać pracę, w chwili, gdy kamera wykryje obcy obiekt na taśmie przenośnika. Jednak to nie koniec zalet. Siła 5G umożliwia transmitowanie danych nawet z miliona maszyn na przestrzeni obejmującej jeden kilometr kwadratowy.

To da pracownikom fabryk możliwość korzystania z wielu urządzeń jednocześnie. Roboty będą mogły samoistnie przemieszczać się po obszarze fabryki i docierać do miejsc, w których pojawił się problem.

5G ułatwi poruszanie się po mieście

Obszarem, w którym drzemie olbrzymi potencjał 5G w zakresie połączenia potrzeb indywidualnych konsumentów i przedsiębiorców z branży przemysłowej, są inteligentne miasta. Smart cities mogłyby stanowić odpowiedź m.in. na problem rosnących cen mieszkań.

Dzięki szybszej komunikacji miejskiej ludzie pokonywaliby większe odległości w krótszym czasie. To z kolei wpłynęłoby na to, że częściej wybieraliby mieszkania w tańszych lokalizacjach, znajdujących się poza centrum. W ślad za inteligentnymi miastami mogłyby pójść np. autonomiczne samochody. Do ich działania niezbędna jest sieć o mocy jaką oferuje 5G.

Inne projekty, skierowane do klientów indywidualnych i wykorzystujące technologię 5G, zakładają również możliwość przeprowadzania zdalnych operacji i tworzenia filmów VR (wirtualna rzeczywistość). Te przykłady dowodzą, że mimo braku entuzjazmu niektórych środowisk, sieć 5G może nieść wiele korzyści dla ogółu konsumentów.

Według analityków Deutsche Raport Research, rewolucja cyfrowa jest potrzebna zwłaszcza Europie, której grozi pozostanie w tyle za USA i Chinami. Dziś, podczas gdy Europejczycy sprzeczają się o zasadność technologii 5G, Chiny wdrażają w życie plan "wyprodukowano w Chinach 2025". Chcą w ten sposób postawić się w roli globalnego lidera w kwestii robotyki, automatyki i innych sektorów.

Spory o 5G w Europie mogą sprawić, że nasz kontynent przestanie być konkurencyjny na arenie międzynarodowej, a w konsekwencji atrakcyjny dla inwestorów. By nie dopuścić do ziszczenia się tego czarnego scenariusza, Europa musi posiadać infrastrukturę cyfrową – podkreślają autorzy raportu Deutsche Bank Research.

Jak wykazała ankieta przeprowadzona przez German Bitkom Research, 93 proc. firm biorących udział w badaniu oczekuje, że 5G pozwoli na dalszą implementację nowych technologii cyfrowych. Natomiast 84 proc. jest zdania, że wdrożenie sieci 5G pozytywnie wpłynie na produktywność niemieckich firm. Być może jest to zapowiedzią ocieplenia się nastrojów względem tej technologii w Europie.

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
Deutsche Bank
KOMENTARZE
(19)
bycie fanem 5...
3 lata temu
ne politycznie za sprawom naszego najlepszego przyjaciela usa co transmituje sie na pisobanderie
Ja płacę gotó...
3 lata temu
i mam nadal Nokia 1810 a w domu laptop z internetem - to w zupełności wystarcza NORMALNEMU CZŁOWIEKOWI ! Natomiast SNOB POTRZEBUJE CZEGOŚ WIĘCEJ i jak zablokujesz mu internet to zostanie bez pieniędzy !
Marcin G
3 lata temu
Problemem jest gęstość stacji bazowych aby zapewnić zasięg i dostęp. Wraz ze wzrostem częstotliwości i szerokości pasma maleje zasięg, potrzebna jest większa moc i gęstsza sieć nadajników. Wiemy jak dziala wi-fi, to podobny system. Stacja komórkowa BTS na najwyższych częstotliwościach zapewnia zasieg w promieniu ok. 5 km, stare pierwsze częstotliwości na 900 MHz sięgały i 15-20 km, 5G to zasięg około 1-2 km, więc wyobraźmy sobie pokrycie kraju siecią nadajników...
petr
3 lata temu
Stop 5G - usmażą nam mózgi jak wielką mikrofalówką!
normalny
3 lata temu
Ta, krótsze ładowanie gier na telefon dla pewnych fanatyków to rzeczywiście "zasadny" powód żeby oddziaływać tym czymś na wszystkich.