Jeszcze kilka lat temu zakupy w wigilię robiliśmy do 17. Sklepy niełatwo dały się przekonać do zmiany

Jeszcze dekadę temu, gdy jedni siadali do świątecznego stołu, inni dopiero wychodzili z pracy. Dziś niewielu pamięta, że przez lata sieci handlowe traktowały wigilie jak zwykły dzień pracy i potrzeba było wielu nacisków, by kasjerzy mogli kończyć pracę wcześniej.

Skrócenie handlu 24.12 wiele mówi o tym, w jakim kierunku poszło rozumienie prawa pracownika do czasu wolnego
Źródło zdjęć: © East News
Martyna Kośka

- Teraz to i tak nie jest tak źle. Najgorzej było przed jeszcze parę lat temu, kiedy szefostwo sklepu gdzieś w Warszawie decydowało, że w Wigilię sklepy będą otwarte do 17 albo nawet dłużej. Dla tych menedżerów to dzień jak każdy inny, a wiadomo, my mamy być frontem do klienta.Co ja tam mówię, mamy być cali dla klienta, więc nieważne, że też mamy swoje życie, rodziny, obowiązki. Mamy siedzieć, bo może komuś się przypomni, że nie kupił soli – opowiedziała money.pl Agata, kasjerka w sklepie z miasta powiatowego w Wielkopolsce.

Pomysł, by zamykać sklepy przed 16, długo torował sobie drogę. Przez lata pracownicy handlu przyjmowali pracę 24 grudnia jako coś oczywistego, dla klientów też było jasne, że nawet na chwilę przed przyjazdem gości mogą skoczyć czy do marketu, czy do sklepiku osiedlowego. W 2010 r. rekordzistą okazała się sieć Kaufland, w której ostatni klienci zostali obsłużeni na chwile przed 17.

Coś zaczęło się zmieniać ok. 2011 r. "Solidarność" założyła stronę pod adresem Hiperwyzysk.pl, na której aż kipiało od wpisów pracowników sieci handlowych. Wielu skarżyło się właśnie na konieczność pracy w wigilię, gdy obowiązków wprawdzie dużo, ale klienci znikali ok. 15.

Unikanie opodatkowania to grzech? Ksiądz odpowiada

"To może awansem wystawę w sklepie zmienicie?"

Tak wspomina to Agata, cytowana wcześniej kasjerka.

- Najgorsza była Wigilia w 2012 r. Kierowniczka wymyśliła sobie, że jak już zamkniemy o 18 sklep (dodajmy, że ostatni klient pojawił się ze dwie godziny wcześniej), to przygotujemy zmianę ekspozycji, żeby 27 grudnia klienci nie wiedzieli już tych wszystkich przypominających o pierwszej gwiazdce plakatów. No i przygotujemy poświąteczne promocje.

"Dziewczyny, uwiniecie się raz-dwa, zobaczycie, jak będzie ładnie" – próbowała nas przekonać. To była równa babka, naprawdę trudno mi uwierzyć, że nie czuła się kretyńsko, kiedy próbowała nas przekonać, że naklejanie nowych cen to najlepsza świąteczna frajda, jaką możemy sobie zafundować. Niby zapowiadała to już wcześniej, ale nie wierzyłyśmy, że naprawdę nas o to poprosi. I zbuntowałyśmy się, wszystkie jak jeden mąż. Pamiętaj, że to był 2012 r., nie najlepszy czas na sprzeciwianie się pracodawcy. Odpuściła. Ekspozycję zmieniłyśmy z rana pierwszego dnia po świętach – opowiada.

Dobro pracowników wzięło górę

"Solidarność" apelowała do właścicieli sklepów, by przeanalizowali swoją decyzję o późnym zamykaniu drzwi (a trzeba pamiętać, że sprzedawcy nie idą do domu po obsłużeniu ostatniego klienta, bo muszą jeszcze posprzątać) i powoli zaczęło to trafiać na podatny grunt.

O tym, jak wiele dzieli handel w roku 2011 i roku 2018, niech świadczy wypowiedź ówczesnego rzecznika jednej z sieci hipermarketów, który powiedział: "Jesteśmy zdania, że w Wigilię klienci powinni mieć szansę na zrobienie zakupów do godziny 16. Zdarzają się przecież sytuacje wyjątkowe, kiedy potrzebujemy konkretnego produktu. Wszystkie osiedlowe sklepiki są już wtedy dawno pozamykane. Doświadczenie ostatnich lat pokazuje nam, że nawet w późnych godzinach popołudniowych klientów w sklepie nie brakuje".

Mniej więcej od 2013 r. kolejne sklepy podejmowały decyzję o skracaniu godzin pracy 24 grudnia. Choć nie jest to dzień wolny od pracy, niektóre w ogóle dają pracownikom wolne. Tak postąpił w tym i w ubiegłym roku duński Jysk, co może zaskakiwać o tyle, że na pewno miałby dziś wielu klientów szukających prezentów na ostatnią chwilę. Wygląda na to, że dobro pracownika wzięło górę nad potencjalnym zyskiem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Orban wzywa Zełenskiego. Sikorski zabrał głos
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Kontrola w Służbie Więziennej. NIK zgłasza sprawę do prokuratury
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"
Europa musi obniżyć ceny energii. "UE straciła 100 tys. miejsc pracy"