Prezes globalnej firmy wspomina najlepszą odpowiedź na pytanie "powiedz coś o sobie", jaką w życiu słyszał

"Proszę opowiedzieć o sobie" to zdanie, które pojawia się podczas niemal każdej rozmowy o pracę. Wydaje się proste, ale dla części kandydatów może stanowić wyzwanie. Okazuje się, że odpowiedź nie musi sprowadzać się do streszczenia CV, by rekruter miał pewność, że chce zaoferować nam posadę.

Co może mieć wspólnego wspinaczka wysokogórska albo triathlon z rozmową o pracę? Więcej, niż się wydajeCo może mieć wspólnego wspinaczka wysokogórska albo triathlon z rozmową o pracę? Więcej, niż się wydaje
Źródło zdjęć: © Getty Images | Alex Ratson

Kandydaci, którzy jedynie streszczają swoje CV w odpowiedzi na pytanie "opowiedz nam o sobie", mogą zmarnować okazję do wyróżnienia się na tle innych. Rekruter ma już dostęp do ich życiorysu i oczekuje czegoś więcej niż tylko powtórzenia informacji.

Jak pisze serwis CNBC Make It, istnieje inna interpretacja tego pytania. Gary Burnison, dyrektor generalny firmy konsultingowej Korn Ferry, wspomina treść pewnej odpowiedzi, która zapadła mu głęboko w pamięć i do tej pory uważa ją za najlepszą. Pewna kandydatka, opowiadając o sobie, powiedziała: "wspięłam się na najwyższe szczyty każdego z kontynentów, w tym Mount Everest".

Podzieliła się czymś, co pokazało, jaką osobą jest w rzeczywistości, a nie tylko na papierze: żądną przygód, zaciekawioną, nastawioną na osiąganie celów i zdyscyplinowaną. Co więcej, było już wtedy jasne, że potrafi zastosować wnioski wyciągnięte z poprzednich doświadczeń do nowych wyzwań – wyjaśnia Burnison.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"10 takich pracodawców jak ty czeka w mojej skrzynce mailowej". Młodzi zaskakują na rekrutacji

Gdy Burnison zapytał ją o pierwszą myśl, która pojawiła się w jej głowie tuż po zdobyciu najwyższego szczytu na Ziemi, kobieta roześmiała się i szczerze odparła: "jak ja, do licha, stąd zejdę?". Jej poczucie humoru i pokora ujęła Burnisona, i – jak przyznaje – po tej krótkiej rozmowie wiedział już, że jest to wysoko wykwalifikowana osoba, którą "każdy chciałby mieć w swoim zespole".

Jak odpowiedzieć na pytanie "powiedz coś o sobie" na rozmowie o pracę

Oczywiście nie każdy może pochwalić się podobnym wyczynem. Nie musisz być jednak światowej klasy alpinistą, by wyróżnić się na rozmowie rekrutacyjnej – przekonuje ekspert CNBC. Z opisanej wyżej odpowiedzi można wyciągnąć parę istotnych wskazówek, z których może skorzystać każdy. Burnison streścił je w czterech punktach.

1. Zaryzykuj i pozwól się poznać. "Powiedz coś o sobie" może być zaproszeniem do podzielenia się krótką anegdotą lub informacją osobistą, która pozwoli rekruterowi dowiedzieć się czegoś o twoim życiu poza pracą – uważa Burnison.

2. Nie bądź nudny. Każdy ma coś interesującego do opowiedzenia na swój temat, ale kluczowe jest przedstawienie tego w sposób zapadający w pamięć – mówi ekspert CNBC. Według niego warto podkreślić wyjątkowe aspekty swojego życia (np. to, że ukończyłeś swój pierwszy triathlon albo świetnie grasz na jakimś instrumencie), zwłaszcza jeśli da się je powiązać z umiejętnościami potrzebnymi w przyszłej pracy.

3. Pokaż swój cel i pasję. Podczas rozmowy chodzi o to, aby przedstawić swoje zainteresowania, cele oraz zaangażowanie i pomóc rekruterowi lepiej zrozumieć, jaką jesteś osobą i jakimi wartościami się kierujesz. "Ukończenie pierwszego biegu na 10 km może świadczyć o tym, że lubisz wyzwania" – czytamy.

4. Bądź autentyczny. Nie recytuj swoich odpowiedzi, nie odgrywaj ról. "Zrelaksuj się, bądź sobą i mów prawdę. […] Jeśli coś wyolbrzymisz lub wymyślisz, zostaniesz zdemaskowany, a wtedy wszystko, co powiesz o sobie, zostanie zakwestionowane" - podkreśla Gary Burnison.

Dlaczego rekruterzy proszą, by powiedzieć coś o sobie?

Jak wyjaśniała w rozmowie z money.pl Katarzyna Szynkarewicz, rekruterka, trenerka i psycholożka, która na co dzień zajmuje się pozyskiwaniem kandydatów do pracy, prośba "powiedz coś o sobie" nie jest żadnym podstępnym testem. Wręcz przeciwnie. Ma rozluźnić atmosferę i zachęcić do otwartości. – Bywa, że na spotkaniu rekrutacyjnym jesteśmy spięci, brakuje nam naturalności, a po spotkaniu mamy wrażenie, że w ogóle nie byliśmy sobą. Rolą takiej prośby/pytania jest stworzenie odpowiednich warunków do rozmowy – wyjaśniła ekspertka.

Szynkarewicz, podobnie jak Burnison, przekonuje, że nie ma sztywnych reguł dotyczących tego, co odpowiedzieć na taką prośbę/pytanie. Warto jednak, aby odpowiedź była po prostu kulturalna, szczera i naturalna.

Generalnie to ma być "twoja" odpowiedź. Syntetyczne informacje są w CV. Warto zatem trochę wyjść poza jego obszar – podpowiada ekspertka.
Wybrane dla Ciebie
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł