Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. TOS
|

Karol Kania. Kim był biznesmen, który zginął w katastrofie śmigłowca pod Pszczyną?

54
Podziel się:

Karol Kania, jeden z pasażerów śmigłowca, który rozbił się w nocy z poniedziałku na wtorek, to znany na Śląsku biznesmen. Był twórcą największej w Polsce i jednej z największych w Europie wytwórni podłoża pod uprawę pieczarek.

Karol Kania. Kim był biznesmen, który zginął w katastrofie śmigłowca pod Pszczyną?
Miejsce katastrofy śmigłowca, którym podróżował Karol Kania (PAP, PAP)

Jak udało się nam potwierdzić, jedną z dwóch ofiar wypadku śmigłowca pod Pszczyną był 80-letni Karol Kania. To on stoi za firmą Karol Kania i Synowie, choć od jakiegoś czasu biznesem - jako prezes spółki - kierował już jego syn Maciej (jak podają media, nie było go na pokładzie śmigłowca).

Historia kariery Karola Kani sięga 1967 roku, kiedy otworzył we wsi Piasek w powiecie Pszczyńskim pierwszą pieczarkarnię i zakład produkcji podłoża pod pieczarki.

Przez kolejne dekady biznes rozrastał się, a w latach 90. Kania zaczął myśleć o ogólnopolskiej ekspansji. W 1994 roku powstał nowa fabryka podłoża w Pawłowiczkach w województwie opolskim. 15 lat później powstał trzeci zakład, w Dębowej Kłodzie na Lubelszczyźnie. W kolejnych latach obiekty były dalej rozbudowywane.

Zobacz także: Wirusolog spodziewa się ponownego zamknięcia galerii handlowych i stoków

Przy obu nowych zakładach Kania zbudował lądowiska, dzięki którym mógł przemieszczać się pomiędzy nimi helikopterem.

Jego firma zatrudnia dziś pół tysiąca ludzi. Jest największą w Polsce i jedną z największych w Europie wytwórnią podłoża pod uprawę pieczarek.

Biznes przynosił Kani duże zyski. W 2016 roku magazyn "Forbes" wycenił jego majątek na 490 mln zł i umieścił na 63. miejscu listy najbogatszych Polaków.

Karol Kania próbował też sił w innej branży. W 2006 roku wraz z synem Wojciechem kupił od pszczyńskiego urzędu miasta zabytkową wieżę ciśnień. Została ona przerobiona na luksusową restaurację, która zdobyła m.in. trzy czapki przewodnika Gault&Millau i tytuł najlepszej restauracji w Polsce.

Wojciech Kania zmarł w 2017 roku, po jego śmierci obiekt został zamknięty.

Karol Kania był znaną w regionie i cenioną postacią. - Wspaniały, dobry człowiek. Dawał pracę setkom ludzi. Harował jak wół, sam doszedł do majątku, wyszedł z wielkiej biedy. Nikomu nie zazdrościł, zawsze pomógł. Będziemy tu po nim płakać - tak mówi o Karolu Kani Marek Wojtala, sołtys wsi Jankowice, z którym rozmawialiśmy.

Przypomnijmy, około godziny pierwszej w nocy z poniedziałku na wtorek nieopodal Pszczyny doszło do katastrofy prywatnego śmigłowca. Maszyną podróżowały cztery osoby. Z niewyjaśnionych przyczyn helikopter spadł na ziemię w okolicy rzeki Dokawy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(54)
pokrywa bizne...
rok temu
Kania był dobry bo wieszał sąsiadom na plotach ogrodzena reklamówki z pieczarkami aby nie pyskowali i nie skarżyli władzy na smród który byl i jest.kto nie wierzy to niech jedzie do Jnkowic Piasku koło Pszczyny i oceni ten zapach .Prosze podać ile osób pracowało w danym zakładzie milionera ,milionerów ,i dlaczego odeszli ,zrezygnowali z dobrobytu i dobroci wlasciciela.
CmC
rok temu
zamiast latac helikopterem mogl latac na dziwki lepiej wyszedl by na tym
Tuz
rok temu
Nie dało się rowerem?
Znajomy Wojta...
rok temu
"tak mówi o Karolu Kani Marek Wojtala, sołtys wsi (...)" To brat Wojtalii czy może ojciec? Ten ma dobrze, ma brata we wrocławskiej policji, to i ochronę w razie czeguś...
Koziołek
rok temu
Strzelał do zwierzat i zwierzęta się o niego upomniały .Tak powinien skończyć każdy morderca zwierząt.
...
Następna strona