Kary za palenie w piecach odpadami. "Straż miejska nie ma litości"

Polacy znów palą w piecach czym popadnie. Problemem jest również przyzwolenie w przepisach na opalanie domów węglem złej jakości oraz brunatnym. Straż miejska nie ma litości dla osób palących odpadami i karze mandatami, a sądy orzekają wyroki nawet do 5 tys. zł - informuje serwis prawo.pl.

Piec na węgielSłużby alarmują, że Polacy swoje domy ogrzewają nie tylko węglem, ale także odpadami
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Palenie odpadami jest nielegalne i grozi za to kara. - Straż miejska nie ma dla takich osób żadnej litości. Wręczają im mandaty w wysokości do 500 zł, a jak nie chcą ich przyjąć kierują sprawę do sądu - mówi dla prawo.pl Piotr Siergiej z Polskiego Alarmu Smogowego.

Serwis dodaje, że sądy surowo karzą za spalanie śmieci w piecach. Tam można otrzymać grzywnę w wysokości 5 tys. zł.

Tym ludzie palą w piecach

Już jesienią money.pl informował, że ludzie szukają alternatywy dla węgla, bo wtedy surowca brakowało i był drogi.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Protesty i starcia z policją w Niemczech. Wyburzą wieś dla węgla brunatnego

Szef PiS Jarosław Kaczyński nawoływał także do ogrzewania niemal za wszelką cenę. Trzeba w tej chwili palić wszystkim, no poza oczywiście oponami i tym podobnymi rzeczami, (...) bo po prostu Polska musi być ogrzana - oświadczył prezes partii rządzącej podczas jednego ze spotkań z wyborcami.

"Gumowy ekogroszek", przepracowany olej czy butelki plastikowe napchane trocinami - eksperci wtedy alarmowali, że tak niektórzy będą sobie radzić z wysokimi cenami węgla lub brakiem tego surowca na składach opału.

Wrocławska straż miejska wie już, jak daleko sięga inwencja ludzka. Wspólnie z naukowcami z Politechniki Wrocławskiej sprawdziła, czym w piecach palą wrocławianie.

- Wyniki były zatrważające. Były tam odpady w postaci plastikowych butelek, kości zwierzęcych, mebli lakierowanych, butelek po mleku. Niektórzy spalają także przepracowany olej - wyliczał cztery miesiące temu dla money.pl Waldemar Forysiak, zastępca komendanta Straży Miejskiej Wrocławia.

Alarm smogowy: spalanie odpadów zabija

Dolnośląski Alarm Smogowy przypomina, że w naszym kraju smog zabija co roku 50 tys. osób. Polska jest jednym z dwóch krajów Unii Europejskiej, w których na przestrzeni lat nie zmalała, tylko wzrosła liczba ofiar smogu.

Co nas truje? - Zawieszone w powietrzu trujące związki, które pozostają np. po spalanych odpadach. Są bardzo toksyczne dla naszego krwioobiegu. Zanieczyszczone powietrze to obok złego jedzenia i spadku genetycznego podstawowe przyczyny raka - nie tylko płuc, ale też innych organów - przekonuje DAS.

Wybrane dla Ciebie