Kluczowa inwestycja w Gdańsku. Wykryli wady w stalowych palach

Gazoport FSRU w Gdańsku ma zacząć działać w 2028 r. Terminu niełatwo będzie jednak dotrzymać, bo turecki wykonawca zamówił w Algierii wadliwe pale stalowe. Pojawiły się obawy, że skutkiem będzie opóźnienie inwestycji - informuje "Puls Biznesu".

budowa gazoportu FSRU w GdańskuGazoport FSRU w Gdańsku ma zacząć działać w 2028 r.
Źródło zdjęć: © gaz-system
Katarzyna Kalus

Podczas realizacji niektórych prac związanych z budową terminala gazowego FSRU w Gdańsku, pojawiły się problemy w związku z zamówieniem przez konsorcjum wykonawcze stalowych pali kotwiczących, które będą osadzone w dnie Zatoki Gdańskiej - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Gazoport ma zapewnić dostawę do Polski ponad 6 mld m sześć. skroplonego gazu ziemnego.

Na stalowych palach zostanie posadowiona platforma cumownicza, czyli nabrzeże dla statku FSRU. Konsorcjum zamówiło je w Algierii, ale spora część dostarczonych elementów okazała się wadliwa - czytamy w poniedziałkowym wydaniu gazety.

300 mkw. i rachunki za 30 zł miesięcznie. "Pomysł na dom" energooszczędny

Odpowiadać za nie ma turecko-polskie konsorcjum firm GAP Insaat Yatrim ve Dis Ticaret, Unitek Inşaat Sanayi ve Ticaret oraz Fabe Polska.

Jak powiedziała "Pulsowi Biznesu" rzeczniczka Gaz-Systemu (inwestora terminalu gazowego FSRU) Iwona Dominiak, "w tym konkretnym przypadku kontrola jakości zadziałała prawidłowo - mankamenty pali kotwiczących zostały zidentyfikowane jeszcze przed zgłoszeniem ich do odbioru".

- W żaden sposób nie wpłynie to na termin realizacji i koszt inwestycji Gaz-Systemu ani tym bardziej na jakość budowanej infrastruktury - zapewnia.

Nie wszyscy są takimi optymistami.

- Do naszego związku docierają sygnały o możliwych opóźnieniach w realizacji projektu FSRU. Jeśli się potwierdzą, termin ukończenia morskiej części terminala do końca 2027 r. stanie się mało realny. Wbrew oficjalnej narracji o konieczności repolonizacji gospodarki Gaz-System zdecydował się powierzyć inwestycję przypadkowemu konsorcjum z Turcji - powiedział "PB" wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Damian Kaźmierczak.

Eksperci ostrzegali przed wyborem tej firmy

Jak wskazuje gazeta, "eksperci i menedżerowie z branży podkreślają, że alarmowali w sprawie wyboru turecko-polskiego konsorcjum do realizacji inwestycji ważnej z punktu widzenia bezpieczeństwa energetycznego kraju".

- Przestrzegaliśmy, że wybieranie do realizacji kontraktów firm spoza Unii Europejskiej rodzi ryzyko opóźnień, a zamawianie towarów z państw trzecich nie gwarantuje ich jakości - mówi w rozmowie z "PB" Henryk Orczykowski, prezes Stalprofilu.

Źródło: "Puls Biznesu"

Wybrane dla Ciebie