Koniec operacji USA? Loty amerykańskich linii nad Karaibami wznowione
Po amerykańskiej interwencji wojskowej w Wenezueli przywrócono loty amrykańskich linii lotnicznych nad Karaibami. Minister transportu USA, Sean Duffy, potwierdził, że od północy przestrzeń powietrzna zostanie ponownie otwarta dla przewoźników.
Federalna Administracja Lotnictwa w USA wprowadziła zakaz lotów w karaibskiej przestrzeni powietrznej w związku z zagrożeniami bezpieczeństwa wynikającymi z działań wojskowych. Zgodnie z zapowiedzią Białego Domu z 3 stycznia, operacja militarna się zakończyła.
Przynajmniej na razie. Waszyngton uzależnia wysłanie wojsk lądowych do południowoamerykańskiego państwa od tego, czy nowe władze Wenezueli będą spełniać wolę Białego Domu. Już jednak pojawiły się sygnały, że plan administracji Donalda Trumpa tak gładko pójść nie musi.
– Jeśli jest coś, co naród wenezuelski i kraj wiedzą bardzo wyraźnie, to to, że nigdy nie wrócimy do bycia niewolnikami – powiedziała wiceprezydent Wenezueli Delcy Rodriguez w przemówieniu telewizyjnym.
Nie gryzie się w język. "Na budowie najważniejsza jest modlitwa"
Loty wznowione
Niemniej, na ten moment dochodzą sygnały, że dalszych działań militarnych w najbliższym czasie nie będzie. Minister transportu Stanów Zjednoczonych, Sean Duffy, ogłosił w nocy z soboty na niedzielę, że od północy czasu wschodniego (od godz. 6 w Polsce) ograniczenia dotyczące przestrzeni powietrznej wygasają.
Duffy poinformował również, że przewoźnicy zostali już powiadomieni o tej zmianie i niebawem zaktualizują swoje rozkłady lotów.
Amerykańskie siły zbrojne przeprowadziły w nocy z piątku na sobotę (2 na 3 stycznia) przeprowadziły atak na Wenezuelę, w którym prezydent Nicolas Maduro został zatrzymany i przewieziony do Stanów Zjednoczonych. Ma stanąć przed sądem w Nowym Jorku, oskarżony m.in. o zmowę narkoterrorystyczną.
Źródło: PAP