Kopalnia Turów do natychmiastowego zamknięcia. "To nieprzemyślana decyzja"

Przemysław Ciszak
Janusz SteinhoffJanusz Steinhoff były wicepremier, minister gospodarki i ekspert rynku energetycznego
Źródło zdjęć: © East News | Wojciech Strozyk/REPORTER

- TSUE nie wziął pod uwagę społecznych, ekonomicznych i technicznych skutków tej decyzji - komentuje dla money.pl Janusz Steinhoff, były wicepremier, minister gospodarki i ekspert rynku energetycznego.

- Ten wyrok jest wielkim zaskoczeniem. Ani analitycy, ani obserwatorzy nie spodziewali się takiej decyzji. Przygotowani byliśmy na pogłębioną dyskusję, ale nie zatrzymanie z dania na dzień kopalni, a co za tym idzie działania elektrowni, która ma istotny udział w bilansie energetycznym w naszym kraju - mówi Janusz Steinhoff, były wicepremier, minister gospodarki i ekspert rynku energetycznego.

W ten sposób, na gorąco komentuje właśnie ogłoszony wyrok TSUE. Do czasu, kiedy Trybunał Sprawiedliwości UE nie wyda wyroku, wydobycie węgla brunatnego w Turowie ma być wstrzymane. Decyzja ma klauzulę natychmiastowej wykonalności.

- To nieprzemyślana decyzja i nieracjonalna decyzja. Nie wydarzyło się w ostatnim czasie nic, co wymagałoby tak radykalnych posunięć ze strony Trybunału - twierdzi były wicepremier.


DLA CIEBIE
Biznes od środka x Mbank

Jak podkreśla, TSUE nie wzięło pod uwagę skutków, jakie niesie za sobą natychmiastowe zatrzymanie elektrowni Turów.

- To niesie za sobą konsekwencje społeczne, ekonomiczne i techniczne. Oznacza, że zatrudnieni tam ludzie z dnia na dzień tracą możliwość zarobkowania. Zmniejszamy natychmiast produkcję energii elektrycznej i powodujemy istotny ubytek mocy w systemie energetycznym - wylicza ekspert.

Jak dodaje, elektrownia Turów jest ważnym elementem systemu. Jej moc osiągalna wynosi 1498,8 MW. Roczna produkcja energii elektrycznej brutto to 13 144 008 MWh. Zamknięcie kopalni uderza w jej działanie.

- To jakby z dnia na dzień pozbawić w bilansie znaczącej ilość mocy - zaznacza. I przypomina, że nie tak dawno mieliśmy problem z mocą z Bełchatowa. - To bardzo niebezpieczne - konkluduje.

Janusz Steinhoff nie rozumie powodów, którymi kierował TSUE. Jak zaznacza, Polska jest druga kolejności po Niemcach w wydobyciu węgla brunatnego w Europie, ale Czesi też są znaczącym uczestnikiem tego rynku.

Podobnego zdania jest wiceszef MSZ Piotr Wawrzyk, który na łamach PAP odniósł się do decyzji TSUE w sprawie kopalni Turów.

- Tymczasowe wstrzymanie wydobycia, tj do czasu wydania wyroku. Jak długo? Rok? Półtorej? Nie nakazał zamknięcia? To czym ma się kopalnia zajmować? Co z górnikami? Ideologia przesłania myślenie - stwierdził.

Wybrane dla Ciebie