Koronawirus. Dyrektorzy chcą karać lekarzy za "lekkomyślne życie towarzyskie"

Dyrektorzy szpitali ostrzegają pracowników, że nie wypłacą im wynagrodzenia za czas przebywania w kwarantannie czy izolacji oraz dają do zrozumienia, że to ich lekkomyślny tryb życia odpowiada za powstawanie ognisk koronawirusa w szpitalach. Prawniczka uspokaja: to bezprawne groźby.

Atmosfera w wielu szpitalach robi się coraz bardziej napiętaAtmosfera w wielu szpitalach robi się coraz bardziej napięta
Źródło zdjęć: © pixabay.com | sasint
Martyna Kośka

"W szpitalu odnotowano niepokojącą ilość zarażeń SARS-CoV-2 (…). Ustalono, że główną przyczyną transmisji wirusa między pracownikami w szpitalu są wzmożone kontakty zewnętrzne (m.in. imprezy zorganizowane)" – tak zaczyna się pismo dyrektora jednego ze szpitali do personelu. Do jego treści dotarła "Rzeczpospolita".

Dalej dyrektor wprost pisze, że wobec osób, których "lekkomyślne zachowanie" doprowadziło do powstanie ognisk zakażeń, podjęte zostaną działania dyscyplinarne, których podstaw szukać można w przepisach karnych. Ponadto osoby świadczące prace w oparciu o umowy cywilne nie otrzymają wynagrodzenia za czas przebywania w kwarantannie/izolacji.

Dr Tomasz Imiela z Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie przyznał, że tego rodzaju groźby w stosunku do lekarzy werbalizowane są coraz częściej. Jego zdaniem to bardzo nieuczciwe postawienie sprawy, gdyż za transmisje w szpitalach odpowiedzialny jest przede wszystkim brak wystarczającej ilości sprzętu ochronnego oraz fakt, że wobec problemu niewystarczającej liczby medyków, cofnięto im zakaz świadczenia pracy w więcej niż jednym miejscu.

mBank webinar odc. 2: Cele i plany inwestycyjne – jak je określać?

Mecenas Aleksandra Powierża uspokaja pracowników służby zdrowia, że takie groźby są bezprawne, a wypłata świadczeń za czas pozostawania na kwarantannie czy w izolacji regulowana jest w innych ustawach – również w przypadku osób na umowach cywilnych. W rozmowie z "Rz" zauważyła ponadto, że pracodawca nie prawa ingerować w to, co pracownik robi w wolnym czasie.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić