Koronawirus w Korei Płd. Jeden dzień w Polsce to u nich jak cała epidemia

"Sytuacja jest bardzo poważna"- mówi koreański premier. W jego kraju jest obecnie 360 zakażeń dziennie, ale wprowadzane są surowe restrykcje. - Kary za brak maseczki są wysokie. Ale policja nie ma kogo karać - opowiada przedsiębiorca, który obecnie przebywa w tym kraju.

Artur RacickiPolski przedsiębiorca mówi, że władze Korei szybko reagują na zmiany. A mieszkańcy przestrzegają zasad
Źródło zdjęć: © Artur Racicki
Mateusz Madejski

"Zostańcie w domu!", apeluje koreański premier Chung Sye-kyun. Lewie kilka dni temu władze kraju wprowadziły nowe zasady dystansu społecznego w stolicy kraju, Seulu.

Nie ukrywają, że "sytuacja jest poważna", bo zakażeń jest coraz więcej. Z europejskiego punktu widzenia Korea Południowa jest jednak krajem, w którym pandemia została doskonale opanowana. Liczba nowych zakażeń nie przekracza 400 na dobę. W Polsce czy Niemczech liczby te ostatnio przekraczają 20 tys.

Dla porównania. Populacja Korei Południowej to obecnie 51 mln mieszkańców. Łącznie zmarło tam na COVID-19 nieco ponad 500 osób. W Polsce, która liczy 38 mln mieszkańców, zdarza się, że znacznie więcej osób umiera dziennie. Wszystkich przypadków zakażeń w Korei Południowej było niewiele ponad 30 tys. W Polsce rekord dziennych zakażeń wyniósł niemal 28 tys.

Przebywający w Korei przedsiębiorca Artur Racicki tłumaczy, że w tym kraju szybko się reaguje na kryzysy. Dlatego stosunkowo wcześnie udało się opanować pierwszą falę koronawirusa. I dlatego teraz władze również od razu podejmują konieczne decyzje - nawet jeśli z punktu widzenia Europy liczba zakażeń wydaje się minimalna.

- Od początku podejście było takie, żeby szybko wprowadzać ograniczenia, ale chronić gospodarkę. I to zadziałało - mówi w rozmowie z money.pl.

- Zarówno Korea Południowa, jak i inne kraje azjatyckie, radzą sobie lepiej z epidemią, bo tu jest po prostu wszystko poukładane. Są odpowiednie procedury, nikt nie czeka na żadne konferencje polityków, każdy od razu wie, co ma robić. Komunikaty [o obostrzeniach] są od razu publicznie ogłaszane. A ludzie się szybko podporządkowują - opowiada twórca startupów, m.in. SEEDiA.city - firmy produkującej ławki solarne.

Racicki podaje przykład maseczek. - W Korei są surowe kary za nienoszenie maseczek, równowartość ok. 100 dolarów. Ale policja tak naprawdę nie ma kogo karać, bo każdy przestrzega przepisów - opowiada.

- Byłem niedawno w Busan, tam widziałem kogoś, kto nosa nie zasłonił. Od razu znaleźli się ludzie, którzy zwrócili mu uwagę. Ten człowiek przeprosił i szybko maseczkę założył poprawnie. Ludzie nie mają żadnych obaw, aby zwracać uwagę innym - mówi przedsiębiorca w rozmowie z money.pl.

- W koreańskiej kulturze dobro wspólne jest przekładane nad dobro jednostki. Więc wszyscy wychodzą z założenia: muszę mieć maseczkę, by nie zarażać innych - dodaje.

Maseczka nawet na szczycie góry

Jak opowiada, politycy szybko reagują na zmieniającą się sytuację. Gdy we wrześniu przyjechał do Korei, liczba zakażeń była stosunkowo wysoka - więc były ograniczenia.

Gdy jednak spadła, rząd szybko je zniósł. Nie było utrudnień w podróżach - a Koreańczycy latali bez trudu na swoje ulubione wyspy czy w góry.

- Jednak nawet w górach wszyscy zakładają maseczki, gdy ktokolwiek się zbliża. Widziałem zdjęcia ze szczytów. Ich "zdobywcy" pozują wspólnie do zdjęć, ale każdy ma na sobie maseczkę - opowiada przedsiębiorca.

Mocno ograniczony był natomiast wjazd do Korei dla obcokrajowców. Racicki mógł wjechać, bo dostał specjalne zaproszenie od Ministerstwa Małych i Średnich Firm oraz Start-upów.

Narty w czasie pandemii? Odpowiedź wiceministra daje nadzieję

Artur Racicki dodaje też, że czołowi politycy dosyć rzadko pokazują się w mediach, a koreański premier zwołuje konferencje tylko wtedy, gdy naprawdę trzeba coś zakomunikować obywatelom. Ostatnia taka konferencja dotyczyła właśnie apelu, by wychodzić z domu tylko wtedy, gdy jest to niezbędne.

- Więc mogę powiedzieć, że zarówno obywatele są odpowiedzialni, jak i politycy - dodaje przedsiębiorca.

Wybrane dla Ciebie
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Ultimatum Trumpa winduje ceny paliw. "Kierowcy powinni się szykować"
Ultimatum Trumpa winduje ceny paliw. "Kierowcy powinni się szykować"
Finał afery o kluczową działkę. "Sprawa została zamknięta"
Finał afery o kluczową działkę. "Sprawa została zamknięta"
Premierka Japonii obiecała "wcisnąć przycisk". Czas na silną armię
Premierka Japonii obiecała "wcisnąć przycisk". Czas na silną armię
Amazon grożą pozwy. Sprawa dotyczy sprzedaży środka, który posłużył do samobójstw
Amazon grożą pozwy. Sprawa dotyczy sprzedaży środka, który posłużył do samobójstw
Pusta kasa w rządowym programie. Zamknięto nabór
Pusta kasa w rządowym programie. Zamknięto nabór
Euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badań
Euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badań
20 uprzywilejowanych grup. Nie płacą składki zdrowotnej. Będzie zmiana? Ministra odpowiada
20 uprzywilejowanych grup. Nie płacą składki zdrowotnej. Będzie zmiana? Ministra odpowiada
Firmy łapią oddech. Lutowe dane GUS wskazują na stabilizację nastrojów w gospodarce
Firmy łapią oddech. Lutowe dane GUS wskazują na stabilizację nastrojów w gospodarce
Marka Nowrocky. Policja potwierdza: jest zawiadomienie
Marka Nowrocky. Policja potwierdza: jest zawiadomienie
Porodówki będą zamykane? Minister zdrowia odpowiada
Porodówki będą zamykane? Minister zdrowia odpowiada