Notowania

granice
19.03.2020 12:44

Koronawirus w Polsce. Coraz luźniej na granicach. "Dramatu już nie ma"

W ostatnich dniach kierowcy musieli czekać na odprawy na granicy nawet i po 30 godzin. Jednak teraz sytuacja jest znacznie lepsza; czas oczekiwania to góra 15 godzin. Jak uważają funkcjonariusze, korki zmniejszyła częściowa rezygnacja z obowiązku wypełniania kart lokalizacyjnych przez kierowców.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Forum)
Korki na granicach są coraz mniejsze, choć są punkty, gdzie ciągle trzeba czekać kilkanaście godzin. (Fot: Krzysztof Zatycki)

Coraz płynniej odbywa się ruch na przejściach granicznych z Niemcami i Czechami. Jeszcze niedawno kierowcy musieli czekać po 30 godzin, a piesi - dwie lub trzy godziny.

Jak wygląda sytuacja teraz? W czwartkowy poranek najgorzej było na przejściu z Niemcami w Olszynie. Tam kierowcy muszą się przygotować na nawet 15 godzin oczekiwania na odprawę.

Zobacz: Koronawiurs i jego wpływ na gospodarkę Polski

Trochę lepiej jest w Gubinie - tam się czeka 10 godzin. W Kołbaskowie - osiem, a w Świecku i Jędrzychowicach - po sześć godzin.

Jednak na wszystkich innych przejściach z Niemcami jest już zdecydowanie luźniej. Na przykład w Kostrzynie czeka się cztery godziny, w Słubicach - dwie i pół. To dane Straży Granicznej. Jeśli chodzi natomiast o przejścia w Zgorzelcu, Krajniku Dolnym i Świnoujściu, to ruch odbywa się na bieżąco.

Wszystkie inne przejścia - "na bieżąco"

Jeszcze lepiej jest na granicy z Czechami. - Jeśli chodzi o ruch na wszystkich 10 przejściach z Czechami, to odbywa się on na bieżąco - mówią nam funkcjonariusze Straży. Tak samo wygląda sytuacja na przejściach z Litwą oraz Słowacją.

Dlaczego przejścia się odblokowują? Major Joanna Konieczniak z Nadodrzańskiego Oddziału SG tłumaczy money.pl, że wpływ na to miała rezygnacja z wypełniania kart lokalizacyjnych. Rozporządzenie w tej sprawie dotyczy przede wszystkim kierowców ciężarówek. Weszło w życie w środę wieczorem - i jak przyznaje mjr Konieczniak - od tego momentu kontrole odbywają się znacznie płynniej.

Teraz kierowcom TIR-ów po prostu mierzy się temperaturę bezdotykowymi termometrami. Jeśli nic nie wzbudzi podejrzeń, to taki kierowca może jechać dalej.

- Wcześniej wypełnianie kart zajmowało 10 - 15 minut, więc korki tworzyły się ogromne - nie ukrywa Joanna Konieczniak.

Pracownicy SG przyznają, że ciągle kierowcy muszą się uzbroić w cierpliwość - zwłaszcza na newralgicznych przejściach z Niemcami. Zaznaczają jednak, że "dramaty kierowców się już skończyły".

Karty lokalizacyjne ciągle wypełniają osoby wracające do Polski, które nie prowadzą ciężarówek i które nie pracują na terenach przygranicznych. Funkcjonariusze SG apelują więc, by takie osoby miały już wcześniej wypełnione karty - odpowiednie formularze można znaleźć na rządowych stronach. - To może jeszcze bardziej przyspieszyć odprawy - zaznaczają.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
19-03-2020

prawdaboliNa Kołbaskowie , Świecku korki już ponad 60 km !!! To oznacza , ze naszymi granicami zarządzają kompletni du-r..n..i/e !! Dzieciaki z gimnazjum lepiej … Czytaj całość

19-03-2020

EckiJędrzychowice z Olszyną zamienione miejscami !

19-03-2020

tomasz69Nie bardzo rozumiem, dlaczego rezygnuje się z kart lokalizacyjnych? Przecież to fundament ochrony obywateli danego kraju. Czy to znaczy, że wpuszczamy … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (5)