Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Koronawirus w Polsce. "Meblarskie" ognisko wciąż groźne, nie działa duży zakład, a nawet oddział sanepidu

Pod koniec maja ognisko koronawirusa wykryto w wielkopolskiej fabryce mebli. Sytuacja wymknęła się spod kontroli - w okolicy pracę wstrzymał duży zakład mięsny, a nawet oddział sanepidu w pobliskim Wieruszowie. Tymczasem do fabryki "Wersal" wracają kolejni pracownicy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(WP)
W okolicy ciągle jest coraz więcej zarażeń, a w "Wersalu" kolejni pracownicy wracają do zakładu

W Wieruszowie w woj. łódzkim zamknięto do odwołania stację sanepidu. U jednego z jej pracowników stwierdzono bowiem obecność koronawirusa. Jak ustalił nieoficjalnie money.pl, zarażona osoba mogła mieć kontakt z pracownikiem fabryki mebli "Wersal".

To tam wykryto ognisko koronawirusa w połowie maja. Fabryka mieści się w powiecie kępińskim. Sytuacja w tym regionie ciągle jest trudna - obecnie w powiecie jest ponad 340 zakażonych. Tylko przez ostatnią dobę doszło 29 nowych przypadków - zdecydowanie najwięcej w całej Wielkopolsce.

Jednak zakażenia nie ograniczają się tylko do tego powiatu. Wiele osób dojeżdża do fabryk mebli w okolicach Kępna z województwa łódzkiego - na przykład z powiatów wieluńskiego i wieruszowskiego. I tam notuje się sporo nowych przypadków. W tym pierwszym powiecie jest obecnie ok. 50 aktywnych przypadków, w tym drugim niemal 80. Od początku epidemii w obu powiatach zanotowano ok. 240 zakażeń.

Enter Air: Jesteśmy gotowi do latania. Samoloty mogą ruszyć w ciągu kilkunastu godzin. Obejrzyj wideo:

W Wieluniu zakażona była fryzjerka. Kobieta prawdopodobnie zakaziła się od któregoś z pracowników "Wersalu". Niedawno natomiast stwierdzono przypadek zakażenia w zakładzie produkcji wędlin Marko we wsi Walichnowy obok Wielunia. Produkcja stanęła, a na kwarantannę wysłano około 60 osób.

Jak słyszymy w tamtejszym sanepidzie, na razie badania kolejnych pracowników na szczęście pokazują ujemne wyniki. Mimo to trudno w tej chwili oszacować, kiedy zakład wędliniarski będzie mógł wrócić do pracy. Jak podkreślają pracownicy sanepidu, trzeba poczekać, aż spłyną wszystkie wyniki.

Z powodu koronawirusa w okolicy nie działa również cześć małych firm - na przykład salonów fryzjerskich czy kosmetycznych. Zwiększa się natomiast produkcja w fabryce mebli "Wersal", która była ogniskiem koronawirusa w regionie. Jak słyszymy od przedstawicieli firmy, w tej chwili pracuje już ponad połowa załogi. W pracy nie ma tylko tych, którzy są ciągle na kwarantannie domowej. W firmie dowiadujemy się też, że w "Wersalu" nigdy do końca nie stanęła. W bardzo ograniczonym trybie pracowano nawet, gdy większość załogi przebywała na kwarantannach - informują nas pracownicy biura.

Na obecność koronawirusa przebadano łącznie ok. tysiąc pracowników fabryki. Obecność wirusa potwierdzono u około 300 z nich.

Okoliczne firmy meblarskie działają w większości w normalnym trybie. Powiat kępiński jest zresztą znany jako "meblarskie zagłębie Polski". Gdy byliśmy tam 21 maja, większość pracowników okolicznych zakładów nie miało na sobie żadnych zabezpieczeń - na przykład maseczek czy przyłbic.

Łącznie w Polsce potwierdzono już ponad 24 tys. zakażeń na koronawirusa. Zmarło ponad tysiąc osób.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie, filmik? Wyślij go nam na #dziejesie

Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-06-2020

JarekJak długo jeszcze zmuszani będziemy do słuchania tych bredni . Czekam na dzień kiedy staną przed sądem winni zniszczenia polskiej gospodarki . Tylko … Czytaj całość

02-06-2020

Polak Tylko PISTam jest fabryka obok fabryki jakby wszystkim zrobili testy to wszystkie by staneły.

02-06-2020

nnTo polska fabryka mebli, prawda ?

Rozwiń komentarze (19)