Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Koronawirus w Polsce. Pandemia nie wpłynęła na rynek mieszkań. Ceny wciąż rosły

W największych polskich miastach analitycy zaobserwowali wzrost średnich cen mieszkań w pierwszym kwartale 2020 roku w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej. A czy można oczekiwać spadku cen? Eksperci CBRE oceniają, że obecnie trudno o tym mówić.

Podziel się
Dodaj komentarz
(money.pl)
Pandemia koronawirusa może wpłynąć na rynek mieszkaniowy (zdj. ilustracyjne).

O wzrostach cen mieszkań informuje portal biznes.interia.pl, który powołuje się na raport CBRE. Wynika z niego, że średnia cena mieszkań sprzedanych w Krakowie wzrosła o 21 proc. rok do roku. We Wrocławiu z kolei - o 16 proc., a w Trójmieście - o 14 proc.

Średnie ceny sprzedanych mieszkań rosły również w Warszawie, choć tam wyłącznie o 6 proc. w porównaniu z pierwszym kwartałem 2019 roku. Jednak portal biznes.interia.pl przypomina, że początek 2019 roku był rekordowym, jeżeli chodzi o wzrost cen nieruchomości.

- W perspektywie ostatnich kilku lat, przeciętne ceny mieszkań na rynku pierwotnym w Trójmieście, Krakowie czy Wrocławiu rosły szybciej niż w Warszawie. Można wskazać dwa powody tego zjawiska. Po pierwsze, inwestorzy z całej Polski, poszukujący mieszkań na wynajem w atrakcyjnych lokalizacjach, zwracali się ku rynkowi trójmiejskiemu czy krakowskiemu - tłumaczy Agnieszka Mikulska, ekspert w dziale mieszkaniowym CBRE.

Zobacz też: 100 mln zł na program "Moja woda" od lipca. Kto pierwszy, ten lepszy

Drugim warunkiem takiego stanu rzeczy jest natomiast lokalny popyt. Jak wskazała Agnieszka Mikulska, w ostatnich czterech latach na rynkach lokalnych szybciej rosły nie tylko ceny mieszkań, ale także przeciętne wynagrodzenia.

Jak procenty przekładają się na realne ceny? W pierwszym kwartale 2020 roku średnia cena mieszkań sprzedanych w stolicy wyniosła ok. 9,8 tys. zł/m kw. Za mieszkanie w Krakowie nabywca płacił średnio 9,3 tys. zł/m kw.

W Trójmieście za metr kwadratowy w pierwszym kwartale mieszkańcy płacili 8,9 tys. zł. Natomiast we Wrocławiu - 8,6 tys. zł.

- W obecnej sytuacji trudno przewidywać, czy wystąpią spadki cen i jaka będzie ich skala. W najbliższej perspektywie oczekiwana jest raczej stabilizacja. Oczywiście, jeśli niepewność związana z pandemią utrzyma się dłużej, powodując trwałe zmiany na rynku pracy i w otoczeniu ekonomicznym, obniżki cen będą możliwe - wyjaśnia Agnieszka Mikulska.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-06-2020

Filip ZawińskiWirus oczywiście wpłynie na rynek nieruchomości, ale będą to mniejsze miasta, gdzie trudniej o popyt. Obserwuję kilka inwestycji w Warszawie, … Czytaj całość

10-06-2020

Roztropny konsumentTo chyba ostatni dobry moment by kupić mieszkanie. Wszystkie reklamy mówią że taniej nie bedzie

10-06-2020

MoniesTeraz będą zwolnienia i gorsze warunki kredytowe. Ciekawe ile czasu będą sie jeszcze bronić deweloperzy?3 miesiące-6 miesięcy?Ja mam czas a kasa dalej … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (73)