"Kosiniakowe" do reformy. Wicepremier zapowiada zmiany w świadczeniu dla rodziców

Świadczenie rodzicielskie nazwano "kosiniakowym" od nazwiska Władysława Kosiniaka-Kamysza. Rzecz w tym, że od prawie 10 lat jego wysokość nie zmieniła się. Ówczesne 1000 zł to dziś realnie 660 zł miesięcznie. Wicepremier zdradza, że trwają prace nad waloryzacją świadczenia.

Władysław Kosiniak-Kamysz, Andrzej DomańskiŚwiadczenie nazwano "kosiniakowym" od nazwiska ówczesnego ministra pracy i polityki społecznej w rządzie Donalda Tuska. Na zdjęciu: Władysław Kosiniak-Kamysz i minister finansów Andrzej Domański
Źródło zdjęć: © Flickr, KPRM | Krystian Maj

"Kosiniakowe" to świadczenie dla rodziców, którzy nie mają prawa do wypłaty zasiłku macierzyńskiego lub rodzicielskiego. Wynosi 1000 zł miesięcznie i wypłacane jest tak długo, jak rodzic przebywa na urlopie macierzyńskim lub rodzicielskim, maksymalnie przez 52 tygodnie po urodzeniu jednego dziecka. Uchwalono je w 2015 r. Nazwa wzięła się od nazwiska Waldemara Kosiniaka-Kamysza, który wówczas był ministrem pracy i polityki społecznej w rządzie PO-PSL.

"Sęk w tym, że od czasu wprowadzenia świadczenia rodzicielskiego – bo taka jest właściwa jego nazwa – nie było ono waloryzowane. Tymczasem uwzględniając inflację, realna wartość takiej pomocy wynosi już nie 1 tys. zł na rękę (jest zwolnione z podatku dochodowego), a niecałe 660 zł i z miesiąca na miesiąc jest coraz niższa" - pisze "Fakt".

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Restauracje tylko dla dorosłych? - zapytaliśmy Polaków

"Kosiniakowe" do waloryzacji? Wicepremier: tak, oczywiście

Rząd PiS nie zajmował się waloryzacją "kosiniakowego", ponieważ wprowadził własny program, 500 plus. I gdy również ono zostało "skonsumowane" przez inflację, podwyższył jego kwotę do 800 zł miesięcznie. Czy również świadczenie rodzicielskie powinno zostać podniesione? Dziennik zapytał o to Władysława Kosiniaka-Kamysza, dziś wicepremiera i ministra obrony.

- Tak, oczywiście. Pani minister Aleksandra Gajewska z resortu rodziny, pracy i polityki społecznej nad tym pracuje, rozmawiała ze mną na ten temat. Zaraz minie 10 lat od wprowadzenia tego wsparcia. W 2016 r. to było 1 tys. zł. Uważam, że świadczenie powinno zostać zwaloryzowane i podniesione – powiedział rozmowie z "Faktem".

Wybrane dla Ciebie
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Zwrot ws. ceł USA nie uspokoił firm z Europy. "Nowa runda niepewności"
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła wrócą. Trump nie zrezygnuje z tak kuszącego narzędzia szantażu [OPINIA]
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Cła Trumpa unieważnione. Macron komentuje. Nie obyło się bez złośliwości
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Współpraca m.in. w kwestii ropy i gazu może rozkwitnąć. "Znaczenie strategiczne"
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Cła Trumpa unieważnione. Władze Korei zwołały pilne posiedzenie
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Trump leci do Chin. Chodzi o cła. Jest data
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Oto zawód przyszłości. Tworzy się gigantyczna luka. Groźna dla inwestycji
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Cła Trumpa unieważnione. Firmy ruszyły do walki o zwrot pieniędzy. W grze 170 mld dol.
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Nowe cła Trumpa też są nielegalne? Ekspert punktuje politykę prezydenta
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
Media: maksymalnie 35 mln dol. dla ofiar Epsteina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Economist" analizuje sytuację na wojnie w Ukrainie. Tygodnik pisze o strachu Putina
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł
"Po prostu bezprawie". Wiceprezydent USA reaguje na wyrok sądu ws. ceł