WAŻNE
TERAZ

Cios w cła Trumpa. Jest decyzja Sądu Najwyższego

Krótszy tydzień pracy. Rząd skompletował chętne firmy. Znamy liczby

Prawie 2 tys. pracodawców wyraziło chęć uczestnictwa w rządowym pilotażu krótszego czasu pracy. - Przez cały 2026 rok będziemy testować różne rozwiązania i tym samym przygotowywać się do ważnej, cywilizacyjnej zmiany - zapowiada w rozmowie z money.pl minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

Agnieszka Dziemianowicz-BąkAgnieszka Dziemianowicz-Bąk
Źródło zdjęć: © East News | Pawel Wodzynski
Tomasz ŻółciakGrzegorz Osiecki

W poniedziałek 15 września zakończył się trwający miesiąc nabór wniosków do rządowego programu, zakładającego skrócenie czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia. Jak słyszymy w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), zainteresowanie przekroczyło wcześniejsze estymacje autorów programu. - Zakładaliśmy, że będzie 500-600 wniosków, tymczasem jest ponad 1,5 tysiąca - mówił nam rozmówca z MRPiPS w poniedziałek po południu. Minister Agnieszka Dziemianowicz-Bąk we wtorek rano na antenie radia TOK FM przekazała, że w polskiej gospodarce dominują mikro i mali przedsiębiorcy i "taka jest reprezentacja w przypadku pilotażu". - Najwięcej zgłoszeń jest z branży usługowej - zdradziła. Na oficjalnej konferencji prasowej, kilka godzin później, mówiła o 1994 podmiotach.

Wniosek mogli złożyć pracodawcy zarówno prywatni, jak i publiczni. Każdy podmiot biorący udział w pilotażu może liczyć na dofinansowanie w wysokości do 1 mln zł (przy czym koszt projektu w przeliczeniu na jednego pracownika objętego pilotażem nie może przekroczyć 20 tys. zł), a dofinansowanie może pokryć koszty merytoryczne (np. szkolenia, analizy) i administracyjne projektu.

Ministerstwo stawia też warunki uczestnictwa w programie. Chodzi m.in. o prowadzenie działalności przez co najmniej 12 miesięcy przed dniem złożenia wniosku, zatrudnianie co najmniej 75 proc. pracowników na podstawie umowy o pracę (ewentualnie powołania, wyboru, mianowania lub spółdzielczej umowy o pracę), utrzymanie zatrudnienia na poziomie nie niższym niż 90 proc. stanu początkowego, określonego we wniosku czy wreszcie brak pogorszenia warunków pracy i płacy pracowników objętych projektem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Chińskie auta zalewają Europę. Czy to koniec niemieckiej dominacji? Jakub Faryś w Biznes Klasie

Resort niczego nie narzuca

Co dalej? To w rozmowie z money.pl wyjaśnia szefowa MRPiPS. - Nabór wniosków zakończył się w poniedziałek 15 września. Teraz ruszają prace specjalnej komisji, która oceni wnioski pod względem formalnym i merytorycznym, a następnie wyłoni spośród chętnych pracodawców te podmioty, które faktycznie wezmą udział w pilotażu. Z wyłonionymi pracodawcami, których lista zostanie ogłoszona w drugiej połowie października, zostaną zawarte umowy i od stycznia 2026 roku w tych miejscach ruszy praktyczne wdrażanie skróconego czasu pracy, oczywiście z zachowaniem wynagrodzenia - wyjaśnia Dziemianowicz-Bąk.

Jak dodaje, resort nie narzuca jednego modelu skracania czasu pracy. - Nie przesądzamy, czy będzie to skrócenie dnia, czy tygodnia pracy, czy wydłużenie urlopu, czy jeszcze inna forma ograniczenia czasu pracy pracowników bez uszczerbku dla ich płacy. Poszukujemy rozwiązań szytych na miarę, oddolnie zaproponowanych - mówi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.

- Chcemy sprawdzić, jakie formy skracania czasu pracy z zachowaniem wynagrodzenia sprawdzają się w jakich branżach i typach podmiotów, jak oceniają je zarówno pracownicy, jak i pracodawcy, a także jak wpływają na jakość warunków pracy i jej efektywność. Wspólnie z pracodawcami i pracownikami przez cały 2026 rok będziemy testować różne rozwiązania i tym samym przygotowywać się do ważnej, cywilizacyjnej zmiany, która przed nami. Wyniki pilotażu zostaną podsumowane po analizie zebranych danych i wniosków z jego praktycznej części, czyli w 2027 roku - zapowiada minister.

Koalicjanci i opozycja z wątpliwościami

W kwietniu, gdy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk ogłaszała swoją nową inicjatywę, koalicjanci podchodzili do sprawy z rezerwą. W Koalicji Obywatelskiej dało się słyszeć opinie, że skracanie czasu pracy to "rozwiązania wtórne" wobec oczekiwań wzrostu wynagrodzeń i że lepiej szukać rozwiązań deregulacyjnych. Co ciekawe, jeszcze w lipcu 2022 roku sam Donald Tusk zapowiadał podobną inicjatywę. - Do wyborów będziemy mieli przygotowany precyzyjny projekt pilotażu na czterodniowy tydzień pracy - zapowiedział wówczas lider Platformy Obywatelskiej.

Także opozycja traktuje te pomysły z rezerwą. - Rozumiem, że ma tylko sens wtedy, kiedy pracownikom zaproponujemy za te 4 dni to podobne wynagrodzenie, jak za dni 5. Więc jeżeli tego rodzaju badania przyniosą pozytywny efekt właśnie związany z wydajnością, podniesieniem wydajności pracy, to my jesteśmy na coś takiego otwarci. Natomiast z tego, co się orientuję, duża część przedsiębiorców jest pełna obaw i wie, że w tych warunkach, w jakich funkcjonuje, to jest zwyczajnie po prostu niemożliwe - podkreślał wówczas w rozmowie z nami Zbigniew Kuźmiuk z PiS.

Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki, dziennikarze money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Sąd Najwyższy zdecydował ws. ceł Donalda Trumpa
Sąd Najwyższy zdecydował ws. ceł Donalda Trumpa
Media: dzieci Zygmunta Solorza planują znów wejść w polską energetykę jądrową
Media: dzieci Zygmunta Solorza planują znów wejść w polską energetykę jądrową
NBP podał nowe dane o rezerwach złota. Można mówić o zaskoczeniu
NBP podał nowe dane o rezerwach złota. Można mówić o zaskoczeniu
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Ogłoszono przetarg na budowę stadionu piłkarskiego w Chorzowie
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Więcej mieszkań na rynku? Te dane studzą entuzjazm
Ultimatum Trumpa winduje ceny paliw. "Kierowcy powinni się szykować"
Ultimatum Trumpa winduje ceny paliw. "Kierowcy powinni się szykować"
Afera z działką pod CPK. Jest finał sprawy
Afera z działką pod CPK. Jest finał sprawy
Premierka Japonii obiecała "wcisnąć przycisk". Czas na silną armię
Premierka Japonii obiecała "wcisnąć przycisk". Czas na silną armię
Amazon grożą pozwy. Sprawa dotyczy sprzedaży środka, który posłużył do samobójstw
Amazon grożą pozwy. Sprawa dotyczy sprzedaży środka, który posłużył do samobójstw
Pusta kasa w rządowym programie. Zamknięto nabór
Pusta kasa w rządowym programie. Zamknięto nabór
Euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badań
Euro w Polsce. Zaskakujące wyniki badań
20 uprzywilejowanych grup. Nie płacą składki zdrowotnej. Będzie zmiana? Ministra odpowiada
20 uprzywilejowanych grup. Nie płacą składki zdrowotnej. Będzie zmiana? Ministra odpowiada