Krytykują Pocztę za "horrendalnie drogą usługę". "Cena całkowicie zawyżona"

1 stycznia e-Doręczenia stały się obowiązkowe dla wielu instytucji publicznych, takich jak samorządy czy urzędy. Obsługuje je Poczta Polska, która za przesyłkę elektroniczną żąda 6,52 zł. Samorządowcy uważają, że stawka jest horrendalna, chcą mieć możliwość wyboru dostawcy.

Samorządu i urzędu są skazane Samorządy i urzędy w ramach e-Doręczeń muszą korzystać z usług Poczty Polskiej
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | OlekAdobe
Marta Bellon

Od 1 stycznia w Polsce działają e-Doręczenia, czyli elektroniczny odpowiednik tradycyjnych przesyłek listowych za potwierdzeniem odbioru. Miał ułatwiać wymianę korespondencji między instytucjami publicznymi, przedsiębiorcami i obywatelami.

Jednak od początku uruchomienia na system wylewa się fala krytyki. Bo nie działa tak jak powinien. W styczniu wystąpiły problemy techniczne - na nadanie przesyłek trzeba było oczekiwać kilka dni, choć już były w systemie, załączniki się nie pobierały, a w wiadomościach brakowało niektórych elementów.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zaskakujący pomysł Trumpa. Ekspert: Ukraina przejdzie do innej ligi

Problem w tym, że e-Doręczenia są obowiązkowe dla wielu instytucji publicznych, takich jak samorządy czy urzędy.

e-Doręczenia krytykowane. "Cena całkowicie zawyżona"

W ciągu 30 dni w ramach systemu nadano ponad 5 milionów przesyłek, z czego większość w ramach PUH, czyli usługi hybrydowej (urząd nadaje list polecony cyfrowo, a Poczta Polska go drukuje i dostarcza w tradycyjnej formie do obywatela). Urzędy i samorządy za taką usługę muszą zapłacić 10,27 zł brutto. Natomiast za przesyłkę całkowicie elektroniczną Poczta Polska żąda 6,52 zł. I ta kwota dla wielu jest nie do przyjęcia.

Według nas całkowicie zawyżona jest cena przesyłek wysyłanych za pośrednictwem PURDE (przesyłki całkowicie elektroniczne - przyp. red.). Kwota 6,52 zł brutto jest kwotą horrendalną, jeżeli mówimy o wysyłce dokumentu elektronicznego wyłącznie za pośrednictwem systemu teleinformatycznego - uważa Patrycja Grebla-Tarasek ze Związku Powiatów Polskich.

Stoimy na stanowisku, że podobnie jak w innych krajach, które korzystają z usług bliźniaczo podobnych do e-Doręczeń, koszt jednostkowej przesyłki nie powinien być większy niż kilkadziesiąt groszy, a z całą pewnością powinien zamknąć się w kwocie poniżej 1 zł - dodaje.

Poczta Polska tłumaczy, skąd takie ceny

Poczta Polska tłumaczy, że opłata ta nie wynika z kosztów utrzymania systemu e-Doręczeń, a służy finansowaniu reszty działalności, m.in. placówek i pensji pracowników.

"Przy wycenie jakichkolwiek usług świadczonych przez Spółkę każdorazowo brane są pod uwagę przede wszystkim istotne zmiany czynników zewnętrznych, niezależnych od Poczty Polskiej, ale mających wysoki wpływ na ponoszone przez Spółkę koszty - m.in. wzrost minimalnego i przeciętnego wynagrodzenia, zmiana wskaźników cen towarów i usług konsumpcyjnych, wzrost kosztów utrzymania sieci Ośrodków Wydruku i Konfekcjonowania, sortowni i placówek, wynikających np. z rosnących kosztów dostarczanych tam mediów itp." - przekazało PAP biuro prasowe Poczty Polskiej.

Poczta podkreśla nie ma dobrowolności w ustalaniu opłat dla usług publicznych, a konieczność zmian cennika wynika z rozporządzenia.

Związek Powiatów Polskich chciałby, żeby samorządy miały możliwość wyboru dostawcy e-Doręczeń. Obecnie jednak resort cyfryzacji nie przewiduje takiej możliwości.

- Uważamy, że wysyłka w trybie PURDE nie powinna być realizowana przez monopolistę a samorząd powinien mieć możliwość wyboru najlepszego, w jego ocenie, usługodawcy, który w pełni zagwarantuje, że przesyłki zostaną wysłana do klientów na czas. Jak wiemy, po niemal miesiącu funkcjonowania e-Doręczeń, operator wyznaczony ma spory problem z zagwarantowaniem czasu wysyłki, tj. 24 godziny od nadania wiadomości - podkreśla Patrycja Grebla-Tarasek.

Do obsługi systemu dopuszczone są także cztery prywatne firmy, nazywane kwalifikowanymi dostawcami usług e-Doręczeń (KDU), z których za opłatą mogą korzystać obywatele i przedsiębiorcy. Jednostki publiczne nie mają takiej możliwości.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Wrze na Bliskim Wschodzie. Ropa wciąż drożeje
Wrze na Bliskim Wschodzie. Ropa wciąż drożeje
Giełdy w Azji "krwawią". Dwucyfrowy spadek w Korei Południowej
Giełdy w Azji "krwawią". Dwucyfrowy spadek w Korei Południowej
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 04.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 04.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 04.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 04.03.2026
Polacy toną w długach. Oto gdzie jest najgorzej
Polacy toną w długach. Oto gdzie jest najgorzej
Gigant naginał prawo? Grozi mu nawet 3-letnie wykluczenie z przetargów
Gigant naginał prawo? Grozi mu nawet 3-letnie wykluczenie z przetargów
Wstrząs na rynkach dopiero nadejdzie? "To może zająć kilka tygodni"
Wstrząs na rynkach dopiero nadejdzie? "To może zająć kilka tygodni"
Wakacje mogą mocno podrożeć. Oto efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie
Wakacje mogą mocno podrożeć. Oto efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie
Wenezuela wraca do gry. Oto nowe umowy z USA
Wenezuela wraca do gry. Oto nowe umowy z USA
Potrzebujemy 6 mln min. Produkuje je tylko jedna firma w Polsce
Potrzebujemy 6 mln min. Produkuje je tylko jedna firma w Polsce