Kryzys finansowy w ochronie zdrowia. Będzie spotkanie na szczycie

Premier, ministrowie zdrowia i finansów, a także szefostwo NFZ będą rozmawiać o kryzysie finansowym w ochronie zdrowia - wynika z informacji money.pl. - Proste dosypanie pieniędzy niewiele zmieni, pomoże tylko na chwilę i będzie zagrywką pod publiczkę. Na pewno realnym kłopotem są ogromne podwyżki wynagrodzeń dla kadr medycznych - mówi nasz rozmówca zbliżony do rządu.

Posiedzenie rząduRząd spotka się z kierownictwem NFZ ws. kryzysu w ochronie zdrowia
Źródło zdjęć: © Flickr | KPRM
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Z informacji money.pl wynika, że po wtorkowym posiedzeniu rządu dojdzie do spotkania premiera Donalda Tuska, ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego, minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz kierownictwa Narodowego Funduszu Zdrowia. Temat to oczywiście kryzys finansowy w obszarze zdrowia. - Nie jest to spotkanie, o którym oficjalnie informujemy, ale rzeczywiście jest planowane - słyszymy od osoby z rządu.

Chodzi przede wszystkim o uzgodnienie planu oszczędności w NFZ, z którymi niedawno wyszła minister zdrowia. Działania te w 2026 r. miałby ściąć wydatki NFZ o ponad 10 mld zł. To m.in.:


  • likwidacja współczynnika korygującego dla świadczeń kardiologicznych,
  • zmiana sposobu finansowania koordynatora w POZ,
  • taryfikacja świadczeń z obszarów: elektrofizjologia, badania obrazowe, chirurgia kręgosłupa, chorób naczyń, okulistyki i teleradioterapii, ograniczenia na liście D leków refundowanych (leki "65+" i "18-"), do nieprzekraczających limitu finansowania,
  • nieprzedłużanie programu pilotażowego "Dobry posiłek w szpitalu".

Demograficzna bomba uderzy w ceny mieszkań? Analityk nie ma wątpliwości

"Proste dosypanie pieniędzy niewiele zmieni"

Rozmówca z resortu zdrowia przyznaje, że rozmowy będą trudne. W sumie na przyszły rok brakuje ok. 23 mld zł, co oznacza, że wciąż trzeba zasypać dziurę na kwotę 13 mld zł.

Tymczasem w samym resorcie zdrowia nie ma przekonania, że uda się wdrożyć plan oszczędnościowy w całości, choćby z uwagi na protesty środowisk medycznych, pacjentów czy opozycji. To samo z szykowaną reformą dotyczącą przekształceń szpitali, której skutki odczujemy najwcześniej za długie miesiące lub lata.

W tych rozmowach chodzi o uświadomienie, że mamy trzy wyjścia: przesunąć w budżecie kolejne środki, zwiększyć dochody budżetowe przez składkę lub inny podatek, a jeśli nie, to trzeba będzie dalej ciąć

- wskazuje rozmówca.

Nasze źródło z Kancelarii Premiera przyznaje, że trudno będzie znaleźć sensowne wyjście z sytuacji. - Te rozmowy toczą się od jakiegoś czasu, służba zdrowia jest problemem nie od dziś. Proste dosypanie pieniędzy niewiele zmieni, pomoże tylko na chwilę i będzie zagrywką pod publiczkę. Na pewno realnym kłopotem są ogromne podwyżki wynagrodzeń dla kadr medycznych, wynikające z przepisów uchwalonych za czasów PiS, to jest wręcz jakiś absurd. Nie liczymy na zmianę tej ustawy, stąd dyskusje o jej zamrożeniu. Ale to wszystko to rozwiązania na najbliższe pół roku - mówi rozmówca money.pl.

Faktycznie środowiska lekarskie mogą liczyć na sowite, ustawowo gwarantowane podwyżki, oparte o wzrost przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej.

Z danych Ministerstwa Zdrowia wynika, że:

  • w 2022 r. płace w podmiotach leczniczych wzrosły średnio o 30 proc. (przy inflacji 14,4 proc.),
  • w 2023 roku - o 12 proc. (przy inflacji 11,4 proc.),
  • w 2024 roku - o 12,75 proc. (przy inflacji 3,6 proc.),
  • a w 2025 roku będzie to 14,34 proc.

- Proszę mi pokazać drugą grupę zawodową, która ma w ten sposób waloryzowane wynagrodzenia - mówi nam rozmówca z rządu.

Szpitale pod ścianą. Tak rząd próbuje ratować NFZ

- Kroczący wzrost kosztów jest nie do udźwignięcia - mówiła o sytuacji w NFZ minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w wywiadzie dla money.pl na początku listopada. Wskazywała, że w sytuacji, gdy priorytetem staje się obronność, nie stać nas na bezustanne dosypywanie pieniędzy na zdrowie, jak to było w okresie pandemii.

Jednym z powodów fatalnej sytuacji w ochronie zdrowia jest to, że potrzeba coraz więcej pieniędzy na wynagrodzenia dla lekarzy. - Dwie ustawy kompletnie rozwaliły system opieki zdrowotnej. To ustawa dotycząca wzrostu wynagrodzeń w ochronie zdrowia oraz druga wprowadzająca finansowanie ratownictwa medycznego do NFZ - tłumaczył w rozmowie z money.pl Kamil Barczyk, dyrektor szpitala w Bolesławcu.

Obie weszły w życie jeszcze za czasów poprzedniego rządu. Ustawa o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia w 2022 r., a finansowania ratownictwa w 2023 r.

Lekarze protestują przed obarczaniem ich winą za problemy systemu, które sięgają - w ich ocenie - znacznie głębiej niż tylko ich zarobków. - Zamiast dosypać pieniędzy i zapewnić pacjentom opiekę, rządzący pytają, kto zawinił. A winni są właśnie oni - politycy, którzy od lat nadzorują ochronę zdrowia w taki sposób, że system się po prostu zawalił - mówił na początku listopada w Polsat News szef Naczelnej Rady Lekarskiej dr Łukasz Jankowski.

Na początku listopada szpitale z różnych regionów Polski informowały o tym, że muszą przesuwać planowe przyjęcia pacjentówograniczać programy lekowy z powodu opóźnionych rozliczeń z NFZ.

Pod koniec listopada Senat w trybie pilnym przyjął nowelizację ustawy o Funduszu Medycznym. Zmiany przygotowane przez Ministerstwo Zdrowia mają złagodzić problemy płynnościowe Narodowego Funduszu Zdrowia i umożliwić dodatkowy transfer pieniędzy także w przyszłym roku i kolejnych latach. Według szacunków resortu dziura w finansach NFZ sięgnie wtedy 23 mld zł.

W poniedziałek RMF FM poinformował jako pierwszy, że Narodowy Fundusz Zdrowia otrzymał dodatkowo 922 mln zł ze sprzedaży obligacji skarbowych oraz 400 mln zł dotacji z budżetu państwa.

Zastrzyk finansowy oprócz poprawy bieżącej sytuacji ma na celu umożliwienie planowego przeprowadzenia zabiegów i badań, które były zagrożone przesunięciem.

Tomasz Żółciak i Grzegorz Osiecki, dziennikarze money.pl

Redakcja: Marta Bellon

Wybrane dla Ciebie
Nieoficjalnie: cieśnina Ormuz zamknięta. Iran grozi podpalaniem tankowców
Nieoficjalnie: cieśnina Ormuz zamknięta. Iran grozi podpalaniem tankowców
Skokowy wzrost cen gazu. Azoty wstrzymują zamówienia
Skokowy wzrost cen gazu. Azoty wstrzymują zamówienia
"Paliwa na stacjach nie brakuje". Minister zabrał głos ws. dezinformacji
"Paliwa na stacjach nie brakuje". Minister zabrał głos ws. dezinformacji
Katar wstrzymuje produkcję LNG. Ceny wystrzeliły. Minister Motyka zabrał głos
Katar wstrzymuje produkcję LNG. Ceny wystrzeliły. Minister Motyka zabrał głos
Kancelaria Prezydenta potwierdza. Jest wniosek od Glapińskiego
Kancelaria Prezydenta potwierdza. Jest wniosek od Glapińskiego
Nowe kierownictwo Grupy Azoty. Rada nadzorcza powołała prezesa
Nowe kierownictwo Grupy Azoty. Rada nadzorcza powołała prezesa
Polscy turyści uwięzieni na Bliskim Wschodzie. Jak się stamtąd wydostać? Niektóre loty wracają
Polscy turyści uwięzieni na Bliskim Wschodzie. Jak się stamtąd wydostać? Niektóre loty wracają
Kanada i Indie zacieśniają współpracę o wartości miliardów dolarów
Kanada i Indie zacieśniają współpracę o wartości miliardów dolarów
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 02.03.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 02.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 02.03.2026
Ile kosztuje frank szwajcarski? Kurs franka do złotego PLN/CHF 02.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 02.03.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 02.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 02.03.2026
Ile kosztuje euro? Kurs euro do złotego PLN/EUR 02.03.2026