Kanclerz Niemiec Friedrich Merz ogłosił zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, co jest odpowiedzią na zagrożenie niedoborem paliwa lotniczego w Europie - donosi Die Welt.
Merz podkreślił wagę zapewnienia ciągłych dostaw podstawowych produktów, takich jak paliwo lotnicze, i wskazał, że sytuacja jest napięta, ale Niemcy są przygotowane do działania w razie pogorszenia warunków.
WIDEOPrezes UOKiK w "Biznes Klasie". "Raz miałem wbity nóż w oponę". Premiera w niedzielę o 17:00
Konflikt na Bliskim Wschodzie znacząco wpływa na europejskie rynki paliwowe. Ceny paliwa lotniczego wzrosły ponad dwukrotnie z powodu blokady cieśniny Ormuz, przez którą przepływa znaczna część ropy z Bliskiego Wschodu.
Według Politico, decyzja o zwołaniu Rady Bezpieczeństwa świadczy o powadze sytuacji, którą postrzega Berlin.
Obawiają się niedoborów
Dodatkowo, niemieckie ministerstwo gospodarki i energii podjęło kroki mające na celu rozwiązanie problemu. Szefowa resortu, Katherina Reiche, zaplanowała spotkanie z dostawcami paliw i liniami lotniczymi.
Tymczasem linie lotnicze, takie jak holenderski KLM, zaczęły odwoływać loty z powodu wzrastających cen i niedoborów paliwa. Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej obecne zasoby paliwowe mogą wystarczyć jedynie na sześć tygodni.
Źródło: Die Welt, Politico