"To może wpłynąć na niemiecką gospodarkę". Merz zaniepokojony sytuacją
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz w poniedziałek wyraził zaniepokojenie rosnącymi cenami energii, oceniając, że wzrosty mogą negatywnie wpłynąć na krajową gospodarkę. Ropa podrożała z powodu wojny USA i Izraela z Iranem.
- Jesteśmy zaniepokojeni rozwojem sytuacji w zakresie cen energii. Wiemy, że może to potencjalnie wpłynąć na niemiecką gospodarkę – powiedział Merz.
Wcześniej wicekanclerz Lars Klingbeil ostrzegł natomiast, że "czym dłużej wojna będzie trwała, tym większe będą konsekwencje gospodarcze". Przyznał, że istnieją wyraźne zagrożenia dla sytuacji gospodarczej w Niemczech. - Dotyczą one nie tylko naszego kraju, lecz także gospodarki międzynarodowej i handlu - ocenił.
Izrael i USA rozpoczęły 28 lutego wojnę z Iranem, zabijając m.in. najwyższego przywódcę tego państwa Alego Chameneia. Teheran w odpowiedzi ostrzeliwuje Izrael i kilka państw Zatoki Perskiej.
Ceny amerykańskiej ropy West Texas Intermediate (WTI) przekroczyły w niedzielę poziom 100 dolarów za baryłkę po raz pierwszy od marca 2022 roku. Ten sam poziom przebiła cena ropy Brent, stanowiącej globalny punkt odniesienia.
Ceny WTI podskoczyły w niedzielę o prawie 20 proc. w ciągu jednego dnia, osiągając cenę 108 dol. za baryłkę. Ceny Brent wzrosły o 16 proc. do poziomu 107 dol.
Rosnące koszty surowca to wynik zamknięcia cieśniny Ormuz, przez którą zwykle przepływa 20 proc. morskiego transportu ropy naftowej. Zamknięcie cieśniny uniemożliwia eksport tego surowca przez państwa Zatoki Perskiej. Kilka krajów - Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Kuwejt - już ograniczyło wydobycie ze względu na kończące się możliwości magazynowania ropy.