Kwota wolna przed drugą turą wyborów? Trzaskowski może zaskoczyć

Między pierwszą a drugą turą wyborów Rafał Trzaskowski może ogłosić, jaki jest plan na podniesienie kwoty wolnej od podatku z 30 do 60 tysięcy złotych - wynika z nieoficjalnych ustaleń money.pl. - Ostateczna decyzja nie zapadła, ale taki wariant wchodzi w grę - przyznają politycy Koalicji Obywatelskiej.

Rafał TrzaskowskiRafał Trzaskowski
Źródło zdjęć: © Getty Images | Andrzej Iwanczuk/NurPhoto
Grzegorz OsieckiTomasz Żółciak

Temat podwyższenia kwoty wolnej powraca, ale na razie koalicja zamierza rozegrać narracyjnie temat obniżki składki zdrowotnej. Ustawa w tej sprawie jest na biurku prezydenta, lecz sądząc po tym, jak krytyczne stanowisko wobec niej ma Andrzej Duda i jego otoczenie, w grę wchodzi tylko weto lub skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego.

Nie ma sensu wychodzić teraz z czymś dużym, lepiej zachować to na okres między pierwszą a drugą turą wyborów. Na najbliższych kilkanaście dni narrację mamy gotową, zwłaszcza pod wyborcę Konfederacji. Prezydent Duda wetuje zmiany w składce, a my wtedy ruszamy z ofensywą sklejającą go z kandydatem Nawrockim. Pokażemy, że to ten sam obóz polityczny, który chce dociążyć przedsiębiorców - przekonuje jeden z polityków KO, chcący zachować anonimowość.

Nasz rozmówca przyznaje jednocześnie, że trwają poszukiwania "dużych" tematów do ogrania przed drugą turą i że jeden z wariantów dotyczy właśnie kwoty wolnej w wysokości 60 tys. zł. - Ostateczna decyzja nie zapadła, ale taki wariant wchodzi w grę. Różne kwestie są w trakcie badań - wskazuje polityk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Polak buduje satelity i systemy kwantowe - wprowadza Polskę do kosmicznej elity - Grzegorz `Brona

Kolejny rozmówca z KO również twierdzi, że "nie wykluczałby" jakiegoś ruchu ze strony Rafała Trzaskowskiego, ale po pierwszej turze wyborów. - Jeśli już robić taki krok, to najlepiej w momencie, w którym przyniesie on potencjalnie największe korzyści. Ogłaszanie czegokolwiek przed pierwszą turą byłoby bez sensu - słyszymy.

Ostrożnie z kwotą

Sprawę ostrożnie komentują sztabowcy Trzaskowskiego. - Można usłyszeć o takim wariancie, ale to nic pewnego. Na pewno Rafał chciałby to ogłosić, bo to rzecz, która w kampanii najbardziej obciąża rząd. To też ukłon w stronę wyborców Mentzena - ocenia nasz rozmówca. Inny dodaje, że nie słyszał, by na samych sztabach ten temat był dyskutowany. - To jeszcze nie znaczy, że się nie pojawi w ogóle, być może sprawa jest analizowana na innych szczeblach - zastrzega kolejna osoba ze sztabu kandydata KO.

Klucz i tak jest w rękach ministra finansów, a ten na razie milczy w sprawie konkretów. Wstępny plan dotyczący kwoty wolnej Andrzej Domański zarysował jeszcze w marcu. Z jego stwierdzeń wynikało, że zmiany w zakresie podwyższenia kwoty wolnej mogą być stopniowe i zostać wdrożone w 2026 roku, a sama kwota doszłaby do poziomu 60 tys. zł w 2027 roku. Domański konsekwentnie zastrzega, że najpierw musi przedstawić plan dojścia do wyższej kwoty wolnej Donaldowi Tuskowi.

Zdaniem naszych rozmówców można sobie wyobrazić scenariusz, w którym Trzaskowski ogłasza bardziej konkretny plan gry w sprawie wyższej kwoty wolnej, wskazując, że robi to w porozumieniu z szefem rządu i ministrem finansów. On sam z kolei - jako prezydent - miałby być gwarantem tego, że reforma wejdzie w życie zgodnie z tym planem.

Kwota jak składka?

Największy problemem z obietnicą podwojenia kwoty wolnej tkwi w koszcie tej obietnicy. Minister finansów szacuje, że to blisko 56 mld zł.

Przy tak dużej niepewności, jaką mamy za granicami i stanie finansów publicznych nie ma miejsca na duże ruchy fiskalne. Dlatego realizacja znacznego podwyższenia kwoty wolnej czy kosztownych i silnie regresywnych propozycji Karola Nawrockiego jest w najbliższym czasie mało realna - uważa ekonomista Michał Myck, dyrektor think thinku CenEA.

To sprawa, która jest znaczenie większego kalibru niż głośna ostatnio kwestia składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, której wejście w życie zapewne zablokuje niedługo prezydent Duda. Jak słyszymy, Pałac Prezydencki szykuje wersję narracji na wypadek weta ale też wysłania ustawy do TK. Jednym z głównych argumentów Dudy w obu przypadkach ma być stan finansów publicznych, a w szczególności sytuacja ochrony zdrowia.

Finansowy rozjazd

Obie te kwestie wpisują się w klimat kampanii wyborczej, który pokazuje rozjazd między chęciami sztabów a możliwościami finansów publicznych. Jeśli chodzi o łatwość rzucania obietnic, część kandydatów zdaje się mentalnie być w roku 2015 czy 2020. Widać to w szczegółowych zapewnieniach Karola Nawrockiego, ale także we wspomnianych wyżej słowach Rafała Trzaskowskiego, według których będzie on gwarantem spełnienia obietnicy dotyczącej kwoty wolnej.

To dwie strategie, które widzieliśmy w poprzednich kampaniach, zwłaszcza w 2023 roku. Wtedy to Koalicja Obywatelska eskalowała różne obietnice, żeby upewnić wyborców, że to, co trafiło do Polaków w czasach rządów PiS, nie zostanie odebrane. Partia Jarosława Kaczyńskiego trzymała się z kolei utartej ścieżki kolejnych gestów. Doszło do swoistej licytacji. Dlatego, gdy PiS zaproponowało podniesienie 500 plus do 800 zł od początku roku 2024, KO zażądała, żeby podwyżkę wprowadzić natychmiast.

Wydatki i dochody polskich finansów publicznych w relacji do PKB
Wydatki i dochody polskich finansów publicznych w relacji do PKB © money.pl | Wojciech Kozioł

Politycy przyzwyczaili się, że obietnice transferowe łatwo się rzuca i łatwo spełnia, a wszyscy, którzy przestrzegają przed ich kosztami, to panikarze. Tu zwolennicy większych wydatków przywołują na ogół przykład straszenia "drugą Grecją". "Miała być, a nie ma" - słychać często z różnych stron politycznej sceny. Faktycznie w ubiegłych latach czasami było słychać przestrogi, ale było ich już tyle, i tyle razy okazały się na wyrost, że zaczęło to przypominać słynną rzymską bajkę o chłopcu, który wiele razy dla żartu krzyczał "wilki", aż sąsiedzi przestali na jego krzyki reagować.

Dług i deficyt polskiego sektora finansów publicznych wg. metodo
Dług i deficyt polskiego sektora finansów publicznych w proc. PKB wg. metodologii UE. © money.pl | Wojciech Kozioł

Tyle że problem jest faktyczny i swobody nie ma takiej jak w 2020 roku, nie mówiąc już o roku 2015, bo realia są zupełnie inne. Ponieważ oprócz kosztów transferów doszły dwa spore wydatki, których nie było w poprzedniej dekadzie.

Po pierwsze, to rosnąca ścieżka wydatków na zdrowie, która w praktyce okazała się jeszcze bardziej kosztowna, niż wynika z ustawy, co widać po zmienianych co roku w trakcie roku planach NFZ. Po drugie to wydatki militarne będące konsekwencją rosyjskiej agresji na Ukrainę i zmiany bezpieczeństwa w tej części Europy.

PiS odziedziczyło po rządach PO-PSL finanse z niskim deficytem i zdjętą procedurą nadmiernego deficytu. Tymczasem w 2023 r. nowy rząd odziedziczył finanse z wysokim deficytem, czego efektem było wprowadzenie procedury nadmiernego deficytu. W kolejnych latach deficyt też będzie wysoki, tym bardziej że już zmieniliśmy zapowiadaną jeszcze rok temu trajektorię jego zmniejszania. W tym roku deficyt miał wynieść 5,5 proc. PKB, a będzie wynosił 6,3 proc. PKB. To będzie rzutowało na korektę kursu w sprawie długu.

Grzegorz Osiecki i Tomasz Żółciak, dziennikarze money.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić
Cła na pomagających Grenlandii. Kallas: Chiny i Rosja muszą się świetnie bawić