Marek Belka dla money.pl: "Rząd doprowadził do przegrzania gospodarki"

Rząd chciał uniknąć spowolnienia w gospodarce i doprowadził do wzrostu cen - sugeruje Marek Belka. Były premier ocenia, że inflacja nie jest jeszcze wielkim problemem, ale jest zagrożenie, że może się wymknąć spod kontroli.

Profesor Marek Belka ostrzega, że walka z inflacją w okresie spowolnienia gospodarki może być trudna.
Źródło zdjęć: © East News | Tadeusz Wypych/REPORTER
Damian Słomski

Potwierdziły się zaskakujące dane GUS sprzed tygodnia. Ceny rosną średnio w tempie 3,4 proc. w skali roku. Takiej inflacji nie było od 2012 roku.

Profesor Marek Belka w rozmowie z money.pl przyznaje, że inflacja na poziomie 3,4 proc. nie jest jeszcze wielkim problemem dla gospodarki. W przeszłości ceny rosły szybciej. Ostrzega jednak, że może wymknąć się spod kontroli. A wtedy będzie to już szerszy problem społeczny.

- Niestety inflacja szybko nie odpuści i wzrośnie w pierwszych miesiącach tego roku. W związku z choćby wzrostem cen prądu może wystrzelić nawet do 4,5 proc. Choć w drugiej części roku spadnie w związku z efektem bazy. Nie wchodząc w konkretne liczby, jedno jest pewne, na dobre wkroczyliśmy w okres podwyższonej inflacji - podkreśla Marek Belka.

Balcerowicz: inflacja w Polsce będzie najwyższa w Europie

Były premier i minister finansów zwraca uwagę, że najważniejszą informacją dotyczącą inflacji jest ta, o której nie ma słowa w dzisiejszej publikacji GUS. Mowa o inflacji bazowej, a więc wskaźniku określającym wzrost cen bez uwzględniania żywności, paliw i energii.

- Jest ona prawie na tym samym poziomie co główny wskaźnik - wskazuje profesor Belka. Tym samym zwraca uwagę m.in. na wyraźny wzrost cen usług, o których rzadziej się mówi.

Uwagę zwracają np. stawki za wywóz śmieci. Średnio wzrosły w rok o 32 proc. Więcej trzeba zapłacić też za usługi lekarskie (o 6,3 proc.) i stomatologiczne (4,5 proc.). Transport podrożał o 7,5 proc., a usługi telekomunikacyjne o 4,7 proc. Więcej płacimy też za turystykę. Wycieczki zagraniczne organizowane przez biura podróży zdrożały średnio o 10 proc.

Przegrzana gospodarka

- Walka z inflacją z jednoczesnym spowolnieniem w gospodarce to najgorsza możliwa kombinacja. Odpowiada za to m.in. rząd, który wpadł we własną pułapkę. Chciał nie dopuścić do spowolnienia w gospodarce, uruchamiając programy socjalne, wspierające konsumpcję. Kosztem jest wzrost cen. W momencie, gdy popyt spadnie, zrobi się duży problem - ostrzega Belka.

Według niego lepiej byłoby dać zwolnić PKB w naturalny sposób np. do 3,5 proc. Sugeruje, że ludzie nie odczuliby tego, a ceny utrzymane byłyby w ryzach.

- Za przegrzanie gospodarki trzeba będzie w końcu zapłacić - wskazuje Marek Belka. Przyznaje, że na krótką metę wydatki socjalne stymulują konsumpcję i wzrost gospodarczy, ale rząd przedobrzył. Żeby ostudzić gospodarkę, musiałby podjąć kilka niepopularnych decyzji.

RPP powinna zachować spokój

Rosnąca inflacja i perspektywa przekroczenia 3,5 proc. już na początku tego roku będzie wywierać presję na Radę Polityki Pieniężnej w kwestii stóp procentowych. Gdy inflacja przekracza cel, można myśleć o podnoszeniu stóp procentowych, a to oznaczałoby m.in. wyższe oprocentowanie kredytów.

Marek Belka, a więc były prezes NBP i przewodniczący RPP, nie jest zwolennikiem gwałtownych ruchów i na pewno nie zdecydowałby się teraz na podniesienie stawek oprocentowania w banku centralnym. Sugeruje jednak, by komunikacja rady z rynkiem finansowym była otwarta. Sam sygnalizowałby gotowość do podwyżek, ale przy założeniu, że inflacja będzie utrzymywać się na podwyższonym poziomie przez dłuższy czas.

Pomysłów np. Eryka Łona dotyczących obniżek stóp procentowych Belka nawet nie chce komentować, sugerując, że w obecnej sytuacji nie ma to sensu.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Drogi prąd problemem USA. Trump zapowiada zwrot
Drogi prąd problemem USA. Trump zapowiada zwrot
Miliony zaległych faktur. Firmy mają problem. "Kiedy będzie ta kasa?"
Miliony zaległych faktur. Firmy mają problem. "Kiedy będzie ta kasa?"
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Odchodzimy od pomp ciepła. Oto na co stawiają teraz Polacy
Co dalej z reformą PIP? Jest głos z rządu
Co dalej z reformą PIP? Jest głos z rządu
Wielka fuzja gigantów w Polsce. Jest znak zapytania. Minister ujawnia
Wielka fuzja gigantów w Polsce. Jest znak zapytania. Minister ujawnia
Już dziś wpływają na przekształcanie umów. Mało kto o tym wie
Już dziś wpływają na przekształcanie umów. Mało kto o tym wie
Kołodziejczak ocenia protesty. "Skompromitowały polskich rolników"
Kołodziejczak ocenia protesty. "Skompromitowały polskich rolników"
99 mld zł i wciąż za mało. Prawie 700 gmin nie spełnia norm
99 mld zł i wciąż za mało. Prawie 700 gmin nie spełnia norm
Konflikt w Iranie wisi na włosku. Rynek ropy reaguje
Konflikt w Iranie wisi na włosku. Rynek ropy reaguje
Gary Neville i długi podatkowe. Pół miliona funtów straty dla budżetu
Gary Neville i długi podatkowe. Pół miliona funtów straty dla budżetu
"Czuję się nabity w butelkę". Czeka na pieniądze z programu ponad rok
"Czuję się nabity w butelkę". Czeka na pieniądze z programu ponad rok
Niemiecka gospodarka w coraz głębszym kryzysie. Liczba upadłości znów rośnie
Niemiecka gospodarka w coraz głębszym kryzysie. Liczba upadłości znów rośnie