Masz działkę ze słupem energetycznym? Możesz liczyć na pieniądze
Słupy energetyczne, kable i rury na prywatnych działkach przez lata skutecznie blokowały zabudowę i obniżały wartość nieruchomości. Przełomowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego zmienia jednak sytuację właścicieli i otwiera drogę do roszczeń wartych nawet 100 mld zł - opisuje Forbes.
Na wielu prywatnych działkach stoją słupy energetyczne lub telekomunikacyjne, a w samym gruncie przebiegają różnego rodzaju sieci. Taka infrastruktura często negatywnie wpływa na estetykę nieruchomości, ale przede wszystkim może w istotny sposób ograniczać możliwość jej zabudowy lub zagospodarowania.
Ograniczenia nie zawsze wynikają z urządzeń znajdujących się bezpośrednio na działce. W praktyce właściciele muszą się liczyć także z instalacjami zlokalizowanymi poza ich gruntem, które — ze względu na obowiązujące przepisy i tzw. strefy ochronne, zwłaszcza w przypadku sieci gazowych — również ograniczają swobodę inwestowania.
Sądy przez lata oddalały roszczenia
Dotychczas właściciele gruntów mieli ograniczone możliwości dochodzenia swoich praw. Sądy często oddalały ich roszczenia, uznając, że przedsiębiorstwa przesyłowe — dostarczające energię, wodę, gaz czy usługi telekomunikacyjne — nabyły prawo do korzystania z nieruchomości w drodze zasiedzenia. Chodziło o zasiedzenie służebności odpowiadającej swoją treścią służebności przesyłu, wynikające z wieloletniego utrzymywania urządzeń na cudzym gruncie.
Zamiast samochodu kupili działkę. Nie uwierzycie ile wydali na budowę
Taka linia orzecznicza w praktyce zamykała właścicielom drogę do wynagrodzenia lub żądania usunięcia infrastruktury - opisuje Forbes.
Przełomowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego
Sytuację zmienił wyrok Trybunały Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. Trybunał uznał, że nie można zasiedzieć prawa, które wcześniej nie istniało w polskim systemie prawnym. Przepisy regulujące posadowienie sieci na prywatnych działkach zostały uchwalone dopiero w 2008 r., a minimalny termin zasiedzenia wynosi 20 lat.
Oznacza to, że nawet przy liczeniu tego terminu od 2008 r. nie mógł on jeszcze upłynąć. Dotychczasowe orzeczenia sądów, które przyjmowały odmienne stanowisko, powinny więc ulec zasadniczej zmianie. W praktyce znacząco zmniejsza to ryzyko prawne dochodzenia roszczeń przez właścicieli nieruchomości.
Czego mogą domagać się właściciele działek
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego właściciele gruntów mogą dochodzić kilku rodzajów roszczeń. Po pierwsze, możliwe jest żądanie uregulowania stanu prawnego posadowionych sieci w zamian za wynagrodzenie — jednorazowe albo płatne cyklicznie.
Po drugie, właściciele mogą domagać się zapłaty za bezumowne korzystanie z nieruchomości przez przedsiębiorstwo przesyłowe. W określonych sytuacjach możliwe jest także żądanie usunięcia infrastruktury, jeśli jej obecność w istotny sposób uniemożliwia korzystanie z gruntu.
Skala problemu jest ogromna. Szacunki wskazują, że podobna sytuacja może dotyczyć nawet 20 mln działek w całym kraju, a łączna wartość potencjalnych roszczeń właścicieli może przekraczać 100 mld zł.
Wysokość wynagrodzenia zależy od wielu czynników i wymaga indywidualnej wyceny nieruchomości. Kluczowe znaczenie ma nie tylko jej wartość, ale także stopień zajęcia przez infrastrukturę. Inne kwoty mogą przysługiwać wtedy, gdy ograniczenie w korzystaniu z działki jest niewielkie, a inne w sytuacji, gdy część gruntu jest całkowicie wyłączona z użytkowania — na przykład gdy stoi na niej trafostacja.
Źródło: Forbes