Indyjskie Siły Powietrzne zasygnalizowały zapotrzebowanie na co najmniej dwie do trzech eskadr myśliwców piątej generacji, czyli na co najmniej 40 maszyn. A o kontrakt wart wiele miliardów dolarów zabiegają też Stany Zjednoczone, które proponują swoje F-35, ale bez transferu technologii.
Również Rosji, która wolałaby składać myśliwce z części produkowanych w należących do niej zakładach rozrzuconych po Indiach, Nowe Delhi jasno dało do zrozumienia, że rozważy projekt Su-57 tylko wtedy, gdy otrzyma pełny dostęp do kodu źródłowego gwarantującego pełną suwerenność nad oprogramowaniem sterującym systemami pokładowymi samolotu.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Znany miliarder bez cenzury o analitykach biznesowych. "Niewiele w życiu widzieli"
Nad takim rozwiązaniem pracuje obecnie Kreml. Jego prawdopodobnym indyjskim partnerem może być państwowa firma Hindustan Aeronautics Limited (HAL), która wcześniej podpisała kontrakt na montaż Su-30MKI w swoich zakładach w Nashik. Obecnie produkowany przez nią rosyjski samolot stanowi trzon indyjskiego lotnictwa wojskowego.
To nie jedyne rosyjskie uzbrojenie, którym dysponują Indie. Mają też w swoim arsenale kilka systemów rakiet ziemia-powietrze dalekiego zasięgu S-400 Triumf. Gdy przed siedmioma laty Indie podpisywały z Rosją umowę dotyczącą ich zakupu, tłumaczyły, że są im potrzebne do przeciwdziałania zagrożeniu ze strony Chin, z którymi blisko obecnie współpracują, między innymi w grupie BRICS.
We wtorek agencja Reutera poinformowała, że Moskwa prowadzi z Nowym Delhi rozmowy w sprawie dostawy kolejnych wyrzutni S-400.
Współpraca z Putinem oddala Indie od Zachodu
Jeśli ziści się wspólna indyjsko-rosyjska produkcja Su-57, oddali ona jeszcze bardziej Indie od Zachodu i pokrzyżuje plany Nowego Delhi dotyczące zakupu amerykańskiej zaawansowanej broni, w tym sześciu samolotów P-8I od Boeinga o wartości 3,6 mld dolarów oraz pojazdów bojowych Stryker produkowanych przez General Dynamics Land Systems.
Według Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPR) w latach 2020–2024 Rosja odpowiadała za 36 proc. indyjskiego importu broni.