Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
oprac. DSZ
|
aktualizacja

Nadciąga uderzenie w portfele Polaków. Jutro się wszystko wyjaśni

870
Podziel się:

W najbliższą środę GUS poda wstępny odczyt inflacji w Polsce za sierpień. Wynik wciąż będzie bardzo wysoki – rynek spodziewa się wzrostu do 15,4 proc. rok do roku. Jednak mijający miesiąc może nas zaskoczyć. Otóż pierwszy raz od czerwca 2021 r. inflacja, nie licząc sztucznego obniżenia cen w lutym tego roku, powinna zdaniem ekonomistów być niższa niż w lipcu. Wszystko za sprawą przeceny benzyny. Co to oznacza dla NBP i kredytobiorców?

Nadciąga uderzenie w portfele Polaków. Jutro się wszystko wyjaśni
Kluczowe pytanie brzmi, co zrobi Narodowy Bank Polski. Czy podniesienie stopy procentowe we wrześniu, jak spodziewają się tego niektórzy ekonomiści? (GETTY, Mateusz Wlodarczyk)

Główny Urząd Statystyczny w połowie sierpnia podsumował pełne krajowe dane inflacyjne za lipiec tego roku. Okazało się, że w ubiegłym miesiącu ceny dóbr i usług były średnio o 15,6 proc. wyższe niż rok wcześniej. Takiej drożyzny w Polsce nie było od ponad 25 lat. Teraz w środę GUS poda najświeższy odczyt inflacji za sierpień. Tym razem może nas czekać zaskoczenie.

Inflacja w sierpniu 2022 r. w Polsce – przewidywania ekonomistów

Prognozy wzrostu cen wskazują na lekki spadek dynamiki CPI w sierpniu, za czym stała przede wszystkim mocna przecena paliw – wskazują ekonomiści Santander Bank Polska. Ten "lekki spadek" oznacza obniżenie dynamiki o 0,2 p.p. do 15,4 proc. Niewiele, ale jednak wystarczy, żeby napisać, że inflacja w ujęciu rok do roku spadnie względem lipca 2022 r. pierwszy raz od czerwca 2021 r., nie licząc sztucznego obniżenia wskaźnika przez rząd w lutym, kiedy to wprowadził tarcze antyinflacyjne.

Ekonomiści Santandera jednak przestrzegają przed dużym optymizmem w aspekcie upragnionego hamowania wzrostu cen. Sytuacja w Europie robi się bowiem coraz bardziej napięta, o czym piszemy w money.pl od dłuższego czasu (więcej TUTAJ).

– Inflacja i wzrost gospodarczy – te dwa tematy jeszcze długo pozostaną głównym przedmiotem zmartwień nie tylko inwestorów, ale też konsumentów, przedsiębiorców i rządzących – wskazują.

Jak podkreślają, wakacje kończą się kolejnym mocnym przesileniem na rynkach energetycznych: nowe rekordy cen gazu, energii elektrycznej i pozwoleń na emisję CO2 w Europie, światowe ceny surowców naturalnych znowu w trendzie wzrostowym – wszystko to wzmaga obawy, że recesja na kontynencie może się okazać głębsza, a jednocześnie inflacja wyższa niż do tej pory przewidywano.

Polski Instytut Ekonomiczny zakłada z kolei wzrost cen na poziomie 15,7 proc., czyli lekko wyższym niż w lipcu. – Najważniejszym pozytywnym symptomem jest stabilizacja inflacji bazowej. Widzimy także wolniejszy wzrost kosztów w przemyśle. Dlatego też spodziewamy się powolnego hamowania inflacji, będzie to jednak stopniowy i powolny proces. Większy spadek wzrostu cen czeka nas dopiero jesienią – mówi w rozmowie z PAP Piotr Arak, dyrektor PIE.

Szacujemy, że w ostatnich miesiącach roku wskaźnik CPI powinien stabilizować się w okolicach 15 proc. r/r. Przyczynią się do tego efekty wyraźnie wyższej bazy statystycznej odniesienia z końca 2021 r., a także jesienne wyhamowanie wzrostu dynamiki cen żywności i stabilizacja cen paliw. Prognozujemy, że inflacja średnioroczna w tym roku ukształtuje się na poziome ok. 13,6 proc. – piszą w z kolei specjaliści z Banku Ochrony Środowiska.

Co zrobi NBP i czy kredytobiorcy mogą liczyć na ulgę?

Kluczowe pytanie brzmi, co w tej sytuacji zrobi Narodowy Bank Polski. Czy podniesienie stopy procentowe we wrześniu, jak spodziewają się tego niektórzy ekonomiści? Zdania są podzielone.

Zdaniem analityków Santandera, gdyby rzeczywiście było tak, że inflacja w sierpniu lekko spadnie względem lipca, to zrealizuje się warunek zdefiniowany wcześniej przez prezesa NBP jako konieczny dla zakończenia cyklu podwyżek: inflacja przestała rosnąć i prawdopodobnie do końca tego roku będzie się lekko obniżać.

Czy to wystarczy aby we wrześniu RPP wstrzymała się z podwyżkami stóp? To nie jest wykluczone, tym bardziej, że bardzo szybko przybywa informacji wskazujących na mocne hamowanie gospodarki, a jak pamiętamy wrażliwość prezesa NBP na ryzyko recesji jest duża. Ale możliwa jest też podwyżka o 25 punktów bazowych (pb). Naszym zdaniem wyraźnie zmniejszyły się szanse na mocniejszy ruch, tymczasem rynek nadal wycenia +50pb – przewidują.

Innego zdania jest Piotr Arak. – Nie spodziewamy się podwyżki stóp procentowych we wrześniu. Dane gospodarcze wskazują, że gospodarka hamuje. Szybko spada też liczba nowych kredytów hipotecznych. W takich warunkach raczej nie podwyższa się stóp procentowych. Natomiast podwyższona inflacja oznacza, że obecne stopy procentowe zostaną z nami w najbliższych kwartałach – przekonuje.

W opublikowanym w poniedziałek, 29 sierpnia, wywiadzie dla serwisu Business Insider Polska, prezes Adam Glapiński mówił, że "z dyskusji RPP może wyłonić się taki scenariusz, w którym podnosimy stopy procentowe jeszcze raz o 25 pb albo dwa razy po 25 pb".

Nie można też jednak wykluczyć, że skończymy na razie podwyższanie stóp procentowych, ale jednocześnie nie wiążemy sobie rąk i nie ogłaszamy końca cyklu podwyżek. Działamy w sposób pragmatyczny. Sama podwyżka o 25 pb byłaby już sygnałem, że hamujemy cykl podwyżek, ale jeszcze się przyglądamy sytuacji i nie jesteśmy pewni, kiedy powiemy: czas na koniec cyklu – stwierdził.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(870)
Fakt
rok temu
Kto jeździ na zachód to wie że gdzie indziej jest dobrze i nie ma żadnej recesji !! tylko w Polsce rządzonej przez komunistów PiSPO jest tragedia dla Polskiego narodu
Ojojojoj
rok temu
A lokat nadal bez wzrostu oprocentowania . Tak grają legalnie banki i maja nas w ....
Prezes,
rok temu
opanowaliśmy jeden straszliwy mechanizm, który Polskę niszczył przez poprzednich wiele lat. Mechanizm okradania Polski na gigantyczną skalę
monika
rok temu
jest coraz wiecej nawroconych, ci co glosowali na pis i kierowali agresje na tych co ich nie wybierali, teraz sami na ta partie narzekaja i widza jaki blad popelnili
Były milicjan...
rok temu
Panie Tusk proszę wracać kupiłem taczkę dla Glapinskiego
...
Następna strona