Nagłe przyspieszenie. Oto co dzieje się ws. Zondacrypto

Jest przełom w śledztwie ws. Zondacrypto. Są nowi podejrzani, dowody oraz osoby, które chcą współpracować z prokuraturą - oznajmił we wtorek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. - Serial "Zonda" dopiero się rozkręca - skomentował w środę premier Donald Tusk. W czwartek doszło do zatrzymania szefa PKOl Radosława Piesiewicza.

Oto co dzieje się ws. ZondyOto co dzieje się ws. Zondy
Źródło zdjęć: © East News, GETTY | Jakub Porzycki, Adam Burakowski, Westend61
Jacek Losik

Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został w czwartek zatrzymany w związku ze śledztwem ws. Zondacrypto. O szefie PKOl w ostatnim czasie zrobiło się ponownie głośno, a to za sprawą wspólnego śledztwa Wirtualnej Polski i "Superwizjera" TVN24.

Z dziennikarskiego śledztwa wynika, że Piesiewicz dostał od szefa Zondacrypto Przemysława Krala zegarek Patek Philippe wart 40 tysięcy euro oraz inne prezenty, o których można przeczytać w tekście "Szef Zondacrypto, prezes PKOl i złoty zegarek za 40 tysięcy euro".

Do przyspieszenia wydarzeń ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto doszło dwa dni po tym, jak minister sprawiedliwości ogłosił przełom.


WIDEO
Bogaci też tracą fortuny. "Inwestowanie może być ukrytym hazardem"


Wtorek: zapowiedź przełomu

Publikacja WP i TVN24 ujrzała światło dzienne w poniedziałek. We wtorek minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek pytany przez dziennikarzy o czynności prokuratury w sprawie Zondacrypto, która dotyczy m.in. prania brudnych pieniędzy, przekazał, że w śledztwie nastąpił przełom. Mówił o zmianach po stronie śledczych oraz rosnących szansach poszkodowanych na odzyskanie pieniędzy.

Żurka spytano, czy prezes Zondacrypto Przemysław Kral uzyskał status małego świadka koronnego - To wszystko jest objęte tajemnicą śledztwa, w tym momencie nie będziemy udzielać żadnych informacji - odpowiedział.

Minister przekazał następnie, że w sprawie pracują nowi prokuratorzy, pojawiły się nowe dowody i nowe osoby chcące współpracować z prokuraturą. Zapytany wprost o nowych podejrzanych, powiedział: - Tak, pojawili się nowi podejrzani.

Prawnicy Przemysława Krala

Również we wtorek mec. Roman Giertych, poseł KO, poinformował, że od maja jest obrońcą prezesa giełdy kryptowalut Zondacrypto Przemysława Krala (śledztwo w tej sprawie ruszyło w kwietniu). W opublikowanym wpisie na platformie X napisał:

"W trakcie czynności procesowych p. Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury ogromny majątek, który łącznie z tym, który został zabezpieczony już wcześniej przez organy ścigania, powinien wystarczyć do zaspokojenia wszystkich pokrzywdzonych, którzy zgłosili się jako tacy do prokuratury" - napisał we wpisie na platformie X.

Po kilku godzinach Giertych dodał w serwisie X: "Oczywiście od początku w sprawie występujemy razem z Jackiem Dubois". Mec. Dubois potwierdził następnie tę informację Polskiej Agencji Prasowej.

Komunikat Prokuratury Krajowej

Również we wtorek oświadczeniu na stronie Prokuratury Krajowej opublikowano komunikat Waldemara Żurka. Prokurator Generalny wskazał, że postępowanie ma charakter dynamiczny.

"Pozyskiwane są nowe dowody, przeprowadzane kolejne czynności procesowe, a w ich wyniku dokonywane są nowe ustalenia, istotne dla pełnego wyjaśnienia okoliczności sprawy" - przekazał w oświadczeniu.

Jednocześnie podkreślił, że na obecnym etapie prokuratura nie może ujawnić danych osób posiadających status podejrzanych ani treści zarzutów. W tym samym oświadczeniu poinformował również, że na podstawie zabezpieczonego materiału dowodowego śledczy weryfikują informacje dot. polityków prawicy.

Minister oświadczył, że "prokuratura weryfikuje informacje uzyskane w trakcie postępowania dotyczące możliwości popełnienia przestępstw w związku z finansowaniem przez Zondacrypto" następujących osób, firm, wydarzeń lub instytucji:

  • fundacji byłego ministra sprawiedliwości prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry,
  • fundacji Przemysława Wiplera oraz innych osób z nim współdziałających, w związku z prowadzonym procesem legislacyjnym dotyczącym rynku kryptowalut,
  • Telewizji Republika oraz jej prezesa Tomasza Sakiewicza,
  • konferencji środowisk konserwatywnych CPAC,
  • ewentualnej korzyści majątkowej przekazanej Radosławowi Piesiewiczowi, prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego,
  • działań podejmowanych przez osoby pomagające zbiegłemu byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu.

Żurek zaznaczył też, że prokuratura nie może obecnie wypowiadać się o stanie materiału dowodowego w odniesieniu do tych wątków.

"Przedwczesne ujawnianie lub komentowanie informacji dotyczących prowadzonych czynności może naruszać dobro postępowania, a także realnie zagrozić prawidłowemu przebiegowi czynności procesowych i interesom ich uczestników" - zastrzegł.

Przecieki dziennikarzy

W związku z tym śląski wydział zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Katowicach skierował zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa ujawnienia materiałów ze śledztwa. Wcześniej, pytany przez dziennikarzy o tę kwestię, Żurek powiedział:

Rzeczywiście mamy bardzo niepokojącą sytuację, kiedy w tak ważnych postępowaniach dziennikarze dostają od kogoś informacje i widać, że mieli dostęp do akt. Dlatego uruchomiliśmy to postępowanie kilka tygodni temu.

W oświadczeniu wskazano również, że "priorytetem śledztwa na obecnym etapie jest zabezpieczenie maksymalnie wysokich środków, które mogą pochodzić z przestępstwa, by w przyszłości osoby pokrzywdzone mogły uzyskać stosowne zadośćuczynienia lub odszkodowania i odzyskać środki, które straciły".

Środa: nowa publikacja

"Teraz już wiemy, dlaczego z uporem maniaka Karol Nawrocki i PiS blokowali ustawę o kryptowalutach. Kasa na zegarki za 40 tysięcy euro, na media, wyborcze imprezy, fundacje prawicowych polityków. A przecież serial" Zonda "dopiero się rozkręca…" - napisał w środę na platformie X premier Donald Tusk.

Tego samego dnia pojawiła się nowa publikacja WP. Wirtualna Polska napisała o spotkaniu w sierpniu 2025 r. posła PiS Michała Moskala, członka sejmowej komisji cyfryzacji, innowacyjności i nowoczesnych technologii oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z prezesem Zondacrypto. Według ustaleń poseł chciał współpracować z giełdą kryptowalut, która kilka miesięcy później upadła. Po spotkaniu z Kralem Moskal miał zacząć aktywnie zajmować się tematem kryptowalut w Sejmie.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek podkreślił, że Moskal nie informował kierownictwa ugrupowania o swoim wyjeździe na Ibizę i nie reprezentował tam partii. Bohater afery stwierdził, że z Przemysławem Kralem rozmawiał "raz — tak samo jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców".

Moskal poinformował, że spotkanie na Ibizie trwało ok. godziny i ani on, ani żaden z jego współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działa "nigdy nie podjęli z nim ani z podmiotami z nim związanymi żadnej współpracy" i "nie przyjęli od nich ani złotówki".

Historia Zondacrypto
Historia Zondacrypto © oprac. własne | money.pl

Burza po publikacji money.pl i WP

Na początku kwietnia money.pl i Wirtualna Polska informowały, że Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością. Ujawniona analiza wskazywała na spadek rezerw bitcoinów giełdy o 99 proc., a użytkownicy zaczęli zgłaszać problemy z wypłatą środków. Giełda ostatecznie upadła.

Postępowanie ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. 3 sierpnia śledztwo zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.

- Mamy świadka koronnego, który mówi komu wręczał pieniądze, na co szły te pieniądze, jak Prawo i Sprawiedliwość i jego działacze zarabiali na kryptoaktywach, dlaczego ten parasol taki ochronny nad tymi wszystkimi, którzy chcieli chronić przestępców z Zondacrypto, był rozciągnięty. Dzisiaj zaczynają się zatrzymania, które w przyszłości też będą skutkowały zarzutami - powiedział w czwartek minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski, pytany o doniesienia o zatrzymaniu szefa PKOl Radosława Piesiewicza (zanim potwierdził to minister sprawiedliwości, nieoficjalnie poinformowały o tym WP i TVN24).

Wybrane dla Ciebie