WAŻNE
TERAZ

Konflikt eskaluje. Teheran uderzył w bazę USA [RELACJA NA ŻYWO]

Najpierw pandemia, teraz wyższa cena wódki i papierosów. Małe sklepy dobijane

Małe sklepy, dla których ratowania wprowadzono zakaz handlu, są w kiepskiej sytuacji. Sam zakaz jest masowo omijany. Sprawę komplikuje zmiana nawyków klientów w pandemii - kupują rzadziej i więcej, dokładniej planują, a głównym źródłem małych sklepów są zakupy impulsywne. Do tego inflacja i wzrost cen wódki oraz papierosów sprawią, że wiele z nich może nie przetrwać.

Małe sklepy są w coraz trudniejszej sytuacjiMałe sklepy są w coraz trudniejszej sytuacji
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Aneta Helwich

Jak przypomniała ekspertka z Centrum Monitorowania Rynku, przez kilka pierwszych miesięcy br. obowiązywały obostrzenia związane z trzecią falą pandemii, w tym limity klientów i godziny dla seniorów w sklepach, do tego zamknięte szkoły, restauracje, obiekty kulturalne i sportowe oraz praca zdalna.

"Ograniczona mobilność oznaczała mniej okazji do impulsowych zakupów po drodze, a na większe zakupy klienci często wybierali supermarkety lub dyskonty, dlatego dla wielu placówek małoformatowych początek 2021 r. oznaczał spadki sprzedaży zarówno w porównaniu do 2020 r., jak i do czasów sprzed pandemii" - wskazała.

Zakaz handlu w niedziele zaostrzony. „Nasi pracodawcy są bardzo kreatywni”

Sklepy z zadyszką

Dodała, że ciepły czerwiec i lipiec przyniosły poprawę nastrojów i niewielkie wzrosty sprzedaży, ale po nich nastał chłodny i deszczowy sierpień, w którym duża część typowo letnich kategorii odnotowała spore spadki.

"W okresie od stycznia do października 2021 r. łączne obroty sklepów małoformatowych do 300 mkw. spadły o 2 proc. w porównaniu z tym samym okresem 2020 r., a liczba transakcji zmniejszyła się w tym czasie o ponad 4 proc., a w stosunku do 2019 r. ten spadek sięgnął 15 proc." - podała.

Jak wskazała, spadek wartości sprzedaży w porównaniu do ubiegłego roku to efekt bardzo wysokiej sprzedaży na początku pandemii - w marcu i kwietniu 2020 r., kiedy to klienci robili zapasy i częściej chodzili do sklepów małoformatowych po codzienne zakupy.

Według Szarejko, główna zmiana zachowań klientów sklepów małoformatowych, jaką można zaobserwować w związku z pandemią to rzadsze, ale trochę większe i lepiej zaplanowane zakupy. "Średnia wartość paragonu pierwszych dziesięciu miesiącach 2021 r. wynosiła 18,6 zł, czyli o niespełna 3 proc. więcej niż rok wcześniej i aż o 20 proc. więcej niż dwa lata wcześniej, choć liczba wkładanych do koszyka produktów zwiększyła się w porównaniu z 2019 r. tylko o około 7 proc." - podała. Jak wyjaśniła, teraz średnio trafiają tam 4 produkty.

Ekspertka wskazała, że w porównaniu z okresem sprzed pandemii zmniejszyło się nieco znaczenie transakcji dotyczących zakupów 1-2 produktów, częściej niż kiedyś zdarzają się natomiast klienci kupujący jednorazowo 6 i więcej produktów. "Nadal jednak sklepy małoformatowe są miejscem, gdzie robi się głównie zakupy impulsowe, uzupełniające i wygodne - np. po drodze z pracy" - zaznaczyła.

Nowe podatki

Jak dodała, na decyzje zakupowe klientów wspływ miały również obiektywne czynnik, jak nowe podatki i opłaty. "Wprowadzona od stycznia br. opłata cukrowa przełożyła się na wyższe ceny napojów słodzonych, co sprawiło, że w pierwszych 10 miesiącach br. sprzedaż napojów gazowanych spadła o 20 proc., choć wartość sprzedaży napojów gazowanych, wzrosła o ok 9 proc." - podała.

Zaznaczyła przy tym, że trendy sprzedaży i ceny grup napojowych nie objętych podatkiem m.in. wód czystych, soków czy izotoników pozostały relatywnie stabilne, a niektóre notowały nawet wzrosty sprzedaży.

Jak zauważyła Szarejko, analogiczna sytuacja miała miejsce po wprowadzeniu opłaty od wódek w małych opakowaniach.

"Wyższe ceny popularnych małpek przełożyły się na spadek zarówno ilości, jak i wartości sprzedaży wódek smakowych i czystych - o 12 proc. "Część klientów kupujących wcześniej małe opakowania wódek czystych przerzuciło się na większe butelki głównie półlitrówki z najniższego segmentu cenowego" - dodała.

W jej ocenie, nadchodzący rok przyniesie kolejną porcję wyzwań, z którymi będą musieli zmierzyć się detaliści. "Dość wspomnieć o wzroście akcyzy na alkohol i produkty tytoniowe, zmianę przepisów dotyczących handlu w niedzielę oraz inflację, która dotyka wszystkich. Jednak mimo trudnych warunków ekonomicznych, zmieniających przepisów prawnych, kurczącej się liczby placówek, rosnących cen i dużej konkurencji ze strony dyskontów, sklepy małoformatowe wciąż są i zapewne jeszcze długo będą głównym kanałem sprzedaży żywności" - wskazała ekspertka.

CMR jest niezależną agencją badawczą specjalizującą się w analizach danych transakcyjnych pozyskiwanych drogą elektroniczną z kas fiskalnych zainstalowanych w sklepach spożywczych.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Połączenia do Izraela. LOT podjął decyzję. Jest komunikat
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Świat patrzy na Ormuz. Iran może uderzyć w światowy handel ropą
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Iran to potęga naftowa. Atak Izraela może wstrząsnąć cenami ropy i paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Wojna w Iranie uderzy w polskie firmy? Chodzi o ceny paliw
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael uderza na Iran. "Atak w sobotę rano nie jest przypadkowy"
Izrael atakuje Iran. Ekspert: to wstęp do wojny
Izrael atakuje Iran. Ekspert: to wstęp do wojny
Atak na Iran pogrąża kryptowaluty. Bitcoin mocno w dół
Atak na Iran pogrąża kryptowaluty. Bitcoin mocno w dół
Izrael atakuje Iran. Ekspert: To próba zmiany reżimu
Izrael atakuje Iran. Ekspert: To próba zmiany reżimu
Atak na Iran wywinduje ceny benzyny? Oto możliwy scenariusz
Atak na Iran wywinduje ceny benzyny? Oto możliwy scenariusz
Izrael zaatakował Iran. Rynki "nie mają jak" zareagować
Izrael zaatakował Iran. Rynki "nie mają jak" zareagować
Izrael atakuje Iran. Stan wyjątkowy, eksplozje w Teheranie
Izrael atakuje Iran. Stan wyjątkowy, eksplozje w Teheranie
Fitch potwierdza rating Polski, ale ostrzega przed rosnącym długiem
Fitch potwierdza rating Polski, ale ostrzega przed rosnącym długiem