Tusk dostał list od Nawrockiego. Prezydent ma żądania
Prezydent Karol Nawrocki napisał list do premiera Donalda Tuska ws. umowy z krajami Mercosur. Prezydent żąda natychmiastowego zaskarżenia umowy do TSUE. - Znowu jest spóźniony - ocenia minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Prezydent Karol Nawrocki poinformował we wtorek w serwisie X, że skierował do premiera Donalda Tuska list z żądaniem natychmiastowego zaskarżenia umowy UE z krajami Mercosur (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem) do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił na platformie X, że prezydent jest "znowu spóźniony". "Dzięki europosłom PSL umowa z krajami Mercosur została już skierowana do TSUE, a ustawa chroniąca rolnicze funkcje produkcyjne wsi jest procedowana przez rząd. Skuteczność mierzy się w czynach, nie w liczbie słów i decybelach" - napisał Kosiniak-Kamysz.
Cena maksymalna paliw nie rozwiąże problemu? "To narzędzie nie działa"
Sprawę listu prezydenta skomentował na X także wicepremier i szef MSZ Radosław Sikorski.
"Jeszcze raz, prezydent nie ma żadnych konstytucyjnych uprawnień do prowadzenia polityki europejskiej, która jest wyłączną domeną Rady Ministrów. Natomiast przypominam, że podczas swojej pierwszej Rady Bezpieczeństwa Narodowego obiecał skłonienie Włoch do przystąpienia do mniejszości blokującej Mercosur" - napisał Sikorski.
Umowa UE-Mercosur
Przedstawiciele Unii Europejskiej i państw Mercosuru 17 stycznia podpisali umowę o partnerstwie i przejściową umowę handlową. Zgodę na to 9 stycznia wyraziła większość Rady UE, przy sprzeciwie: Polski, Francji, Irlandii, Węgier i Austrii. Umowa o partnerstwie musi jeszcze zostać ratyfikowana przez wszystkie kraje członkowskie UE.
Donald Tusk informował pod koniec marca, że rząd na razie nie przewiduje złożenia skargi do TSUE w sprawie umowy z Mercosurem. Przypomniał, że skarga została już złożona na wniosek Parlamentu Europejskiego.
Z kolei w połowie marca Sejm przyjął uchwałę, w której zwrócił się do rządu o wniesienie skargi do TSUE w imieniu Polski, niezależnie od skargi złożonej przez Parlament Europejski. Sejm wskazał, iż państwa członkowskie mogą wnieść skargę o stwierdzenie nieważności aktu Unii Europejskiej, podnosząc zarzut braku kompetencji, naruszenia istotnych wymogów proceduralnych, naruszenia traktatów lub jakiejkolwiek reguły prawnej związanej z jego stosowaniem lub nadużycia władzy.
Wcześniej, w lutym, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała, że KE rozpocznie tymczasowe stosowanie porozumienia handlowego. Zgodnie z unijnymi traktatami umowa może zostać w pełni zawarta dopiero po wyrażeniu zgody przez Parlament Europejski. Jednak umowa handlowa będzie tymczasowo stosowana od 1 maja ze wszystkimi państwami, które zakończą procedury ratyfikacji i powiadomiły o tym Wspólnotę przed końcem marca.
Wołowina i drób w UE
Oznacza to, że od maja możliwe będzie sprowadzanie z krajów Mercosuru do UE produktów takich jak: wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol po bardziej korzystnych dla południowoamerykańskich producentów stawkach celnych. Taka obniżka będzie jednak dotyczyć tylko określonych w umowie ilości danego produktu. W zamian kraje Mercosuru obniżą uznawane w wielu przypadkach za zaporowe cła na europejskie towary przemysłowe, w tym samochody.
Obowiązywać będą zapisy porozumienia w części dotyczącej tylko handlu, ponieważ jest to kompetencja Komisji Europejskiej. W praktyce oznacza to natychmiastowe zniesienie ceł i barier handlowych. Do czasu pełnej ratyfikacji czekać będą inne kwestie, np. ochrona inwestycji i kwestia zamówień publicznych. W tym przypadku potrzebna będzie ratyfikacja Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich.
Od 1 maja będzie też obowiązywała tzw. klauzula ochronna do umowy, co ma stanowić odpowiedź na obawy rolników, którzy przewidują nadmierny napływ produktów z Mercosuru do UE. Będzie uruchamiana, jeśli ceny danego produktu w UE wskutek importu z Mercosuru spadną o 5 proc. Wówczas możliwe będzie podniesienie ceł na dany produkt lub wprowadzenie zakazu wwozu do UE.