Bez zastanawiania się i bez wahania mogę powiedzieć, że są to ludzie. Najważniejsze są ich kompetencje, doświadczenie, reakcje. Nieoceniona jest rola dobrego lidera, który potrafi zarządzać sytuacją kryzysową. Ważne dla mnie, ale myślę, że również dla moich pracowników, jest też to, że nie jesteśmy korporacją, ale firmą rodzinną z elementami ładu korporacyjnego. Nie pracujemy w zamkniętych zespołach, które znają tylko swój wąski wycinek pracy. Każdy dział poznaje całą firmę od wewnątrz po to, żeby rozumieć co się w niej dzieje. Bo firma to zespół. A zespół nie może działać rozproszony. Gdy zatrudniamy nową księgową, ona poznaje nie tylko biuro, ale też odwiedza warsztat – żeby wiedziała, jak wygląda ciężarówka, naczepa, opona. Bardzo mi zależy, aby wszyscy pracownicy wiedzieli, że praca każdego działu jest niezwykle ważna. Bo najgorszym scenariuszem, jaki jestem sobie w stanie wyobrazić, jest doprowadzenie firmy do sytuacji, w której zespoły mówią o sobie nawzajem "my" i "oni". I zapytany o to, kto jest najważniejszy w firmie, zawsze powtarzam, że wszyscy są ważni. Bo jeżeli ktoś nie jest ważny, to znaczy, że nie jest potrzebny w tej organizacji. Więc każda osoba, która ją współtworzy, jest ważna i potrzebna do tego, aby świadczona przez nas usługa nie była tylko usługą transportową, ale żeby było to rozwiązanie pewnego problemu klienta i zapewnienie mu bezpieczeństwa w obszarze logistyki. A to właśnie kultura firmy powoduje, że klient czuje się bezpieczny.