Nowe dane z niemieckiego przemysłu. Tak źle w tym roku jeszcze nie było

Niemiecka produkcja przemysłowa spadła w marcu o 0,4 proc. miesiąc do miesiąca. To pierwszy taki wynik w 2024 r. Największy wpływ na to miały gorsze wyniki w sektorach dóbr konsumpcyjnych, pośrednich oraz energii. "Dzisiejsze dane to przestroga" - pisze Carsten Brzeski, ekonomista z ING.

German Chancellor Olaf Scholz looks on next to Chairman of the Presidency of Bosnia and Herzegovina Denis Becirovic (not pictured) during a press conference at the chancellery in Berlin, Germany, 07 May 2024. Chairman of the Presidency of Bosnia and Herzegovina Denis Becirovic and German Chancellor Olaf Scholz met for talks. EPA/CLEMENS BILAN Dostawca: PAP/EPA.Niemiecka gospodarka przechodzi trudny okres
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/CLEMENS BILAN
Robert Kędzierski

Rezultat osiągnięty przez niemiecki przemysł był jednak lepszy od prognoz ekonomistów, którzy spodziewali się spadku o 0,7 proc. I właśnie ten płytszy od oczekiwań spadek daje nadzieję, że gospodarka za Odrą zacznie w końcu wychodzić z osłabienia. Chociaż w lutym wynik był na plusie - osiągnął 1,7 proc.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Immunitet ochroni Obajtka? Prawnik nie ma żadnych wątpliwości

Produkcja przemysłowa w Niemczech najniższa od początku roku

Niemcy mają bowiem pewne powody do optymizmu. Jak zauważa w komentarzu do odczytu Carsten Brzeski, ekonomista z ING, dane o produkcji przemysłowej za marzec potwierdzają, że aktywność w sektorze budowlanym wsparła PKB w pierwszym kwartale. Sektor ten odnotował wzrost o kolejny 1 proc. miesiąc do miesiąca, a w ujęciu kwartalnym aktywność w budownictwie zwiększyła się o ponad 6 proc.

"Sektor budowlany wyróżniał się pozytywnie, co potwierdza, że był on jednym z głównych motorów, które pchnęły niemiecką gospodarkę z powrotem do wzrostu w pierwszym kwartale" - czytamy w analizie eksperta.

"Dane o produkcji przemysłowej to przestroga"

Trudno jednak doszukać się w danych więcej pozytywów. Ekonomista wskazuje , że niemiecki przemysł wciąż jest daleki od solidnego ożywienia. Produkcja dóbr inwestycyjnych wzrosła w marcu tylko nieznacznie, a w pozostałych sektorach zanotowano spadki. W ujęciu rocznym produkcja przemysłowa była wciąż niższa o ponad 3 proc.

"O ile pełen pakiet zachęcających i bardziej pozytywnych danych z ostatnich kilku tygodni był balsamem dla duszy niemieckiej gospodarki, o tyle dzisiejsze dane o produkcji przemysłowej to przestroga: osiągnięcie dna nie prowadzi automatycznie do silnego ożywienia" - zauważa Brzeski.

"Droga do ożywienia długa"

Jak dodaje, popyt na niemieckie towary przemysłowe nie odwrócił się jeszcze, a po początkowej korekcie zapasów na przełomie roku, oczekiwana redukcja zapasów znów utknęła w martwym punkcie. Ponadto, jak wskazuje ekspert, wykorzystanie mocy produkcyjnych w niemieckim przemyśle ma tendencję spadkową od czasu rozpoczęcia wojny w Ukrainie, a produkcja przemysłowa jest wciąż o około 8 proc. poniżej poziomu sprzed pandemii.

"Droga do istotnego ożywienia, szczególnie w przemyśle, wciąż jest długa" - podsumowuje ekonomista ING.

Kolejny zły sygnał z niemieckiej gospodarki

Środowe dane to kolejny zły sygnał z niemieckiej gospodarki. Negatywne okazały się bowiem i dane zaprezentowane we wtorek. Zamówienia w przemyśle w marcu znów zaskoczyły negatywnie i spadły o 0,4 proc. (kons.: +0,4 proc.) - podkreślają w raporcie eksperci PKO BP. "W ujęciu kwartał do kwartału nowe zamówienia od stycznia do marca 2024 były o 4,3 proc. niższe niż w okresie od października do grudnia 2023. Po wyłączeniu zamówień na dużą skalę nowe zamówienia wzrosły w marcu o 0,1 proc. m/m." - piszą.

Podkreślają też, ze jednocześnie zrewidowane zostały dane za luty – odnotowano wtedy spadek zamówień o 0,8 proc. m/m, podczas gdy wstępny odczyt wskazywał na wzrost o 0,2 proc. m/m. Produkcja środków transportu spadła o 2,3 proc. m/m (sa), zaś produkcja metalowych wyrobów gotowych spadła o 4,5 proc. m/m (sa). Przeciwne trendy widoczne były w przemyśle motoryzacyjnym oraz produkcji urządzeń elektrycznych, gdzie zamówienia wzrosły, odpowiednio o 1,1 proc. oraz 5,9 proc. m/m (sa).

:Nowe zamówienia na dobra inwestycyjne i pośrednie spadły o 0,4 proc. m/m, jednak zamówienia na dobra konsumpcyjne wzrosły o 0,7 proc. m/m. Zamówienia zagraniczne wzrosły o 2,0 proc., w tym ze strefy euro o 10,6 proc.. Zamówienia krajowe spadły tymczasem o 3,6 proc. m/m" - wskazują analitycy.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Rewolucji w odszkodowaniach za odwołane loty nie będzie? Komisja w PE się nie zgadza
Rewolucji w odszkodowaniach za odwołane loty nie będzie? Komisja w PE się nie zgadza
Narastający problem w sanatoriach. NFZ jest bezradny
Narastający problem w sanatoriach. NFZ jest bezradny
Była doradczyni Trumpa ma nową pracę. Dina Powell pokieruje koncernem Meta
Była doradczyni Trumpa ma nową pracę. Dina Powell pokieruje koncernem Meta
Wezmą się za nielegalne kwatery pracownicze? Ministerstwo rozważa zmiany
Wezmą się za nielegalne kwatery pracownicze? Ministerstwo rozważa zmiany
Ile są warte weta prezydenta? Minister finansów podał konkretną kwotę strat
Ile są warte weta prezydenta? Minister finansów podał konkretną kwotę strat
Miliony Ukraińców z ochroną tymczasową w UE. Najwięcej w Niemczech i Polsce
Miliony Ukraińców z ochroną tymczasową w UE. Najwięcej w Niemczech i Polsce
Krezusi z USA inwestują w Grenlandię. Trwa wyścig po krytyczne surowce
Krezusi z USA inwestują w Grenlandię. Trwa wyścig po krytyczne surowce
Będą nowe sankcje na Iran? Bruksela zapowiada gotowość
Będą nowe sankcje na Iran? Bruksela zapowiada gotowość
"Jedynie wskazówki i nic więcej". KE zaprzecza porozumieniu z Pekinem ws. cen aut elektrycznych
"Jedynie wskazówki i nic więcej". KE zaprzecza porozumieniu z Pekinem ws. cen aut elektrycznych
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 12.01.2026
Ile kosztuje funt? Kurs funta do złotego PLN/GBP 12.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 12.01.2026
Ile kosztuje dolar? Kurs dolara do złotego PLN/USD 12.01.2026
Gigant zwalnia w Tychach. Związkowcy: nawet 740 osób straci pracę
Gigant zwalnia w Tychach. Związkowcy: nawet 740 osób straci pracę