Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na
Mateusz Madejski
Mateusz Madejski
|

Wyrzucili go z PiS, stał się cierniem w boku rządu. Kim jest Michał Kołodziejczak?

143
Podziel się:

Blokuje drogi, mówi o "ratowaniu polskiej wsi" i denerwuje polityczne elity, jak mało kto. "Rośnie nowy Lepper" - słychać często. On sam czuje się raczej spadkobiercą Solidarności Walczącej. - Może nieźle namieszać w polityce - uważają eksperci.

Wyrzucili go z PiS, stał się cierniem w boku rządu. Kim jest Michał Kołodziejczak?
Lider Agrounii uważa się za spadkobiercę Kornela Morawieckiego. Jego syna nazywa "potulnym misiem" (East News)

Agrounia wytacza ciężkie działa przeciw rządowi, zapowiadając blokady w całym kraju. Na ich czele staje 33-letni rolnik spod Sieradza - Michał Kołodziejczak. Jeszcze kilka lat temu nie słyszał o nim nikt, dzisiaj jego związek staje się siłą zdolną do protestów, które niepokoją władzę.

Nic dziwnego, że jest porównywany z Andrzejem Lepperem, niegdysiejszym liderem Samoobrony. Późniejszy wicepremier też pod koniec lat 90. regularnie blokował drogi. I też mówił o ratowaniu zagrożonego polskiego rolnictwa.

Sam Kołodziejczak za takie porównania się nie obraża. Woli mówić, że czuje się kontynuatorem "ruchu ludowego", ale też Solidarności Walczącej, organizacji opozycyjnej kierowanej niegdyś przez Kornela Morawieckiego.

Zobacz także: Kołodziejczak z AgroUnii wściekły. "Supermarkety są silniejsze od rządu"

Michał Kołodziejczak. Buntownik czy polityk?

- Przed swoją śmiercią Kornel Morawiecki nieraz mówił mi, że decyzji swojego syna, premiera, nie rozumie. Mówił też, że wspiera moje działania - opowiada money.pl Kołodziejczak. Lider Agrounii nazywa zmarłego w 2019 r. Morawieckiego seniora "prawdziwym buntownikiem". - A jego syn żadnym buntownikiem nie jest, to potulny miś, który chce na protestujących wysyłać policję. Gdzie w nim ideały Solidarności Walczącej? - pyta Kołodziejczak.

Agrounia, jak zapewnia jej lider, na razie skupia się na działalności związkowej. - Na walce o polską wieś, o polskich pracowników - mówi jej lider. Ale Kołodziejczak od razu zaznacza, że chce, by jego siła znalazła się nie tylko w parlamencie, ale i w rządzie. - Nam zależy, żeby załatwiać konkretne sprawy, a konkretne sprawy załatwia się właśnie w rządzie - mówi w rozmowie z money.pl.

Jakie ma na to szanse? Łukasz Pawłowski, prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej uważa, że "Kołodziejczak może w polityce sporo namieszać".

Między Kaczyńskim a Tuskiem

- 40 proc. wyborców nie ufa władzy ani opozycji. On tu może wbić klin. Weźmy wyborców na wsi. Od PSL-u już odeszli, na Tuska wielu z nich po prostu nigdy nie zagłosuje. Kołodziejczak jest dla nich ciekawą propozycją - uważa Pawłowski.

Jak jednak dodaje ekspert, również poza wsią rośnie popularność Agrounii. - Jest elektorat lewicowy, ale nie ten światopoglądowy. To pracownicy marketów, agencji ochrony, fabryk... Miliony potencjalnych wyborców - opowiada Pawłowski, szacując, że jeśli Kołodziejczak wystartuje w wyborach, może zdobyć 5-6 proc. głosów.

Kołodziejczak już zresztą pierwsze próby zaistnienia w polityce ma za sobą. W 2014 r. został radnym swojej gminy, i to wybranym z listy PiS. Z partii jednak został wyrzucony za organizowanie protestów. A te były zwykle tyleż widowiskowe, co kontrowersyjne. Raz Kołodziejczak przemawiał na przykład ze świńskim łbem w rękach. Miał to być symbol, jak to rząd "odcina łeb polskiemu rolnictwu".

Podczas protestów Agrounii nieraz na ulice wyrzucano jedzenie. Gdy związek protestował przeciwko "piątce dla zwierząt", pod dom Jarosława Kaczyńskiego wyrzucono warzywa, jajka, mięso oraz martwą świnię.

Mało kto organizuje tak ostre protesty antyrządowe, a mimo to Kołodziejczak podkreśla, że "nie jest totalną opozycją". Podczas niedawnej, ostrej rozmowy z dziennikarką TVP powiedział nawet, że i o jej prawa zamierza walczyć. Politycy mają z nim problem. Również ci z opozycji, bo nie bardzo wiedzą, jak się do niego ustosunkować.

- Podchodzę do niego z życzliwością, jak do każdego człowieka. Ale niech się nie staje nowym Lepperem, bo Lepper przecież fatalnie skończył - mówi Marek Sawicki z PSL.

- Widziałem, jak ludzie podchodzą do niego i chcą mu przybić piątkę. Na pewno jest na fali. Ale polityka widziała już wiele gwiazd jednego sezonu - opowiada nam z kolei jeden z polityków opozycji.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(143)
to zdrajca,
3 miesiące temu
Kazmierczaka pompują media. A to PEWNIK, że facet jest opłaconą ustawką, że to zdrajca. Rozpatrzcie jego finanse, jakie ma pieniądze i gdzie. Od razu wyjdzie.
maras
9 miesięcy temu
Rolnik bez dopłat nie istnieje, nie ważne czy ma 5 ha, 150 ha czy 1500 ha - bez dopłat jest bardzo szybko kaput i bankrut przy tak nikłej opłacalności a właściwie to przy jej braku i tego ani sytemu dopłat pan kołodziejczak ani nikt inny nie zmieni więc jaki model rolnictwa pan kołodziejczak widzi, czy w ogóle coś sensownego proponuje bo powrotu do handlu ze wschodem raczej nie będzie a Ukraina nie potrzebuje naszych produktów rolnych. Samo zapisanie się do obozu zdrady narodowej bo daj jedynkę na liście jest pierwszym złym znakiem i ostrzeżeniem-uważajcie na tego człowieka i nigdy nie pozwólcie aby doszedł do władzy. jego kariera prawdopodobnie skończy się na sejmie ale to i tak o wiele za daleko zaszło i jeśłli ten pan się tam znajdzie to będzie wina tuska bo on potrzebuje takich krzykaczy w sejmie. To jest jego plan wejść to sejmu na czele bandy krzykaczy i robić rozróby i dużo krzyku tak by wykończyć prawicowy polski rząd na zlecenie niezadowolonego ze wzrostu znaczenia Polski w UE berlina.
rem
9 miesięcy temu
Rejon Błaszek to kartofle , kapusta itd. Jeszcze parę lat temu była łatwa sprzedaż Tirami na wschód . Jednak ta mentalność pozostała , jest to przykre a z drugiej strony produkcję musi się sprzedać. W Polsce sporo musi się zmienić aby nasze rolnictwo było opłacalne.
Polak
2 lata temu
Tak naprawdę kim jest pan Michał Kołodziejczak, przed komisją wyraźnie słychać jego łamaną Polszczyznę, nie wierzę że ten gościu rodził się w Śieradzu. Padło nawet pytanie w komisji: czy jest agentem rosyjskim. Przy jego pięknie wypowiadanym polskim łamanym językiem, tak myślę, że jest agentem rosyjskim i systematycznie niszczy rząd polski, jest cierniem w boku PiS-u.
wolność
3 lata temu
Niech te pajace nie ograniczają wolności i swobót obywatelom, swymi wybrykami /awanturami/ na drogach. Drogi są dobrodziejstwem dla wszystkich i służą do poruszania się po nich a więc dowolności człowieka.
...
Następna strona